Finał play-off Championship, od dawna okrzyknięty najbardziej dochodowym pojedynczym meczem w piłce nożnej, nigdy nie miał tak dziwacznej i kontrowersyjnej atmosfery jak teraz. Wydalenie Southampton za szpiegowanie przeciwników rzuciło długi cień na Wembley, pozostawiając Hull City i Middlesbrough do rozegrania finału, który jeszcze dwa tygodnie temu wydawał się niemożliwy. Middlesbrough, pokonane przez Southampton w półfinałach, zostało przywrócone po tym, jak niezależna komisja orzekła, że szef Saints, Tonda Eckert, „specjalnie autoryzował obserwacje” sesji treningowych rywali. Hull, które już zapewniło sobie miejsce, pokonując Millwall, znalazło się w zawieszeniu, gdy proces odwoławczy się przeciągał, a menedżer Sergej Jakirovic przyznał, że jego zespół stał się „ubocznym uszkodzeniem” w wyniku zamieszania. Teraz, po odrzuceniu apelacji Southampton i trwającym dochodzeniu FA, druga liga angielskiej piłki nożnej wyłoni mistrza w najbardziej niezwykłych okolicznościach.
Droga Hull City do finału to historia odporności wbrew przeciwnościom. Dwanaście miesięcy temu uniknęli spadku do League One tylko różnicą bramek, a następnie zatrudnili byłego bośniackiego reprezentanta Jakirovica na jego pierwszą rolę menedżerską w Anglii. Trzyokienne embargo transferowe, później zmniejszone do dwóch, wydawało się skazywać ich na sezon walki. Zamiast tego Tygrysy zaprzeczyły wszelkim przewidywaniom, spędzając zdecydowaną większość kampanii w pierwszej szóstce, a nawet flirtując z automatycznym awansem jeszcze w marcu. Seria sześciu meczów bez zwycięstwa w kwietniu zepchnęła ich na siódme miejsce ostatniego dnia, ale domowe zwycięstwo nad Norwich City, w połączeniu z remisem Boro z Wrexham, przywróciło ich do play-offów ostatnim tchem. Następnie odnieśli znakomite zwycięstwo 2-0 w półfinale z trzecią Millwall, gdzie rezerwowy Mo Belloumi zdobył jedną bramkę i stworzył drugą, aby dotrzeć na największą scenę angielskiej piłki nożnej.
Kontuzje jednak dały o sobie znać. Napastnik Kyle Joseph, kluczowa postać w triumfie półfinałowym, opuści finał po tym, jak odniósł uraz w The Den. Jakirovic musi przetasować swój atak, ale może czerpać pewność z doskonałego bilansu Hull w finałach play-off Championship: Tygrysy awansowały tą drogą w 2008 i 2016 roku, oba razy na Wembley. Ich przeciwnicy przybywają bez takich szczęśliwych wspomnień pod łukiem. Middlesbrough nigdy nie wygrało meczu na stadionie narodowym, a ich sezon był równie emocjonującą kolejką górską jak Hull.
Boro rozpoczęło kampanię pod wodzą Roba Edwardsa, którego imponujący start został przerwany, gdy po zaledwie trzech miesiącach przeniósł się do Wolves, pozostawiając fanów wściekłych. Na jego miejsce przyszedł mało znany Szwed Kim Hellberg, były nauczyciel, którego skromne podejście i efektowna piłka nożna wyniosły klub z Teesside na szczyt tabeli w lutym. Sześć kolejnych zwycięstw sprawiło, że marzyli o automatycznym awansie, a przez 35 z 46 kolejek zajmowali miejsce w pierwszej dwójce. Jednak fatalna utrata formy i plaga kontuzji sprawiły, że utknęli na piątym miejscu. Półfinał play-off z będącym w świetnej formie Southampton, niepokonanym w lidze od połowy stycznia, zakończył się porażką 2-1 w dwumeczu – dopóki interwencja „Spygate” nie wywróciła całej rywalizacji do góry nogami.
Skandal wybuchł, gdy członek sztabu szkoleniowego Southampton został przyłapany na obserwowaniu treningu Middlesbrough na dwa dni przed pierwszym meczem. Dochodzenie EFL i niezależna komisja znalazły dowody na to, że Eckert osobiście sankcjonował misje szpiegowskie, co doprowadziło do bezprecedensowej sankcji. Przywrócenie Middlesbrough dało im szansę, którą ludzie Hellberga są zdeterminowani wykorzystać. „To były szalone kilka tygodni”, powiedział Jakirovic. „Nie wiesz, co się dzieje, co się dzieje. Jesteśmy szkodą uboczną, ponieważ czekamy na przeciwnika”. Jego frustracja z powodu zakłóceń jest wyczuwalna, ale oba obozy mają teraz jasność – i szansę na Premier League.
Dla Middlesbrough finał przynosi mieszane wieści dotyczące kontuzji. Kapitan Hayden Hackney wraca po dziesięciu meczach przerwy z powodu kontuzji pachwiny, co jest terminowym wzmocnieniem pomocy. Jednak szkocki napastnik Tommy Conway został wykluczony nie tylko z finału, ale także z Mistrzostw Świata z powodu kontuzji kostki, co jest druzgocącym ciosem dla klubu i reprezentacji. Hull natomiast musi radzić sobie bez Josepha i znaleźć sposób na rozmontowanie obrony Boro, która okazała się podatna na ataki podczas niedawnego dołka – tylko dwa zwycięstwa w ostatnich dwunastu meczach. Tygrysy są tylko nieznacznie lepsze, z zaledwie dwoma zwycięstwami w dziewięciu od początku kwietnia, co oznacza, że żadna ze stron nie jest w szczytowej formie.
Historia oferuje kontrastujące znaki. Bilans Hull 100% w finałach play-off to broń psychologiczna, podczas gdy klątwa Wembley Middlesbrough dodaje presji. Finał z 2019 roku między Aston Villą a Derby County był ostatnim razem, gdy drużyny z piątego i szóstego miejsca spotkały się na tym etapie – wygrała wtedy Villa – a tegoroczny mecz łączy dwa zespoły, które zakończyły z równą liczbą punktów, ale których kampanie mogły być różne. Stawka jest ogromna: minimum 200 milionów funtów przyszłych przychodów czeka na zwycięzcę, wraz z prestiżem najwyższej klasy rozgrywkowej.
Poza boiskiem konsekwencje „Spygate” wciąż się rozprzestrzeniają. FA wszczęła własne dochodzenie w sprawie postępowania Southampton, a dalsze kary – w tym odejmowanie punktów w przyszłym sezonie – są nadal możliwe. Skandal kosztował już Eckerta pracę i pogrążył Saints w chaosie. Dla Hull i Middlesbrough jednak uwaga skupia się wyłącznie na sobotnim wieczorze. Mecz to szansa na odkupienie, dla jednego klubu na wymazanie prawie dekady bólu, a dla drugiego na ukoronowanie cudownej przemiany.
W sezonie zdefiniowanym przez niespodzianki pasuje, że finał stawia naprzeciw siebie dwóch tak nieprawdopodobnych protagonistów. Odporność Hull na embargo i reprymenda Boro w rozpaczy po porażce w półfinale zbiegły się pod łukiem Wembley. To nie jest finał, którego ktokolwiek oczekiwał, ale obiecuje punkt kulminacyjny równie trzymający w napięciu jak chaos, który go poprzedził. Na podstawie raportów BBC Sport.