Barcelona zawarła porozumienie z Newcastle United warte ponad 69 milionów funtów za angielskiego napastnika Anthony'ego Gordona. Umowa, wyceniona na ponad 80 milionów euro, pozwoli 24-latkowi sfinalizować warunki osobiste przed dołączeniem do kolegów z reprezentacji na przedmistrzowskim obozie treningowym w Stanach Zjednoczonych.
Kataloński gigant zdecydowanie działał, aby zdobyć podpis Gordona, pokonując konkurencję ze strony Bayernu Monachium. Klub z Bundesligi przeprowadził formalne rozmowy z Newcastle, ale nie był w stanie pokonać różnicy w wycenie, pozostawiając Barcelonę jako jedyny klub, który spełnił cenę wywoławczą drużyny Premier League.
Dla Newcastle sprzedaż stanowi przemyślaną decyzję o wykorzystaniu cennego aktywa. Gordon, który strzelił 17 goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, stał się najlepszym strzelcem klubu, ale w ostatnich tygodniach kampanii był coraz bardziej marginalizowany. W ostatnich czterech meczach siedział na ławce, niewykorzystany rezerwowy w kończącym sezon meczu z Fulham – wyraźny sygnał, że trener Eddie Howe planował przyszłość bez niego.
Ten ruch przypomina odejście Alexandra Isaka zeszłego lata, który dołączył do Liverpoolu za brytyjski rekord 125 milionów funtów w dniu zamknięcia okna transferowego po naciskach na transfer. Ta saga ujawniła brak struktury wykonawczej na St. James' Park, pozostawiając Newcastle podatnym na negocjacje w późnym oknie. Od tego czasu klub mianował jednak Davida Hopkinsona na dyrektora naczelnego i Rossa Wilsona na dyrektora sportowego, tworząc solidniejsze ramy do prowadzenia negocjacji o wysokiej stawce.
Hopkinson przyjął inny ton niż jego poprzednik Darren Eales, który kiedyś powiedział, że „szaleństwem” byłoby sprzedawać najlepszych zawodników drużyny. W marcu Hopkinson uznał realia współczesnej piłki nożnej, stwierdzając, że klub będzie „maksymalizować okazję” i wyciągnąć najlepszą możliwą cenę, gdy kluczowe postacie odejdą. Ten pragmatyzm zaowocował teraz znaczną opłatą za Gordona – środkami, które będą niezbędne do odświeżenia składu, który zajął 12. miejsce w Premier League.
Trajektoria Gordona od pewnego czasu wskazywała na odejście. Pomimo imponującej liczby bramek, jego wykluczenie z wyjściowej jedenastki w końcówce było wymowne. Kibice na Craven Cottage śpiewali jego imię podczas ostatniego meczu, pożegnanie, które doceniło jego wkład, jednocześnie akceptując nieuniknione. Profesjonalizm napastnika, chwalony przez Howe'a, nigdy nie słabł, ale przekaz z ławki był niezaprzeczalny.
Dla Barcelony to pozyskanie odpowiada na pilną potrzebę dynamicznego atakującego, który może operować na całej linii ataku. Szybkość, bezpośredniość i oko do bramki Gordona powinny uzupełnić istniejące talenty w składzie Xaviego. Umowa sygnalizuje także zdolność klubu do konkurowania finansowego pomimo dobrze udokumentowanych wyzwań, a struktura płatności prawdopodobnie zostanie rozłożona na kilka lat.
Reprezentant Anglii udaje się teraz na obóz w USA z rozwiązaniem przyszłości klubowej, co pozwoli mu skupić się na mistrzostwach świata. Dla Newcastle wyzwanie przesuwa się na reinwestycję. Sprzedaż wychowanka takiego jak Gordon nigdy nie jest popularna, ale kierownictwo klubu wierzy, że wyciągnęło wnioski z przeszłych błędów i może wykorzystać zastrzyk gotówki do zbudowania bardziej zrównoważonego składu. Tylko czas pokaże, czy będzie to kolejna zakłócenie w stylu Isaka, czy punkt zwrotny w letniej przebudowie Newcastle.
Na podstawie raportów BBC Sport.