Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego Newcastle musi przebudować: 27 straconych punktów

Premier LeagueBayern MonachiumBournemouthAston VillaSunderlandNewcastleLiverpoolBrentfordWest HamFulhamSroki

27 punktów roztrwonionych z pozycji zwycięskich i prawdopodobne odejście Anthony'ego Gordona wymuszają krytyczną letnią przebudowę po zajęciu przez Newcastle

Eddie Howe wszedł sam na boisko St James' Park na pożegnalną rundę honorową, ale wokół wciąż rozbrzmiewał okrzyk "czarno-biała armia Eddiego Howe'a". To był moment, który uchwycił dziwną dwoistość kampanii Newcastle United 2024/25 – sezon głębokich siniaków i ulotnych chwil przekory. To wsparcie z trybun przyszło po wygranej 1-0 z West Hamem, ale siedem dni później beznamiętna porażka 2-0 z Fulham przyniosła Srokom 17. ligową porażkę i 12. miejsce, najgorsze pod wodzą Howe'a. Główny trener nie ukrywał ran: „W tym sezonie było wiele siniaków” – przyznał i niewielu mogło się z tym nie zgodzić.

Liczby opowiadają historię upadku. W zeszłym sezonie Newcastle miało wspólnie najlepszy rekord utrzymywania prowadzenia, tracąc najmniej w lidze, bo tylko siedem punktów z pozycji zwycięskich. W tym sezonie roztrwonili 27 punktów z korzystnych wyników – najwięcej w lidze – i stracili 21 goli w ostatnich 15 minutach meczów. Zespół, który kiedyś słynął z hartu ducha i zarządzania meczem, stał się kruchy, niezdolny do domykania spotkań, które wcześniej definiowały ich wzlot. Po zdobyciu Pucharu Ligi Angielskiej w 2024, kończąc 70-letnią suszę trofeów krajowych, i dwukrotnym zapewnieniu sobie gry w Lidze Mistrzów, spadek do dolnej połowy tabeli był szokujący.

Za kulisami, odbyty na początku miesiąca szczyt z udziałem właścicieli, dyrektorów i kluczowych postaci w Northumberland przyniósł trzeźwiącą diagnozę. „Jesteśmy w tej chwili w pewnym momencie i oni chcą zrozumieć dlaczego, co z tym robimy i jak to naprawić” – powiedział BBC Sport wysoki rangą przedstawiciel klubu. Zamiast emocjonalnej reakcji klub zwrócił się ku chłodnej analizie. Howe jest postrzegany jako centralna postać zarówno problemu, jak i rozwiązania, a dyrektor sportowy Ross Wilson prowadzi teraz krytyczną letnią przebudowę. Główny trener przyznał, że sprawa jest pilna: „To jest coś, czym musimy się zająć i musimy to zrobić bardzo szybko.”

Przebudowa kadry już nabiera kształtu. Anthony Gordon wygląda na odchodzącego, a Bayern Monachium prowadzi rozmowy, choć różnica w wycenie pozostaje, a Newcastle sprzeda tylko „na naszych warunkach”. Uwzględniając prawdopodobne odejścia, klub będzie potrzebował absolutnego minimum bramkarza, obrońcy, pomocnika i kilku napastników. Skala resetu odzwierciedla niepowodzenie w odzyskaniu wartości z zeszłorocznych wydatków netto wynoszących ponad 100 milionów funtów, gdzie tylko obrońca Malick Thiaw okazał się bezsprzecznym sukcesem. Nowi zawodnicy przyszli za późno, wielu miało trudności z dostosowaniem się do wymagań intensywnej gry Howe'a, a brak dyrektora generalnego lub dyrektora sportowego w tym okienku sprawił, że rekrutacja była niespójna.

Odejście Alexandra Isaka do Liverpoolu w przewlekłym transferze za 125 milionów funtów zeszłego lata ciążyło na klubie. Isak był punktem centralnym, gwarancją goli – czy to otwierając wynik, wyrównując, czy powiększając prowadzenie. Bez niego siła ofensywna Newcastle osłabła. Jacob Ramsey, jeden z nowych nabytków, początkowo odczuł szok związany z intensywnością treningów po opuszczeniu Aston Villi; okres adaptacyjny, którego wielu rekrutów nigdy w pełni nie przeszło, ponieważ nieubłagany harmonogram nie zostawiał czasu na aklimatyzację.

Sezon 58 meczów w czterech rozgrywkach zebrał ogromne żniwo psychiczne i fizyczne. Dla wielu w szatni było to pierwsze doświadczenie takiego maratonu. „Cholera, to nie jest łatwe” – powiedziało źródło blisko jednego z podstawowych graczy. Sztab szkoleniowy przyznał, że rzadko mógł cieszyć się ze zwycięstw, wiedząc, że porażka zaledwie kilka dni później może odwrócić momentum. Wymowny jest fakt, że 71% ligowych porażek Newcastle kończyło się różnicą jednego gola, obnażając cienkie marginesy, które w poprzednim sezonie zostałyby odwrócone dzięki odporności.

Nastroje fanów są teraz takie, że cierpliwość się kończy. Posiadacz karnetu Liam Phillips przedstawił stawkę: „On pilnie potrzebuje dobrego początku w przyszłym sezonie. Jeśli Newcastle nie będzie w pierwszej szóstce lub siódemce w pierwszych kilku meczach, myślę, że tłum szybko się odwróci. W tym sezonie było cierpliwość i zrozumienie, ale jeśli zespół źle zacznie po wydaniu kolejnych pieniędzy na rynku transferowym, nie sądzę, żeby ludzie byli tak wyrozumiali.” Ciepło z rundy honorowej wyparowałoby, gdyby nowa kampania się potknęła.

Howe wskazywał na przykłady klubów, które dzięki jednemu mądremu okienku awansowały w tabeli, ale presja na natychmiastową poprawę rośnie z dnia na dzień. W przeciwieństwie do zaciekłych rywali Sunderlandu, którzy pokonali Newcastle u siebie i na wyjeździe, czy zwycięzców Ligi Europy Aston Villi, którzy lepiej radzili sobie z wieloma frontami, zespół Howe'a znalazł się po złej stronie praktycznie każdego wskaźnika oceny. Cykl hossy i bessy z ostatnich lat – kwalifikacja do Ligi Mistrzów, potem wygrana w Pucharze Ligi, a teraz miejsce w dolnej połowie – nie może stać się normą. Klub z takimi ambicjami wymaga konsekwencji.

Droga powrotna wymaga nie tylko nowych twarzy, ale także odkrycia na nowo krawędzi, która kiedyś czyniła Newcastle groźnym. Howe sam upierał się, że lekcje wzmocnią grupę: „Każde doświadczenie czyni cię silniejszym i pozwala docenić dobre chwile. Wszyscy postaramy się wrócić jako lepszy zespół.” Przy odpowiedniej rekrutacji i mentalnym resecie, powrót do walki o europejskie puchary jest wykonalny. Ale jeśli letnie interesy znowu się nie udadzą, poobijany trener może usłyszeć zmianę melodii zanim nadejdzie jesień.

Na podstawie raportu BBC Sport.