Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego McTominay mówi, że Clarke musi zostać na mundial

Serie ANapoliManchester UnitedSzkocjaTogetherNiemcyRangersDaniaNapoliKilmarnock

McTominay namawia Szkocję do przedłużenia kontraktu Clarke'a na odkupienie na MŚ 2026 po Euro 2024. Kultowy bohater Napoli o swoich marzeniach o mundialu.

Scott McTominay w pełni poparł pozostanie Steve'a Clarke'a na stanowisku selekcjonera reprezentacji Szkocji po Mistrzostwach Świata 2026, określając go jako "wspaniałego człowieka", który stworzył wyjątkowego ducha zespołu w kadrze. Ponieważ kontrakt Clarke'a wygasa po tegorocznym turnieju w obu Amerykach, pomocnik Napoli jasno dał do zrozumienia, że ma nadzieję, iż Szkocki Związek Piłki Nożnej zwiąże 62-latka nową umową do Euro 2028, jak powszechnie donoszono.

Selekcjoner niedawno stwierdził, że chce rozwiązać swoją przyszłość przed wyjazdem kadry do Stanów Zjednoczonych, a McTominay podzielił to odczucie. "Bardzo bym tego chciał" – powiedział BBC Scotland. "Jest przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, a po drugie świetnym trenerem, ponieważ pomógł nam ogromnie zarówno poza boiskiem, jak i na nim." 29-latek przypisał Clarke'owi dawanie zawodnikom swobody przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny, podkreślając wkład kapitana Andy'ego Robertsona i starszych graczy, takich jak John McGinn, w utrzymanie spójności grupy. Clarke jest u steru od 2019 roku i poprowadził Szkocję z powrotem do wielkich turniejów po raz pierwszy od ponad 20 lat. Jego pragmatyczny styl i zarządzanie zespołem zyskały powszechne uznanie w obozie, a słowa McTominaya odzwierciedlają głęboką lojalność wobec człowieka, który dał mu debiut w reprezentacji.

Poparcie McTominaya ma znaczenie ze względu na jego kluczową rolę pod wodzą Clarke'a. Zdobył zdecydowaną większość ze swoich 69 występów od czasu objęcia stanowiska przez byłego menedżera Kilmarnock, stając się filarem pomocy. Więź między zawodnikami a trenerem była kluczowa dla zakwalifikowania się Szkocji do kolejnych Mistrzostw Europy, a teraz do pierwszego od prawie trzydziestu lat występu na mundialu.

Powrót Szkotów na światową scenę jest podszyty chęcią zadośćuczynienia za rozczarowującą kampanię Euro 2024, w której zajęli ostatnie miejsce w grupie. McTominay przyznał, że to wspomnienie wciąż boli. "Patrząc wstecz, nie czuję się z tym dobrze" – powiedział. "Wciąż mam to coś między zębami, chcę to tym razem zmienić i jestem pewien, że wszyscy w grupie czują to samo." Cel jest jasny: po raz pierwszy w historii kraju wyjść z fazy grupowej. Ból po wczesnym odpadnięciu napędza zbiorową determinację, by wykorzystać szansę w Ameryce Północnej, a McTominay ujawnił, że zawodnicy przeanalizowali, co poszło nie tak, i wykorzystują to jako motywację.

Dla McTominaya mundial oznacza spełnienie dziecięcego marzenia, rozbudzonego przez kultowego zwycięskiego gola Andresa Iniesty dla Hiszpanii w finale w 2010 roku. "To są te momenty w piłce nożnej, dla których żyjesz jako zawodnik" – zastanawiał się. Pomocnik podkreślił znaczenie cieszenia się podróżą, zauważając, że młody kibic "oddałby rękę" za taką okazję. Nalega, aby kadra przyjęła podejście mecz po meczu, aby nie popełniać tych samych błędów co w Niemczech.

Poza boiskiem McTominay przeżywa renesans w Napoli, gdzie stał się kultowym bohaterem od czasu transferu z Manchesteru United. Odegrał kluczową rolę w zdobyciu przez klub tytułu mistrza Serie A w zeszłym sezonie, a neapolitańscy kibice przyjęli go z otwartymi ramionami. Jego przeprowadzka do Serie A odmłodziła jego karierę, a Szkot cieszy się taktycznymi wymaganiami i żarliwą atmosferą. Przejście z Manchesteru United, gdzie spędził całą młodość, do Włoch było bezproblemowe, a jego wkład w bramki był kluczowy. Pomimo uwielbienia, pomocnik pozostaje zrównoważony, przyznając, że rzadko chodzi do centrum miasta i unika mediów społecznościowych – cechę, którą półżartem przypisuje swojemu wiekowi. "Mam teraz 29 lat – trochę staromodny" – powiedział, pozostawiając internetowy szum koledze z klubu i reprezentacji Billy'emu Gilmourowi.

Surrealistyczny charakter jego nowej sławy podkreślił fakt, że jego spektakularna przewrotka przeciwko Danii, która przypieczętowała awans na mundial, została uwieczniona na okolicznościowym banknocie 20 funtów Banku Szkocji. Banknot 20 funtów z jego akrobatycznym strzałem stał się przedmiotem kolekcjonerskim i przypomnieniem nocy, w której Szkocja wywalczyła bilet na światową imprezę. To odpowiedni hołd dla zawodnika, który dostarczał w najważniejszych momentach dla swojego kraju. McTominay opisał to wyróżnienie jako "surrealistyczne", namacalny symbol tego, jak daleko zaszła Szkocja pod wodzą Clarke'a.

Życie w Neapolu dało McTominayowi świeże spojrzenie na kulturę kibiców. Ciepło wypowiadał się o pasji miasta, zauważając, że miłość do klubu jest "wpojona im od najmłodszych lat" i że kibice są zaciekle rodzinni. "Opiekują się tobą" – dodał. Mimo intensywności Serie A jego ostateczne ambicje leżą gdzie indziej. "Szczytem piłki nożnej jest gra na mundialu i w Lidze Mistrzów" – stwierdził, podkreślając swoje pragnienie rywalizacji na najwyższym poziomie.

Gdy Szkocja przygotowuje się do największego lata od pokolenia, wypowiedzi McTominaya podkreślają zjednoczoną szatnię stojącą za selekcjonerem, który odmienił ich losy. Zabezpieczenie długoterminowej przyszłości Clarke'a wysłałoby potężny sygnał stabilności i ambicji, przygotowując grunt dla narodu chętnego do napisania nowego rozdziału na największej piłkarskiej scenie świata. Na podstawie doniesień BBC Sport.