Arsenal zakończył 20-letnią suszę, awansując do finału Ligi Mistrzów, pokonując Atletico Madryt 1:0 w drugim meczu półfinałowym na Emirates Stadium. Wąskie zwycięstwo zapewniło łączny wynik 2:1, co pozwoliło Kanonierom po raz pierwszy od sezonu 2005-2006 zagrać w meczu o najwyższą stawkę.
Decydujący moment nastąpił w 62. minucie, gdy Bukayo Saka z bliska skierował piłkę do siatki po sprytnym podaniu Martina Ødegaarda, wykorzystując rzadki błąd defensywny zwykle niezłomnej obrony Atletico. Zespół Diego Simeone w końcowej fazie naciskał na wyrównanie, ale napotkał inspirowanego Davida Rayę w bramce Arsenalu, który popisał się kilkoma kluczowymi interwencjami, zachowując czyste konto.
Po końcowym gwizdku menedżer Arsenalu Mikel Arteta nie mógł ukryć emocji. "To niesamowita noc dla wszystkich związanych z tym klubem" – powiedział Arteta. "Zawodnicy wykazali się niesamowitym charakterem i wiarą. Wiedzieliśmy, że będzie trudno, ale trzymaliśmy się planu i wykonaliśmy go perfekcyjnie. To spełnienie marzeń dla naszych kibiców."
Zwycięstwo wieńczy niezwykły sezon Arsenalu, który konsekwentnie walczył na wielu frontach. Taktyczne ustawienie Artety zneutralizowało zagrożenia z kontrataków Atletico, a pomocnicy Declan Rice i Jorginho kontrolowali tempo. Kanonierzy czekają teraz na zwycięzcę drugiego półfinału pomiędzy Realem Madryt a Paris Saint-Germain.
Dla kibiców Arsenalu ten wieczór przywołał wspomnienia dawnych europejskich sukcesów. Ostatni finał klubu zakończył się wąską porażką 2:1 z Barceloną w Paryżu. Tym razem mają nadzieję pójść o krok dalej. Powrót na europejski szczyt pod wodzą Artety oznacza zakończenie długiego procesu odbudowy.
Atletico Madryt natomiast będzie żałować straconych okazji. Pomimo dzielnej walki w drugiej połowie, nie zdołali przebić zdyscyplinowanej obrony Arsenalu. Kapitan Koke przyznał, że to rozczarowujące, ale pochwalił występ Arsenalu. "Byli lepszą drużyną w dwumeczu i gratulujemy im" – powiedział.
Finał Ligi Mistrzów, zaplanowany na 31 maja na Allianz Arena w Monachium, czeka teraz na rywala Arsenalu. Arteta podkreślił znaczenie regeneracji i przygotowań. "Będziemy cieszyć się tą chwilą, ale nasza praca jeszcze się nie skończyła. Chcemy przywieźć to trofeum do domu."
Na podstawie informacji z サッカーキング.