Dyrektor generalny Bayernu Monachium publicznie zakwestionował decyzję o wyznaczeniu stosunkowo niedoświadczonego sędziego do prowadzenia kluczowego drugiego meczu półfinału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Mecz zakończył się remisem 1-1, co pozwoliło francuskiemu klubowi awansować do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie.
Jan-Christian Dreesen wyraził swoje zaskoczenie i frustrację z powodu wyznaczenia portugalskiego arbitra Joao Pedro Pinheiro. CEO Bayernu wskazał na ograniczony dorobek sędziego w Lidze Mistrzów, zauważając, że przed tym spotkaniem o wysoką stawkę prowadził on tylko 15 meczów w tych rozgrywkach.
„To co najmniej zadziwiające, że sędzia z zaledwie 15 meczami w Lidze Mistrzów może prowadzić taki mecz. To może wyjaśniać niektóre z jego dzisiejszych decyzji” – cytowano Dreesena za transferowym dziennikarzem Fabrizio Romanem na platformie społecznościowej X.
Krytyka wynika z dwóch poważnych incydentów podczas meczu, które zdaniem Bayernu nie zostały właściwie rozstrzygnięte. Po pierwsze, sędzia nie pokazał czerwonej kartki obrońcy PSG Nuno Mendesowi za zagranie ręką. Po drugie, i być może bardziej kontrowersyjnie, nie podyktował rzutu karnego dla Bayernu po tym, jak piłka trafiła w rękę pomocnika PSG Joao Nevesa w polu karnym.
Remis 1-1 wystarczył PSG do awansu do finału w dwumeczu, przez co decyzje sędziego stały się głównym tematem dyskusji po meczu. Dla Bayernu eliminacja była gorzką pigułką do przełknięcia, spotęgowaną przez przekonanie, że kluczowe momenty meczu nie były sędziowane na poziomie wymaganym dla półfinału tej rangi.
Komentarze Dreesena podkreślają szerszą debatę w piłce nożnej na temat poziomu doświadczenia sędziów wyznaczanych do największych meczów. Presja półfinału Ligi Mistrzów jest ogromna, a kluby często argumentują, że tylko najbardziej doświadczeni arbitrzy powinni być obarczani taką odpowiedzialnością.
Wynik oznacza, że PSG będzie teraz przygotowywać się do finału Ligi Mistrzów, podczas gdy Bayern Monachium musi przeanalizować sezon, który zakończył się rozczarowaniem, a kontrowersje sędziowskie dodały warstwę frustracji do ich odpadnięcia.
Na podstawie raportów z Чемпионат.com.