Barcelona zapewniła sobie 29. tytuł mistrza LaLiga w efektowny sposób w niedzielę, pokonując odwiecznego rywala Real Madryt 2-0 na Spotify Camp Nou w Clásico, które po raz pierwszy od prawie wieku zdecydowało o mistrzostwie ligi. Zwycięstwo, napędzane znakomitym rzutem wolnym Marcusa Rashforda i trafieniem Ferrana Torresa w drugiej połowie, zwieńczyło sezon dominacji Blaugrany, która utrzymała koronę przed radosną publicznością gospodarzy.
Historyczne otoczenie nadało wydarzeniu dodatkowego znaczenia. Od początku lat 30. XX wieku tytuł LaLiga nie był rozstrzygany bezpośrednio przez spotkanie tych dwóch gigantów. Barcelona podniosła się do okazji, wykorzystując energię 62 213 kibiców, aby przytłoczyć drużynę Realu Madryt wciąż odczuwającą skutki burzliwego tygodnia za kulisami.
Chaos pozaboiskowy nękał gości. Kylian Mbappe był nieobecny z powodu wewnętrznych napięć, podczas gdy sprzeczka na treningu między Aurelienem Tchouameni a Federico Valverde trafiła na nagłówki gazet. Tchouameni otrzymał kontrowersyjnie miejsce w składzie od tymczasowego trenera Alvaro Arbeloi, a Valverde został całkowicie pominięty – decyzja, która okazała się odwrotna do zamierzonej, ponieważ Real miał trudności ze znalezieniem rytmu.
Decydujący moment meczu nadszedł w pierwszej połowie. Rashford, wypożyczony z Manchesteru United, podszedł do rzutu wolnego z dystansu i oddał mocne uderzenie, które skręciło obok Thibauta Courtois w dalszy róg. Belg dotknął piłki, ale nie zdołał jej powstrzymać. To uderzenie było mikrokosmosem intensywnego początku Barcelony, która pressowała Real do błędów i dyktowała grę.
Barcelona podwoiła prowadzenie przed przerwą. Dani Olmo, przez cały czas żywy, zebrał podanie na prawym skrzydle i podał nisko w pole karne. Ferran Torres, nadbiegający przy bliższym słupku, precyzyjnie skierował piłkę do siatki, pozostawiając obrońców Realu nieruchomych. Gol uciszył wszelkie nadzieje na szybką odpowiedź gości, którzy przez większość połowy byli zepchnięci do defensywy.
Gospodarze omal nie zdobyli trzeciego gola. Olmo prawie wyłożył piłkę Torresowi podaniem do tyłu, które było nieco za długie, a Rashford zmarnował sytuację sam na sam po przebiegnięciu obok Frana Garcii, strzelając obok bramki, mając do pokonania tylko Courtois. Obrona Realu była w rozsypce, z lukami pojawiającymi się na każdym kroku.
W drugiej połowie Real Madryt się poprawił. Jude Bellingham myślał, że zdobył gola, gdy skierował piłkę do siatki po lobowanym podaniu Trenta Alexandra-Arnolda, ale chorąży od razu podniósł flagę za spalonego. Courtois obronił także strzał Roberta Lewandowskiego w końcówce, ale bohaterskie czyny Belgijczyka opóźniły tylko nieuniknione. Barcelona zarządzała meczem z opanowaniem, chroniąc prowadzenie bez niepokoju.
Dla Barcelony tytuł jest dowodem głębi składu i taktycznej elastyczności. Wpływ Rashforda od czasu przybycia na wypożyczeniu jest transformujący, a Torres odzyskał swój instynkt strzelecki. Jednocześnie zwycięstwo pogłębia kryzys Realu Madryt: sezon bez trofeum, wewnętrzne nieporozumienia i wiszące w powietrzu pytanie o przyszłość Mbappe. Zderzenie kultur zostało obnażone, gdy Barcelona świętowała koronację, a ich rywale w milczeniu zeszli z boiska.
To Clásico zostanie zapamiętane jako jedno z najbardziej brzemiennych w skutki w historii LaLiga – nie tylko ze względu na tytuł, który rozstrzygnęło, ale na narrację, którą zapoczątkowało. 29. korona ligowa Barcelony przychodzi z deklaracją intencji, podczas gdy Real stoi przed latem odbudowy i refleksji.
Na podstawie doniesień Sky Sports.