Chelsea podobno wywiesiła oszałamiającą cenę 120 milionów funtów (161 milionów dolarów) za pomocnika Enzo Fernándeza, a klub jest gotowy zażądać pełnej kwoty, jeśli Argentyńczyk będzie próbował wymusić transfer tego lata. Według źródeł bliskich sytuacji, The Blues nie są skłonni negocjować obniżonej ceny za 24-latka, który przybył na Stamford Bridge dopiero w styczniu 2023 roku.
Fernández dołączył do Chelsea z Benfiki w ramach transakcji wartej 106,8 mln funtów, co było wówczas brytyjskim rekordem transferowym, i podpisał kontrakt obowiązujący do 2031 roku. Jego przyjście uznano za duży sukces po jego kluczowej roli w triumfie Argentyny w Mistrzostwach Świata w 2022 roku, gdzie został uznany za najlepszego młodego zawodnika turnieju. Jednak problemy londyńskiego klubu na boisku nie dorównały klasie pomocnika, a Chelsea po raz drugi z rzędu nie zakwalifikowała się do Ligi Mistrzów.
Sytuacja finansowa klubu oznacza, że muszą odzyskać znaczne środki za każdego gwiazdora szukającego odejścia, a Fernández nie jest wyjątkiem. Chelsea doskonale zdaje sobie sprawę, że sprzedaż poniżej wartości rynkowej mogłaby zaszkodzić zgodności z przepisami finansowymi, zwłaszcza po dużych inwestycjach w nowe nabytki w ostatnich oknach transferowych. Kwota 120 mln funtów odzwierciedla zarówno postrzeganą wartość zawodnika, jak i determinację właścicieli, aby nie ponieść straty na swojej inwestycji.
Chociaż nie ma oznak, że Fernández formalnie poprosił o transfer, w zespole narastają napięcia w sezonie słabych wyników. Pomocnik pozostał podstawowym graczem pod wodzą menedżera Enzo Mareski, ale jego forma była niespójna, odzwierciedlając nierówne wyniki drużyny. Jakiekolwiek odejście zależałoby od samego Fernándeza, który musiałby naciskać na ruch, co uruchomiłoby stanowcze stanowisko klubu w sprawie wyceny.
Europejskie kluby poszukujące dynamicznego, grającego piłką pomocnika z pewnością będą monitorować sytuację, choć spełnienie żądań Chelsea stanowiłoby poważne zobowiązanie finansowe. Zbliżające się letnie okno transferowe sprawia, że hierarchia na Stamford Bridge przygotowuje się na zapytania, ale wyznaczyła wyraźną granicę: tylko oferta odpowiadająca ich rekordowej opłacie będzie brana pod uwagę.
Twarde podejście Chelsea podkreśla nową rzeczywistość pod rządami Clearlake Capital, gdzie handel zawodnikami jest coraz bardziej podyktowany kwestiami bilansu. Fernández, mimo całego swojego talentu, znajduje się teraz w centrum konfliktu o wysoką stawkę, który może zdefiniować letnią strategię klubu. Czy jakikolwiek zainteresowany zgłosi się z akceptowalną ofertą, pozostaje do zobaczenia.
Na podstawie raportów ESPN.