Po raz drugi z rzędu Angers zapewniło sobie utrzymanie w Ligue 1 w ostatnim meczu u siebie z Strasbourg. Remis 1-1 na Stade Raymond-Kopa sprawił, że SCO pozostało w najwyższej lidze, powtarzając scenariusz sprzed dokładnie roku, kiedy pokonali tego samego rywala 2-1, by uniknąć spadku. Punkt podniósł Angers do 38 w sezonie, matematycznie bezpiecznych przed spadkiem z jednym meczem do rozegrania.
Sam mecz był napiętym wydarzeniem. Strasbourg objął prowadzenie po powtórzonym rzucie karnym Julio Enciso, ale Angers odpowiedziało po przerwie. Rezerwowy Goduine Koyalipou, który wszedł w przerwie, zdobył to, co trener Alexandre Dujeux nazwał 'najważniejszym golem sezonu', dobijając luźną piłkę w polu karnym. To uderzenie wprawiło w szał domową publiczność i przypieczętowało punkt potrzebny do utrzymania.
Po końcowym gwizdku stadion zamienił się w gigantyczny klub nocny, a system nagłośnienia odtwarzał 'Freed From Desire' Gali i 'Pour le plaisir' Herberta Léonarda. Ten ostatni był hołdem dla weterana pomocnika Pierricka Capelle, który rozegrał swój ostatni mecz u siebie przed przejściem na emeryturę w wieku 39 lat. Capelle, legenda klubu z 324 występami dla Angers, został uhonorowany transparentami i wiadomościami od rodziny oraz grupy około 100 kibiców zajmujących część trybuny Jean-Bouin.
Capelle przeżył emocjonalny moment na boisku, niosąc córkę i mając u boku syna, i uściskał żonę. 'To mnóstwo emocji, bo to koniec czegoś,' powiedział Capelle. 'Ale to tylko szczęście, wszystko, przez co razem przeszliśmy. Stworzyliśmy silne więzi w przeciwnościach. Dziękuję wszystkim. Dziękuję z całego serca. Nigdy was nie zapomnimy.'
Abdoulaye Bamba, który również przeszedł na emeryturę i ma pozostać w klubie w nowej roli, otrzymał puchar od właściciela Saïda Chabane. Bamba odpowiedział Capelle: 'Byłeś dla mnie bratem, nigdy się nie poddaliśmy.' Dujeux pochwalił obu zawodników: 'Zasługują na to, dali tak wiele na boisku i poza nim. To dla nich piękny koniec. I nowy początek.'
Radość z utrzymania i emocjonalne pożegnania zostały przyćmione przez poważną kontuzję pomocnika Louisa Moutona. 27-latek doznał urazu lewego kolana bez kontaktu, padając na murawę w drugiej połowie. Po kilku minutach leczenia został zniesiony na noszach, z rękami zakrywającymi twarz z bólu. Dujeux powiedział: 'Mam nadzieję, że to nie jest zbyt poważne.' Po meczu Mouton wrócił na boisko o kulach z unieruchomioną nogą, wspierany przez samego Capelle.
Kontuzja Moutona to poważny cios dla Angers, ponieważ był on kluczowym zawodnikiem w tym sezonie. Klub czeka na dalsze badania lekarskie, ale wczesne sygnały wskazują na znaczący problem z kolanem, który może wykluczyć go na miesiące. Wraz z końcem sezonu, harmonogram powrotu do zdrowia przedłuży się na następny sezon, komplikując plany Angers na letnie okno transferowe.
Remis z Strasbourg nie tylko zapewnił utrzymanie, ale także podkreślił odporność drużyny, która walczyła z przeciwnościami przez cały sezon. Ludzie Dujeux konsekwentnie pokazywali waleczność, szczególnie u siebie, gdzie zdobywali punkty przeciwko kilku drużynom z górnej połowy tabeli. Atmosfera na Raymond-Kopa była twierdzą, a wsparcie kibiców dla Capelle i Bamba podkreśliło głęboką więź między zespołem a jego sympatykami.
Dla Capelle wieczór był idealnym pożegnaniem, pomimo strachu związanego z kontuzją. 'Spędziłem tu dziesięć lat, to mój klub,' powiedział. 'Skończyć z utrzymaniem i tą emocją, to niesamowite.' Bamba dodał: 'Nigdy się nie poddaliśmy, a kibice nigdy się z nami nie poddali. To czyni tę chwilę wyjątkową.'
Angers zakończy sezon na wyjeździe w przyszłym tygodniu, ale uwaga już będzie skupiona na letniej przebudowie. Emerytury Capelle i Bamba pozostawiają luki w przywództwie i doświadczeniu, a potencjalna długa nieobecność Moutona zmusza klub do ponownego rozważenia opcji w pomocy. Na razie jednak Angers może świętować zasłużone utrzymanie i uczcić dwóch ikon klubu.
Na podstawie raportów L'Equipe.