Barcelona i Newcastle United prowadzą zaawansowane negocjacje w sprawie potencjalnego transferu, w ramach którego Anthony Gordon zamieniłby Premier League na La Ligę, a umowa wyceniana na około 70 milionów funtów zbliża się do finalizacji. Angielski skrzydłowy jest gotowy do podróży do Katalonii na testy medyczne już w czwartek lub piątek, pod warunkiem że oba kluby dojdą do porozumienia w kwestii szczegółów struktury płatności. Chociaż warunki osobiste nie powinny stanowić problemu, Newcastle obstaje przy swoim żądaniu wyższej gwarantowanej kwoty, sprzeciwiając się preferencji Barcelony, aby część sumy uzależnić od bonusów za występy.
Gordon przybył na St. James' Park w styczniu 2023 roku z Evertonu za 45 milionów funtów i nadal ma kontrakt do 2030 roku. W tym sezonie przewodził klasyfikacji strzelców Newcastle we wszystkich rozgrywkach z 17 golami, ale jego forma ligowa była nierówna, co odzwierciedlało ogólne problemy drużyny, które zakończyły się rozczarowującym 12. miejscem. Dla porównania, jego kampania w Lidze Mistrzów była elektryzująca: strzelił 10 bramek w tych rozgrywkach, co dało mu ex aequo trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców, za Harrym Kane'em i Kylianem Mbappé. Ten europejski poziom jest właśnie tym, co przyciągnęło menedżera Barcelony, Hansiego Flicka, który szuka wszechstronnego napastnika zdolnego do gry na obu skrzydłach – choć Gordon woli lewe – lub przez środek.
Ostatnie wybory składu wskazywały na zbliżające się odejście. Gordon opuścił ostatnie sześć meczów sezonu Newcastle, początkowo wykluczony z powodu tego, co Eddie Howe określił jako "drobny uraz biodra", a następnie siedział na ławce w ostatnich czterech spotkaniach, nie grając ani minuty. Takie pominięcia podsyciły spekulacje, że zarówno zawodnik, jak i klub byli gotowi pójść dalej, zwłaszcza po burzliwym roku, w którym Newcastle ledwo uniknęło przedłużającej się sagi o gwiazdorskim napastniku Alexandrze Isaku, który ostatecznie dołączył do Liverpoolu w ostatnim dniu okna transferowego poprzedniego lata. Dyrektor generalny David Hopkinson publicznie podkreślał, że klub sprzeda tylko "na naszych warunkach", ale potrzeba wygenerowania środków na odbudowę składu jest niezaprzeczalna.
Zainteresowanie Barcelony stało się konkretne po tym, jak starania Bayernu Monachium osłabły, a Liverpool, mimo wieloletniego podziwu, nie złożył formalnych ofert. Kataloński gigant widzi Gordona jako bardziej przystępną cenowo długoterminową opcję w porównaniu z wykupem wypożyczenia Marcusa Rashforda z Manchesteru United. Zarobki Rashforda byłyby znacznie wyższe, podczas gdy wymagania płacowe Gordona mieszczą się w zasięgu finansowym Barcelony. Flick wciąż ma opcję wykupu Rashforda za 26 milionów funtów, ale niestabilna forma i wysoki kontrakt angielskiego reprezentanta czynią Gordona bardziej pragmatycznym celem, nawet przy znacznie wyższej opłacie transferowej.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, Gordon dołączy do drużyny ataku pełnej gwiazd, z Lamine Yamalem i Raphinhą, co zapewni ostrą rywalizację o miejsce. Jego umiejętność dostarczania w kluczowych europejskich meczach wpisuje się w ambicje Barcelony, by odzyskać dominację krajową i kontynentalną. Dla Newcastle zastrzyk 70 milionów funtów wzbogaci projekt odbudowy Howego, umożliwiając załatanie luk ujawnionych podczas słabego sezonu Premier League. Czas jest krytyczny: oba kluby dążą do sfinalizowania dokumentów przed wyjazdem Gordona na zgrupowanie reprezentacji Anglii na Florydzie w poniedziałek.
Choć letnie okno transferowe oficjalnie otwiera się dopiero 15 czerwca, oczekuje się, że wszystkie formalności zostaną zakończone w weekend, a następnie formalnie ratyfikowane w przyszłym miesiącu. Liverpool i Bayern pozostają uważne na wypadek, gdyby negocjacje utknęły w martwym punkcie, ale obecny trend wskazuje na szybkie rozwiązanie. Wcześniejszy prawie transfer Gordona do Liverpoolu w 2024 roku wywołał u niego niepokój, co podkreśla jego otwartość na nowe wyzwanie poza angielskimi granicami. Jego wyczyny w Lidze Mistrzów tylko wzmocniły jego argumenty za przenosinami do klubu rangi Barcelony.
Z taktycznego punktu widzenia bezpośredniość biegu Gordona, kliniczne wykończenie w kontratakach i pracowitość w grze bez piłki pasują do systemu wysokiego pressingu Flicka. Dodałby nowy wymiar atakowi Barcelony, łącząc angielską waleczność z technicznym finezją, z której słynie klub. Potencjalny transfer odzwierciedla również ewoluującą strategię transferową Newcastle: sprzedaż kluczowego zawodnika w celu reinwestycji na wielu pozycjach, podobnie jak po sprzedaży Isaka – choć tym razem liczą na płynniejszy proces.
Struktura umowy pozostaje ostatnią przeszkodą. Barcelona proponuje raty uzależnione od występów, podczas gdy Newcastle chce większej płatności z góry, aby sfinansować własne plany rekrutacyjne. Dzięki bezpieczeństwu kontraktu Gordona, Sroki są w silnej pozycji negocjacyjnej. Jeśli dojdzie do porozumienia, Gordon może stać się kolejnym angielskim talentem, który spróbuje sił w La Lidze, podążając śladami takich graczy jak Jude Bellingham, który odnosi sukcesy w Realu Madryt. Jego transfer wzmocniłby również uwagę na letnie działania Newcastle, gdy fani czekają na następców zdolnych ożywić klub.
W szerszym kontekście europejskiego futbolu taki transfer podkreśla rosnące finansowe powiązania między Premier League a elitą La Ligi. Barcelona, wciąż zmagająca się z ograniczeniami finansowego fair play, stawia na potencjalną wartość odsprzedaży Gordona i natychmiastowy wpływ, podczas gdy Newcastle wykorzystuje swoje przychody z Premier League do realokacji. Dla samego Gordona przeprowadzka to szansa na walkę o wielkie trofea i umocnienie statusu jednego z najlepszych napastników w grze w wieku zaledwie 25 lat.
Na podstawie doniesień z The Guardian.