Harry Kane po raz drugi zdobył Europejską Złotą Siódemkę, wieńcząc historyczny sezon 2025-26 hat-trickiem w finale DFB-Pokal przeciwko Stuttgartowi. Trzy gole napastnika Bayernu Monachium w zwycięstwie 3-0 były jego 59., 60. i 61. w niezwykłej kampanii, która obejmowała także 36 trafień w Bundeslidze, zapewniając mu tytuł króla strzelców ligi po raz trzeci z rzędu.
Złota Siódemka, przyznawana przez European Sports Media (której członkiem jest Marca), stosuje ważony współczynnik oparty na trudności ligi, przy czym gole w Bundeslidze są mnożone przez dwa. 36 goli Kane'a w lidze dało mu 72 punkty, sumę, która pozostawiła konkurentów daleko w tyle. Erling Haaland z Manchesteru City zajął drugie miejsce z 27 golami (54 punkty), a Kylian Mbappé z Realu Madryt uzupełnił podium z 25 golami (50 punktów). Margines zwycięstwa podkreśla niezrównaną skuteczność Kane'a przed bramką w tym sezonie.
Podróż Kane'a do tej drugiej Złotej Siódemki rozpoczęła się od jego głośnego transferu z Tottenhamu do Bayernu w 2023 roku za 95 milionów euro. W swoim pierwszym sezonie strzelił 44 gole we wszystkich rozgrywkach, co było wówczas jego rekordem życiowym, ale od tego czasu pobił tę granicę. Kapitan Anglii zdobył swoją pierwszą Złotą Siódemkę w sezonie 2023-24, a teraz dodał kolejną, umacniając swoją pozycję najbardziej skutecznego wykańczacza w europejskim futbolu. To już jego szósty krajowy złoty but w ogóle, wcześniej zdobył trzy w Premier League (2015-16, 2016-17, 2020-21) z Tottenhamem.
To, co sprawia, że kampania Kane'a w sezonie 2025-26 jest jeszcze bardziej niezwykła, to konsekwencja i różnorodność jego goli. Od precyzyjnych rzutów karnych po potężne uderzenia i wykończenia z pola karnego, radził sobie pod presją, zwłaszcza w kluczowych meczach. Jego hat-trick w finale pucharu nie tylko przyniósł trofeum, ale także podkreślił jego zdolność do gry na największych scenach. Dla Bayernu jego gole były kluczowe w odzyskaniu tytułu mistrza Bundesligi i zdobyciu krajowego dubletu.
Pośród liczb, uroczy wątek poboczny porwał wyobraźnię fanów: wyczyny strzeleckie Kane'a są nagradzane darmowym Wiener Schnitzel. Tradycja rozpoczęła się w hotelu Waldgasthof, ulubionym miejscu do jedzenia dla rodziny i przyjaciół Kane'a. Właściciel Stefan Kastner, zauważając częste wizyty, postanowił dawać Kane'owi darmowego sznycla za każdy zdobyty gol. Przy 61 golach oznaczało to 61 sznycli w ciągu sezonu.
"Byłem szczególnie zadowolony, że Harry strzelił trzy gole," powiedział Kastner dla Bildu po finale pucharu. "W niedzielę przyniosłem trzy sznycle, które zarobił, do jego domu." Gest ten stał się lokalną sensacją, a Kastner podał nawet 300 mini sznycli gościom oglądającym finał w hotelu. Historia podkreśla, jak głęboko Kane wrył się w bawarskie życie, łącząc swój elitarny profesjonalizm z odrobiną lokalnego kolorytu.
Kane z kolei okazał swoje uznanie, podarowując Kastnerowi podpisaną koszulkę z wiadomością: "Dla Hotelu Waldgasthof. Dziękuję za wszystkie sznycle. Najlepsze życzenia." Wymiana ta odzwierciedla wzajemny szacunek między zawodnikiem a społecznością, co jest dalekie od często transakcyjnego charakteru nowoczesnych transferów piłkarskich.
Patrząc w przyszłość, nienasycony głód goli Kane'a – zarówno dosłowny, jak i metaforyczny – nie wykazuje oznak słabnięcia. W wieku 32 lat gra najlepszy futbol w swojej karierze, a mając wokół siebie ofensywny talent Bayernu, może rzucić wyzwanie jeszcze wyższym rekordom. Bilans 61 goli stawia go historycznie w elitarnym towarzystwie, a sposób, w jaki osiąga swoje sukcesy – łącząc bezwzględną skuteczność z przyziemną osobowością – zjednał mu nawet najbardziej sceptycznych obserwatorów.
Dla Bundesligi obecność Kane'a była transformacyjna. Jego pojedynek z Haalandem i Mbappém o Złotą Siódemkę podkreśla globalną atrakcyjność ligi, a jego sukces wzmacnia status Bayernu jako miejsca docelowego dla najlepszych talentów. Tymczasem osobliwa tradycja sznycli dodaje warstwę opowieści, która wykracza poza sport, przypominając nam, że nawet na najwyższym poziomie piłka nożna pozostaje ludzkim przedsięwzięciem.
Na podstawie raportów Marca.