W dniu, gdy Cannes gościło swój słynny festiwal filmowy, drużyna piłkarska skradła show, zapewniając sobie awans do Ligue 3 dzięki zwycięstwu 2-0 nad Saint-Maur na Stade Pierre-de-Coubertin. Przed 8000 pełnych pasji kibiców AS Cannes zakończyło 15-letnie wygnanie z trzeciej ligi Francji.
Stawka była jasna przed ostatnią kolejką National 2 Grupy C. Cannes prowadziło w tabeli z jednopunktową przewagą nad Nîmes, a Lusitanos tracił dwa punkty. Tylko zwycięstwo gwarantowało awans, bez konieczności polegania na potknięciu rywali.
Mecz był napiętym, ostrożnym widowiskiem z niewieloma wyraźnymi okazjami. Pomimo wczesnego pressing, Cannes miało trudności z przedarciem się przez zdyscyplinowaną obronę Saint-Maur. Malhory Noc był najbliżej w pierwszej połowie, gdy w 14. minucie po składnej akcji strzelił obok bramki.
Przełom nastąpił zaraz po przerwie. W 47. minucie Chafik Abbas precyzyjnie wykonał rzut wolny, a obrońca Jonas Smith najwyżej wyskoczył i głową skierował piłkę do siatki. Stadion eksplodował, gdy dotarło do wszystkich, że awans jest na wyciągnięcie ręki.
Saint-Maur odpowiedziało niewiele, ich ataki zostały stłumione przez zdeterminowaną linię obrony Cannes. Goście rzadko testowali bramkarza gospodarzy, co pozwoliło Cannes zarządzać grą z rosnącą pewnością siebie.
Decydujący moment nastąpił w 78. minucie. Ponownie Abbas był dostawcą, posyłając kolejną precyzyjną wrzutkę. Tym razem Noc odpokutował za wcześniejsze niepowodzenie, chłodno wykańczając akcję i podwajając prowadzenie, co wywołało dzikie świętowanie. Gol zgasł wszelkie wątpliwości i zamienił ostatnie minuty w karnawałową atmosferę.
Dla Cannes ten awans oznacza powrót do ligi, w której ostatni raz grali w sezonie 2010-11. Klub, niegdyś stały bywalec w wyższych sferach francuskiego futbolu, spędził ponad dekadę w ligach amatorskich, walcząc o odzyskanie dawnej pozycji. 15-letnia przerwa podkreśla skalę osiągnięcia.
Znaczenie wykracza poza boisko. Cannes, miasto synonim glamour, ma teraz drużynę piłkarską na profesjonalnej ścieżce. Awans może przyciągnąć nowe inwestycje i zainteresowanie, potencjalnie rewitalizując klub z bogatą historią, w tym występem w półfinale Coupe de France na początku lat 90.
Tymczasem zwycięstwo Nîmes 3-2 na Limonest okazało się akademickie. Pomimo wygranej, Gardois nie zdołali wskoczyć na miejsce premiowane awansem, a ich ambicje natychmiastowego powrotu do Ligue 3 zostały pogrzebane. To gorzko-słodki koniec sezonu, w którym naciskali Cannes do końca, ale ostatecznie zabrakło im bramek lub bezpośredniego pojedynku.
Sceny na Coubertin mówiły same za siebie. Weterani tacy jak Cheikh Ndoye, który kotwiczył środek pola, obejmowali kolegów i sztab. Podróż z głębin National 2 do tego momentu odkupienia była świadectwem odporności i planowania.
Patrząc w przyszłość, Cannes stoi przed wyzwaniem dostosowania się do wyższego poziomu. Ligue 3 obejmuje kluby profesjonalne i wyższe standardy, ale fundamenty położone w tym sezonie – solidność defensywna i terminowy wkład – dają nadzieję. Hierarchia klubu prawdopodobnie będzie dążyć do konsolidacji, zanim zacznie marzyć o więcej.
Na razie świętowanie będzie trwać. Miasto oszalałe na punkcie piłki nożnej wreszcie ma swoją drużynę tam, gdzie jej miejsce, a sezon 2024-25 zobaczy AS Cannes w trzeciej lidze, kończąc bolesny rozdział zapomnienia. Na podstawie doniesień L'Equipe.