Paulo Dybala potwierdził niemal swoje odejście z AS Roma z końcem sezonu, oświadczając, że niedzielne derby z Lazio będą prawdopodobnie jego ostatnim występem na Stadio Olimpico w koszulce Romy. Argentyński napastnik ujawnił, że jego kontrakt zawiera klauzulę uruchamiającą jego odejście po dwóch najbliższych meczach Serie A, a klub nie kontaktował się z nim w sprawie przedłużenia.
Po dramatycznym zwycięstwie Romy 3-2 nad Parmą, Dybala powiedział reporterom, w tym tym z La Gazzetta dello Sport: "Mecz z Lazio będzie prawdopodobnie moim ostatnim na Olimpico w koszulce Romy. Klub nie skontaktował się ze mną w sprawie przedłużenia. Mój kontrakt mówi, że opuszczę Romę po dwóch następnych meczach." Dodał: "Chciałbym wiedzieć, co przyniesie przyszłość, ale wolę na razie zachować swoją opinię dla siebie."
Czas Dybali w stolicy Włoch był mieszanką sukcesów i niepowodzeń. 32-latek, który przybył z Juventusu latem 2022 roku, rozegrał 138 występów dla Giallorossich, strzelając 45 goli. Jednak kontuzje wielokrotnie ograniczały jego wpływ, uniemożliwiając mu rozegranie więcej niż 28 meczów Serie A w żadnym sezonie. W bieżącej kampanii wystartował tylko w 13 ligowych spotkaniach, co podkreśla jego frustrujący pobyt w Rzymie.
Pomimo błysków geniuszu, Dybala nie zdołał doprowadzić Romy do trwałego sukcesu. Podczas gdy klub dotarł do finału Ligi Europy w 2023 roku i odbył niezapomniane europejskie podróże, nie udało mu się zakwalifikować do Ligi Mistrzów w czasie jego pobytu – cel, który wciąż jest w zasięgu w tym sezonie. Roma obecnie zajmuje piąte miejsce w Serie A, mając tyle samo punktów co czwarty AC Milan, z dwoma meczami do końca. Powrót do najwyższych europejskich rozgrywek byłby godnym pożegnaniem, ale odejście Dybali wydaje się nieuniknione niezależnie od tego.
Poza Romą, Dybala prawdopodobnie opuści Włochy po raz pierwszy od 14 lat, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powrót do jego młodzieżowego klubu Boca Juniors. Napastnik rozpoczął swoją karierę w Serie A w Palermo, a następnie błyszczał w Juventusie i później w Romie. Jego odejście oznaczałoby koniec pewnej ery dla zawodnika, który w wieku 32 lat wciąż ma jakość, by grać na wysokim poziomie, ale jest ograniczany przez uporczywe problemy fizyczne.
Decyzja o nieprzedłużaniu kontraktu Dybali odzwierciedla strategiczną zmianę Romy pod nowym kierownictwem, skupiającą się na młodszych talentach i stabilności finansowej. Wynagrodzenie Dybali w połączeniu z jego historią kontuzji sprawiło, że długoterminowe zobowiązanie było ryzykowne. Dla zawodnika transfer do Bocy daje szansę na zakończenie kariery w Argentynie, gdzie mógłby ponownie stać się centralną postacią.
Pominięcie Dybali w wstępnej kadrze Lionela Scaloniego na nadchodzące mistrzostwa świata dodaje kolejną warstwę do jego historii. Choć pozostaje utalentowanym rozgrywającym, brak regularnej gry i ostatnie problemy z kontuzjami sprawiły, że wypadł z łask reprezentacji. Nowy start w Argentynie mógłby pomóc mu odzyskać najlepszą formę i być może wymusić powrót do międzynarodowego futbolu.
Dla Romy odejście Dybali będzie wymagać znaczącego planowania kadrowego. Klub będzie musiał zastąpić jego kreatywność i zagrożenie bramkowe, chociaż jego nieobecność uwalnia również środki na pensje i otwiera drzwi dla bardziej niezawodnej opcji w ataku. Z potencjalnym miejscem w Lidze Mistrzów na szali, dwa ostatnie mecze – przeciwko Lazio, a następnie Empoli – zdefiniują nie tylko sezon Romy, ale także dziedzictwo Dybali w klubie.
Gdy Argentyńczyk przygotowuje się do pożegnania, jego słowa niosą ze sobą pokorę. "Wolę zachować swoją opinię dla siebie" – powiedział, sugerując rozczarowanie, ale także rezygnację. Jego przygoda z Romą mogła nie spełnić oczekiwań, ale dostarczyła momentów magii i więzi z kibicami. Kurtyna zapada w niedzielnych derbach, a potem zaczyna się nowy rozdział, prawdopodobnie w Buenos Aires.
Na podstawie doniesień L'Equipe.