Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego Wielki Szlem Czerwonych Róż jest historyczny

Women's ChampionshipAngliaPołudniowa AfrykaNowa ZelandiaMontpellierNorthamptonAustraliaArgentynaNewcastleLeicester

Angielskie Czerwone Róże zapewniły sobie historyczny piąty z rzędu Wielki Szlem w Pucharze Sześciu Narodów Kobiet, pokonując w Bordeaux Francję 43-28 pomimo

W burzliwej kampanii Pucharu Sześciu Narodów Kobiet naznaczonej przeciwnościami, angielskie Czerwone Róże zapisały kolejny chwalebny rozdział w historii rugby. Zdobyły bezprecedensowy piąty z rzędu Wielki Szlem, pokonując francuskie wyzwanie 43-28 w Bordeaux, zapewniając sobie ósme mistrzostwo z rzędu i wydłużając swoją niepokonaną serię testową do 38 meczów.

Droga do chwały była usiana przeszkodami, które złamałyby słabsze drużyny. Jeszcze zanim zabrzmiał gwizdek, mistrzowie świata byli bez kapitana i talizmanu Zoe Stratford, a także bez locks Abbie Ward i Rosie Galligan oraz hooker Lark Atkin-Davies – wszystkie były w ciąży i odeszły od gry. Kontuzje wykluczyły wówczas props Hannah Botterman i May Campbell oraz center Tatyany Heard.

Lista ofiar drastycznie wydłużyła się po pierwszej rundzie turnieju. Back-row Alex Matthews, doświadczona scrum-half Natasha Hunt i obiecująca lock Morwenna Talling doznały urazów, które zakończyły ich udział. W sumie Anglia straciła osiem z trzynastu forwardów z finału Pucharu Świata w 2025 roku – zdumiewający drenaż zasobów.

Jednak Czerwone Róże nie ugięły się. Wprowadziły pięciu niekapowanych zawodników w trakcie zawodów i każdy z nich sprostał zadaniu z opanowaniem ponad swój wiek. Bezproblemowa integracja młodzieży podkreśliła głęboki talent i solidną ścieżkę zawodników, którą zbudował angielski rugby. Zdolność drużyny do reorganizacji i trzymania się planu gry pomimo ciągłej rotacji stała się znakiem rozpoznawczym ich mistrzostwa.

Francja, grająca przed wyprzedanym Stade Atlantique, wyczuła rzadką słabość u swoich rywalek. Les Bleues dotrzymywały kroku Anglii przez wcześniejsze rundy, obie drużyny zgromadziły pełne bonusy. Z przewagą własnego boiska i historią w zasięgu ręki, wydawało się to idealną burzą, by zakończyć długie panowanie Anglii. Ale gdy presja osiągnęła szczyt, to goście znaleźli wyższy bieg. Ich opanowanie, skuteczność w stałych fragmentach i kliniczne wykończenie w drugiej połowie zamieniły napięty pojedynek w decydujące zwycięstwo.

Główny trener John Mitchell, ocierając łzy po meczu, podsumował emocjonalny ciężar: „Wspaniale było wygrać Puchar Świata u siebie, ale to, co przeszliśmy w tym turnieju – młodość i energia, która się pojawia, podczas gdy nasi koledzy są w domu, zostają matkami lub przechodzą rehabilitację – te dziewczyny są takie odważne, niewiarygodne i zmotywowane. Są odważne cały czas. To były najtrudniejsze Sześć Narodów, dlatego byłem taki emocjonalny. Muszę zdjąć kapelusz przed zawodnikami i sztabem szkoleniowym. Byli niesamowici w radzeniu sobie z tak wieloma zmianami.”

Statystyczne podstawy tej dynastii zapierają dech w piersiach. Anglia wygrała teraz każdy Puchar Sześciu Narodów Kobiet od 2019 roku, przedłużając rekord do ośmiu kolejnych tytułów i przewyższając siedem z rzędu, które zdobyli w latach 2006-2012. Pięć Wielkich Szlemów z rzędu to pierwszy raz dla dowolnej drużyny w rugby mężczyzn lub kobiet – poprzednim rekordem były cztery, ustanowione przez tę samą grupę Czerwonych Róż. Żadna męska drużyna nigdy nie dokonała dwóch kolejnych czystych przejazdów. Ponadto są pierwszą drużyną rugby w historii, która podniosła trofeum Pucharu Sześciu Narodów rok po wygraniu Pucharu Świata – dublet, który umknął zarówno Czerwonym Różom z 2014 roku, jak i zwycięzcom Pucharu Świata Sir Clive'a Woodwarda z 2003 roku (kobiecy turniej nie odbył się w 1995 roku).

Niepokonana seria 38 testów zachęca do porównań z najbardziej dominującymi drużynami we wszystkich sportach. Od ostatniej porażki w 2022 roku zdemontowali każdego przeciwnika na swojej drodze mieszanką siły, precyzji i innowacji. Edycja 2026 pokazała, że nawet pozbawieni gwiazd, system i kultura zbudowane przez Johna Mitchella i jego poprzedników są samowystarczalne.

Full-back Ellie Kildunne, panująca Mistrzyni Świata Roku, odzwierciedliła poczucie nieograniczonego potencjału. „Wygrałyśmy Wielki Szlem, ale wciąż jest mnóstwo miejsca do rozwoju. To ekscytujące” – powiedziała BBC. „Trudno podsumować emocje. Nigdy wcześniej tego nie dokonano [pięć Wielkich Szlemów]. Bycie częścią drużyny, która ponownie pisze historię, to coś, z czego jestem bardzo dumna. Musiałyśmy pokazać, jak jesteśmy elastyczne jako zespół. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek było tak, że tyle osób się mieszało i dopasowywało, ale to pokazuje głębię angielskiego rugby i kulturę naszej drużyny.”

Implikacje dla globalnego rugby kobiet są głębokie. Rywale tacy jak Francja, Nowa Zelandia i Kanada inwestują intensywnie, ale zdolność Czerwonych Róż do absorbowania tak znaczących strat personalnych i wygrania Wielkiego Szlema na obcym boisku podkreśla rosnącą przepaść. Wyzwaniem dla World Rugby jest wspieranie bardziej konkurencyjnego krajobrazu, ale dla Anglii bezpośrednim celem będzie budowanie na tej niesamowitej podstawie.

Skład Mitchella wkrótce skieruje uwagę na następny cykl Pucharu Świata, wzmocniony świadomością, że lista rezerwowych jest bogatsza niż kiedykolwiek. Powracające matki i zawodnicy wracający do zdrowia dodadzą jeszcze więcej jakości do już groźnego składu. Na razie jednak Czerwone Róże mogą cieszyć się triumfem, który na nowo definiuje odporność i przepisuje księgi rekordów.

Na podstawie raportów Sky Sports.