Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dekada chwały Guardioli dobiega końca: Jordan przewodzi

ChampionshipManchester City vs Aston VillaManchester CityAston VillaEvertonJordaniaAnderlechtKanadaSheriff TiraspolShelbourneBayern MonachiumTogetherSignal

Pożegnanie Pepa Guardioli zgromadziło 19 000 fanów i hołdy od Michaela Jordana, Vincenta Kompany'ego, gdy jego dziesięcioletnia kadencja w Manchesterze City

Dziesięcioletnie rządy Pepa Guardioli w Manchesterze City osiągnęły w poniedziałek emocjonalny punkt kulminacyjny, gdy 19 000 kibiców wypełniło arenę Co-Op Live, aby pożegnać najbardziej utytułowanego menedżera w historii klubu. Wydarzenie, które nastąpiło po paradzie trofeów ulicami Manchesteru, celebrowało złotą erę, która przyniosła 20 trofeów, w tym sześć tytułów Premier League i pierwszy w historii triumf w Lidze Mistrzów. Zaledwie 24 godziny wcześniej Guardiola załamał się po swoim ostatnim meczu, przegranej u siebie 2-1 z Aston Villą, ale pożegnanie miało na celu uhonorowanie jego transformacyjnego wpływu, a nie rozwodzenie się nad gorzko-słodkim zakończeniem.

Dzień rozpoczął się, gdy tysiące fanów wypełniły ulice, a autobusy przewoziły drużyny męskie, żeńskie i akademii z centrum miasta na stadion Etihad. Parada była wzruszającym hołdem, ale prawdziwe niespodzianki czekały wewnątrz Co-Op Live. Tam uroczystości nie skupiały się wyłącznie na Guardioli; klub zyskał również rozgłos, gdy napastniczka Khadija 'Bunny' Shaw ogłosiła, że podpisała nowy czteroletni kontrakt. Niespodziewane przedłużenie przyniosło rzadki moment stabilności klubowi stojącemu w obliczu znacznych zmian, ponieważ męska drużyna przygotowuje się na odejście dwóch filarów defensywy.

Siła gwiazd na pożegnaniu była oszałamiająca. Legenda NBA Michael Jordan, sześciokrotny mistrz z Chicago Bulls, pojawił się w wideoprzesłaniu, aby oddać hołd karierze Guardioli. „Chciałem ci tylko pogratulować niesamowitej kariery” – powiedział Jordan, nawiązując do znanej pasji menedżera do koszykówki. „Ciesz się emeryturą. Powodzenia na polu golfowym i trzymaj je prosto. Gratulacje.” Ukłon w stronę miłości Guardioli do golfa był przypomnieniem, że kataloński trener planuje odejść od codziennej rutyny zarządzania piłką nożną, przynajmniej na razie.

Jordan nie był jedyny. Brytyjski golfista Tommy Fleetwood również wysłał wideo, mówiąc Guardioli: „Zasługujesz na to, co zamierzasz robić dalej. To zaszczyt nazywać cię przyjacielem i gratulacje. Byłeś niesamowity.” Tymczasem weteran menedżerski Neil Warnock, znany ze swojej długowieczności w grze, złożył prosty hołd: „Nie mogę uwierzyć, że odchodzisz. Widziałem wielu menedżerów, ale jesteś na szczycie. Najlepszy menedżer, jakiego kiedykolwiek widziałem.” Te wiadomości podkreśliły międzysportowy szacunek, jaki Guardiola zdobył, oraz wyjątkowość jego osiągnięć.

Być może najbardziej poruszające momenty pochodziły ze świata piłki nożnej. Były kapitan City, Vincent Kompany, obecnie menedżer Bayernu Monachium, pojawił się niespodziewanie, budząc gromkie brawa. Jego obecność symbolizowała ciągłość filozofii Guardioli i głębokie więzi uformowane podczas ich czterech wspólnych sezonów. Jack Grealish również został ciepło przyjęty; angielski skrzydłowy, obecnie wypożyczony do Evertonu w tym sezonie, wrócił, aby złożyć hołd. Widok tych postaci podkreślił rodzinną kulturę, którą Guardiola kultywował, wykraczającą poza szatnię.

Sam Guardiola wszedł na scenę na ostatni wywiad wraz z gwiazdą Oasis, Noelem Gallagherem, zagorzałym fanem City. Z jego trójką dzieci i byłym dyrektorem sportowym Txikim Begiristainem pomagającym w wystawieniu wszystkich 20 trofeów zdobytych podczas jego kadencji, emocje były wyczuwalne. „Przede wszystkim, bardzo dziękuję za przybycie dziś wieczorem, aby się pożegnać” – powiedział Guardiola. „Czuję, że dzisiejszy wieczór naprawdę pokazuje więź, jaką ma ten klub. [Prezes] Khaldoon Al Mubarak i wszyscy ludzie, i wszyscy fani City, którzy byli połączeni od pierwszej minuty. Bardzo dziękuję, nie mam wystarczająco wdzięczności. Zawsze, do końca życia, będę was miał w swoim sercu.” Jego słowa, wypowiedziane w charakterystycznym intensywnym, ale skromnym tonie, potwierdziły głębię jego więzi z klubem.

Wśród uroczystości wydarzenie służyło również jako pożegnanie dwóch zawodników, którzy byli integralną częścią maszyny Guardioli: Bernardo Silvy i Johna Stonesa. Obaj odejdą, gdy ich kontrakty wygasną tego lata, kończąc długie pobyty na Etihad. Napastnik Erling Haaland, który bardzo skorzystał na ich usługach, powiedział tłumowi: „To była przyjemność grać z Bernardo i Johnem – i oczywiście z Pepem. Wywalczyliśmy wiele trofeów i cieszyłem się grą z Bernardo i Johnem, ponieważ są niesamowitymi piłkarzami, ale jeszcze lepszymi ludźmi w głębi serca. To była niesamowita podróż, ale musimy dalej naciskać i walczyć, nawet bez nich.” Uwagi Haalanda miały wagę, ponieważ City stoi teraz przed latem znaczącej przebudowy, z nowym menedżerem i bez dwóch defensywnych filarów.

Odejście Silvy i Stonesa tworzy próżnię w doświadczeniu i wszechstronności. Silva, portugalski pomocnik, był przez lata scyzorykiem szwajcarskim Guardioli, podczas gdy Stones wyrósł na jednego z najbardziej wyrafinowanych środkowych obrońców w Europie. Ich odejścia w połączeniu z odejściem samego Guardioli sygnalizują koniec cyklu. Dla męskiej drużyny wyzwanie jest ogromne: zastąpienie menedżera, który średnio zdobywał ponad dwa trofea na sezon i przedefiniował angielski futbol dzięki swojej grze pozycyjnej. Hierarchia klubu będzie musiała działać szybko na rynku transferowym i wyznaczyć następcę zdolnego do utrzymania standardów dynastii.

Natomiast zobowiązanie Shaw stanowi impuls dla drużyny żeńskiej. Jamajska reprezentantka była płodną strzelczynią i talizmanem; jej decyzja o pozostaniu kotwiczy skład, gdy ten dąży do zdobycia kolejnych trofeów. Zestawienie straty i odnowy w drużynach klubu podkreśla mieszane emocje współczesnego futbolu – chwile wielkiego smutku przeplatane powodami do optymizmu.

Kadencja Guardioli pozostawia niezatarty ślad nie tylko na Manchesterze City, ale na całej Premier League. Jego innowacje taktyczne, nieustępliwe dążenie do perfekcji i umiejętność podnoszenia poziomu zawodników zmusiły rywali do adaptacji. Frekwencja 19 000 osób w Co-Op Live była dowodem na więź, którą zbudował, rzadką w erze tymczasowych menedżerów. Gdy City przygotowuje się do życia po Pepie, skala pustki jest przytłaczająca. Przyjęcie mogło być celebracją, ale oznaczało również początek niepewnej przyszłości dla niebieskiej połowy Manchesteru.

Na podstawie raportowania BBC Sport.