Gdy sezon Serie A pędzi ku dramatycznemu zakończeniu, Cremonese widzi swoją przyszłość w najwyższej klasie rozgrywkowej wiszącą na włosku. Zespół Marco Giampaolo w sobotni wieczór jedzie do Udinese, wiedząc, że wszystko mniej niż zwycięstwo może skutecznie zakończyć ich walkę o utrzymanie, zwłaszcza jeśli Lecce pokona Sassuolo gdzie indziej. Mając tylko dwie kolejki do końca, Grigiorossi tracą jeden punkt do Salentini, co nie pozostawia marginesu błędu w nerwowej walce o uniknięcie spadku.
W zeszłą niedzielę ciężko wywalczone zwycięstwo 1-0 u siebie z Pisą tchnęło nowe życie w kampanię Cremonese, ale euforia będzie niewiele znaczyć, jeśli nie zdołają jej potwierdzić na Stadionie Bluenergy. Porażka byłaby katastrofalna – w połączeniu z wygraną Lecce oznaczałaby spadek z kolejką do końca. Nawet remis pozostawiłby ich zależnymi od poważnego potknięcia Lecce w ostatniej kolejce. Psychologicznego ciężaru sytuacji nie można przecenić dla drużyny, która w tym sezonie odniosła zaledwie dwa zwycięstwa na wyjeździe.
Udinese natomiast znajduje się w relatywnym komforcie środka tabeli i w lidze nie ma wiele do zdobycia. Jednak pod wodzą Kosty Runjaica są dumni z bycia trudnym przeciwnikiem, szczególnie u siebie. Trener musi jednak przetasować kadrę, ponieważ dwie kluczowe nieobecności zakłócają skład. Nicolò Zaniolo został wykluczony z powodu urazu lędźwi, który wyeliminuje go z ostatnich dwóch meczów, pozbawiając Udinese ich najbardziej kreatywnego iskiernika. Tymczasem zawieszenie Kingsleya Ehizibue wymusza zmianę na prawym wahadle, dodatkowo ograniczając opcje Runjaica.
Potwierdzone składy odzwierciedlają te zakłócenia. Udinese ustawia się w swoim znanym 3-5-2: Okoye zaczyna w bramce; Kristensen, Kabasele i Solet tworzą trio obronne; Arizala wchodzi na prawe wahadło, a Kamara po lewej; Miller, Karlstrom i Atta kotwiczą środek pola; Davis i Buksa prowadzą atak. Ławka jest cienka, co pozostawia Runjaicowi niewiele miejsca na zmianę gry z boku.
Cremonese odwzorowuje formację własnym 3-5-2. Audero strzeże bramki; Terracciano, Bianchetti i Luperto ustawiają się w obronie; Barbieri i Pezzella zapewniają szerokość na wahadłach; Thorsby, Grassi i Maleh obsługują silnik; podczas gdy doświadczony Jamie Vardy partneruje Bonazzoliemu z przodu. Giampaolo ma nadzieję, że mentalność Vardy'ego do wielkich meczów zapewni kluczowy występ na wyjeździe.
Taktyczna bitwa prawdopodobnie będzie zależeć od zdolności Udinese do rozbicia Cremonese, które spodziewane jest głęboko się bronić i kontratakować. Bez pomysłowości Zaniolo gospodarze polegają w dużej mierze na dośrodkowaniach z wahadeł i fizycznej obecności Buksy. Rola Arizali staje się kluczowa – musi dostarczać jakościowe podania z prawej strony. W defensywie Udinese będzie szukać u Kabasele i Soleta, aby zneutralizować ruchy Vardy'ego w kanałach.
Dla Cremonese droga do bezpieczeństwa jest jasna: grać szczelnie, frustrować publiczność gospodarzy i wykorzystywać momenty przejściowe. Thorsby i Grassi muszą dominować w pojedynkach środkowych, podczas gdy biegające nakładki Barbieriego mogą być bronią. Vardy, zawsze drapieżnik, potrzebuje tylko półokazji, aby ukarać każdy brak koncentracji.
Mecz zaplanowano na godzinę 20:45 CET pod opieką sędziego Manganiello, transmitowany na żywo w DAZN i Sky Sport. W miarę narastania napięcia wszystkie oczy będą zwrócone na to spotkanie, które niesie ze sobą ogromną stawkę. Dla Cremonese to wygrana lub klęska. Dla Udinese to szansa na bycie pogromcą i wejście w lato z wysokim poziomem. Na podstawie doniesień Tuttosport.