Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego Mourinho wraca do Realu Madryt: Pérez potwierdza

League CupReal MadridManchester UnitedManchester CityTottenhamBarcelonaBenficaChelseaHiszpaniaCzłonkowie

Florentino Pérez potwierdza, że José Mourinho wróci do Realu Madryt, jeśli wygra niedzielne wybory, a rywal Enrique Riquelme obiecuje Rodriego i Haalanda.

W dramatycznym ogłoszeniu w przeddzień wyborów kandydat na prezydenta Realu Madryt, Florentino Pérez, potwierdził, że José Mourinho powróci na ławkę trenerską Bernabéu, jeśli zapewni sobie kolejną kadencję. Obecny prezydent ujawnił tę wiadomość za pośrednictwem krótkiego filmu w mediach społecznościowych w środę, na którym portugalski trener uśmiecha się i udziela jednowyrazowego potwierdzenia: „Tak!”. Klipowi towarzyszył hasło kampanii „So MOUch history to be made”, będące żartobliwym nawiązaniem do przydomka Mourinho i jego bogatej przeszłości w stolicy Hiszpanii. Pierwsze od dwóch dekad kontrowersyjne wybory prezydenckie w Madrycie następują po jałowym dwuletnim okresie, w którym klub nie zdobył ani La Liga, ani Ligi Mistrzów. Kolejne tytuły mistrzowskie Barcelony i porażki w ćwierćfinale europejskich rozgrywek wywarły presję na Péreza, by coś zmienił. Jego rywal, przedsiębiorca zajmujący się energią odnawialną Enrique Riquelme, wykorzystał okazję, by przedstawić ambitny, przyszłościowy projekt, przygotowując grunt pod zaciętą walkę w niedzielnym głosowaniu. Poprzednia trzyletnia kadencja Mourinho w Realu Madryt, od 2010 do 2013, charakteryzowała się wybuchową osobowością i rekordowym triumfem ligowym. W sezonie 2011–12 jego drużyna zdobyła 100 punktów i strzeliła 121 goli, detronizując Barcelonę Pepa Guardioli, zapisując się tym samym w historii La Liga. Mimo zakończenia dominacji Barçy na krajowym podwórku, relacje się pogorszyły z powodu doniesień o konfliktach w szatni i regularnych starciach z mediami, co doprowadziło do jego odejścia za porozumieniem stron. Teraz, w wieku 63 lat, Mourinho miałby za zadanie ponownie odnaleźć ten zwycięski przepis. Od czasu opuszczenia Bernabéu samozwańczy „The Special One” zebrał mieszankę trofeów. Poprowadził Chelsea do tytułu Premier League w 2015 roku, wygrał Puchar Ligi i Ligę Europy z Manchesterem United, a następnie doprowadził Romę do pierwszego w historii Pucharu Konferencji Europy. Jednak pobyty w Tottenhamie, Fenerbahçe i ostatnio w Benfice nie zdołały przywrócić blasku jego czasów w Porto, Chelsea i Interze Mediolan. Wielu ekspertów twierdzi, że taktyczna ewolucja futbolu wyprzedziła jego pragmatyczną, defensywną filozofię, co czyni jego proponowany powrót hazardem. Jednak Pérez wydaje się przekonany, że Mourinho jest antidotum na domniemaną miękką podbródek drużyny z Kylianem Mbappé, Viníciusem Júnior i Jude'em Bellinghamem. Chodzi o to, że postać dyscyplinująca może wstrzyknąć siłę psychiczną i taktyczną przewagę potrzebną do pokonania odrodzonej Barcelony i ponownego podboju Europy. Styl zarządzania Portugalczyka, zwłaszcza w przypadku młodych gwiazd, będzie poddany analizie – jego umiejętność wydobywania konsekwencji i odpowiedzialności defensywnej z artystów może zdefiniować krótkoterminową przyszłość klubu. Podczas gdy Pérez stawia na nostalgię i twardość, Riquelme odpowiedział błyskotliwą wizją transferową. Występując w hiszpańskim programie telewizyjnym El Hormiguero, oświadczył, że jego pierwszym nabytkiem będzie panujący zdobywca Złotej Piłki Rodri, łącząc kapitana Hiszpanii z klubem, w którym rozpoczął seniorską karierę przed przeprowadzką do Manchesteru City. Riquelme obiecał również ubiegać się o maszynę do strzelania goli z City, Erlinga Haalanda, i mianować klubową legendę Raúla na dyrektora sportowego, sięgając do romantyzmu ery Galáctico. Sprowadzenie zarówno Rodriego, jak i Haalanda z mistrza Premier League byłoby niezwykłym sukcesem, choć finansowe i kontraktowe przeszkody byłyby ogromne. Rodri, związany kontraktem do 2027 roku, i Haaland, do 2029 roku, wymagaliby astronomicznych opłat i mieli niewielką motywację do opuszczenia wszechpotężnej drużyny Guardioli. Potencjalna rola Raúla jest jednak mistrzowskim posunięciem – szanowany były napastnik, obecnie trenujący Real Madryt Castilla, uosabia wartości la cantera i zapewniłby bezproblemowe połączenie między zarządem a szatnią. Kontrastujące manifesty przedstawiają socios Madrytu wyraźny wybór. Pérez oferuje powrót do znajomej intensywności i konfrontacyjnego stylu, który niepokoił rywali podczas pierwszej kadencji Mourinho, okresu, który położył podwaliny pod późniejszą dominację w Lidze Mistrzów. Riquelme z kolei sprzedaje przyszłość zdefiniowaną przez głośne transfery i rodzimego ikonę w loży dyrektorskiej, podejście, które może przyspieszyć ewolucję klubu, ale niesie ze sobą znaczne ryzyko wykonawcze. Ktokolwiek wygra, odziedziczy skład na rozdrożu. Przybycie Mbappé miało zapoczątkować nową erę niezwyciężoności, ale francuski supergwiazdor miał trudności ze zgraniem się z partnerami w ataku, podczas gdy wybuchowy debiutancki sezon Bellinghama osłabł z powodu braku taktycznej klarowności. Ustrukturyzowany system kontrataków Mourinho może zapewnić ramy potrzebne tym talentom – lub może stłumić ich kreatywne instynkty. Wybory ostatecznie zdecydują, czy Madryt postawi na sprawdzony pragmatyzm, czy odważną reinwencję. W miarę zbliżania się niedzielnego głosowania, wierni Bernabéu są podzieleni między obietnicą wielkiej, pełnej gwiazd odbudowy a komfortem sprawdzonego zwycięzcy, który wie, jak wycisnąć każdą kroplę z szatni. Dramatyczny gambit Péreza z Mourinho zelektryzował kampanię, ale prawdziwym testem będzie to, czy przyniesie mu kolejne cztery lata. Na podstawie raportu The Guardian.