To był weekend pełen dramaturgii we francuskim futbolu, z trzema głównymi incydentami na pierwszych stronach gazet: szał gaśnicy Pierre-Emericka Aubameyanga w Marsylii, konfrontacja z okularami przeciwsłonecznymi Emmanuela Emeghy w Strasbourgu oraz potwierdzenie degradacji Bastii wśród przemocy kibiców. Tydzień ten podsumowuje chaos i pasję definiujące Ligue 1 i Ligue 2.
Sezon Marsylii był burzliwy, a menedżer Habib Beye sięgnął po ekstremalne środki, aby powstrzymać zjazd, który zepchnął klub z walki o Ligę Mistrzów. Po porażce z Nantes Beye zarządził czterodniowe zamknięcie w ośrodku treningowym, wymagając, aby zawodnicy tam spali. Atmosfera zagotowała się, gdy Aubameyang rzekomo odpiął gaśnicę i opróżnił ją w pokoju członka personelu Boba Tahriego, który egzekwował godzinę policyjną. Inni zawodnicy zdemolowali pokoje, co źródła określiły jako 'gorączkę Commanderie.'
Aubameyang został pominięty przy składzie na wygrany 1:0 mecz z Le Havre, choć Beye unikał bezpośredniego wskazania go. 'Międzynarodowi zawodnicy musieli zachowywać się jak międzynarodowi zawodnicy' – powiedział Beye, sugerując, że weterani nie powinni angażować się w dziecinne zachowanie. Zwycięstwo utrzymało nadzieje Marsylii na Europę, ale występ nie był przekonujący, a Le Havre zmarnowało rzut karny. Surowe podejście zarządu spotkało się z krytyką zawodników, a bramkarz Gerónimo Rulli ubolewał nad wpływem na życie rodzinne.
W Strasbourgu Emmanuel Emegha znalazł się w centrum burzy. Holenderski napastnik, kontuzjowany i nieobecny w składzie na drugi mecz półfinału Ligi Konferencji Europy z Rayo Vallecano, pojawił się na trybunach o 23:00 w okularach przeciwsłonecznych. Kibice, już zirytowani jego postrzeganą arogancją i terminem ogłoszonego transferu do Chelsea, okazywali niezadowolenie. Kolega z drużyny Diego Moreira próbował załagodzić sytuację, ale ostatecznie wycofał się, aby uniknąć eskalacji. Były reprezentant Francji Mickaël Landreau potępił postawę Emeghy: 'Jesteś kapitanem Strasbourga, nie przychodzisz tak.'
Sezon Strasbourga zakończył się rozczarowaniem – przegrali z Rayo i odpadli w półfinale Pucharu Francji, tracąc szansę na kwalifikację do europejskich pucharów. Menedżer Gary O'Neil wyraził frustrację, nazywając styczniowe okno transferowe pomyłką. 'Osłabiliśmy się zamiast wzmocnić skład' – powiedział po remisie 1:1 z Angers. Klub czeka latem znacząca przebudowa.
W Ligue 2 mecz Bastii z Le Mans został przerwany w doliczonym czasie gry, gdy kibice rzucali petardy i race na boisko, a Le Mans prowadziło 2:0. Wynik, który ma zostać potwierdzony przez ligę, sprawi, że Le Mans awansuje, a Bastia spadnie do Ligue 3 – po raz pierwszy od 1965 roku dla korsykańskiego klubu. Bastia, jeden z zaledwie siedmiu francuskich klubów, które grały w finale europejskim, stoi teraz w obliczu przepaści trzeciej ligi. Upadek odzwierciedla ogólny stan korsykańskiej piłki – Ajaccio dopiero co wróciło do szóstej ligi po bankructwie.
Gdzie indziej PSG pokonało Brest 1:0, zwiększając przewagę w lidze do sześciu punktów, a jedynego gola strzelił Désiré Doué. Uwaga skupiła się już na finale Ligi Mistrzów z Arsenalem. Degradacja Nantes została potwierdzona po porażce 1:0 z Lens, podczas gdy Auxerre wyprzedziło Nice w walce o miejsce barażowe. Ostatnia kolejka zapowiada napięcie we wszystkich obszarach tabeli.
Miniony tydzień we francuskiej piłce był mikrokosmosem jej blasku i dysfunkcji: gwiazdy tracące kontrolę, kibice wylewający gniew i upadające historyczne kluby. Przyszłość Aubameyanga w Marsylii pozostaje niepewna, transfer Emeghy do Chelsea wisi w powietrzu, a Bastia będzie próbować odbudować się z popiołów. To niesłodzona rzeczywistość pięknej gry we Francji.
Na podstawie doniesień The Guardian.