Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego zawodnicy Southampton mogą pozwać: wykluczenie z

ChampionshipSouthamptonMiddlesbroughHull CityIpswichNowa ZelandiaCzłonkowieKanadaLeeds UnitedOxford United

Southampton wyrzucony z finału play-offów Championship i odjęcie 4 punktów za szpiegostwo; zawodnicy rozważają kroki prawne z powodu utraconych zarobków z

Sezon Southamptonu spektakularnie się załamał, pozostawiając klub w obliczu wewnętrznego buntu i batalii prawnej po wyrzuceniu z finału play-offów Championship za operację szpiegowską, która przyniosła katastrofalne skutki. Zawodnicy z St Mary's rozważają, czy pozwać własnego pracodawcę o utracone zarobki, wściekli, że ich szansa na awans do Premier League została zniweczona przez działania młodego stażysty, który filmował treningi rywali.

Niezależna komisja dyscyplinarna we wtorek wyrzuciła Southampton z play-offów po tym, jak klub przyznał się do naruszenia przepisów EFL poprzez filmowanie treningów Middlesbrough, Oxford United i Ipswich Town. Komisja nałożyła również karę odjęcia czterech punktów, która ma zostać zastosowana na początku sezonu Championship 2026-27. Southampton złożył apelację, która zostanie rozpatrzona przez nowy panel w środę rano, a decyzja spodziewana jest wczesnym wieczorem.

Najpoważniejszy incydent miał miejsce przed pierwszym meczem półfinału play-offów z Middlesbrough, kiedy analityk pierwszego zespołu, William Salt, został przyłapany przez pracowników Boro, gdy ukrywał się między drzewem a krzakami podczas nagrywania sesji. Pomimo inwigilacji, Southampton przegrał pierwszy mecz i ledwo przeszedł Middlesbrough w dwumeczu po zwycięstwie 2-1 u siebie w rewanżu. Klub przyznał się również do szpiegowania Oxford w grudniu i Ipswich w kwietniu – meczów, których nie wygrał.

Skandal wywołał oburzenie w szatni Southamptonu. Zawodnicy podobno dyskutują o swoich opcjach i mogą zwrócić się o poradę do Professional Footballers' Association w sprawie roszczeń o utracone zarobki. Gdyby wygrali finał i wrócili do Premier League, mogliby liczyć na znaczne podwyżki pensji, premie za awans i udział w pokaźnej puli bonusowej. Zamiast tego, po przywróceniu Middlesbrough do finału z Hull City na sobotnim Wembley, ta szansa przepadła. Źródła opisują nastrój wśród kadry jako "powszechną wściekłość", co wywiera dodatkową presję na menedżera Tondę Eckerta i zarząd.

Apelacja Southamptonu to ryzykowny gambit, który może opóźnić całe widowisko. Jeśli wykluczenie zostanie uchylone, finał – pierwotnie zaplanowany na sobotę – może zostać przesunięty na wtorek lub środę, aby Southampton mógł wziąć udział. Jednak klub musi się też liczyć z potencjalnymi indywidualnymi zarzutami ze strony Football Association za naruszenie dobrego imienia gry, co może skutkować banem dla Eckerta, Salta i innych zaangażowanych pracowników.

Sprawa nieuchronnie rodzi porównania z poprzednimi skandalami szpiegowskimi. W 2019 roku Leeds United został ukarany grzywną 200 000 funtów za obserwowanie treningu Derby County, ale od tego czasu EFL wprowadził znacznie surowsze przepisy. Ważny jest również precedens Priestman z 2024 roku: Bev Priestman, była trenerka reprezentacji Kanady kobiet, oraz dwóch członków sztabu otrzymało 12-miesięczne zawieszenie od FIFA za użycie drona do szpiegowania Nowej Zelandii podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Ten precedens sugeruje, że pracownicy Southamptonu mogą otrzymać surowe kary indywidualne, nawet jeśli apelacja klubu odniesie sukces w zmniejszeniu kar zespołowych.

Tymczasem Middlesbrough gorączkowo przygotowuje się do finału, który myśleli, że przegrali. Ich zawodnicy dostali we wtorek wolny dzień, ale wznowią treningi w środę, a lot do Londynu jest już zarezerwowany na piątek. Klub musi teraz sprzedać 35 000 biletów na Wembley w ciągu kilku dni, co jest wyzwaniem logistycznym skomplikowanym przez weekendowe zamknięcie głównej linii kolejowej wschodniego wybrzeża między Darlington a York. Boro z zadowoleniem przyjął orzeczenie komisji, nazywając je "jasnym sygnałem dla przyszłości naszej gry w kwestii uczciwości sportowej i postępowania."

Dla Southamptonu konsekwencje sięgają daleko poza ten sezon. Kara odjęcia czterech punktów na sezon 2026-27 oznacza, że każdą kampanię rozpoczną z ujemnym wynikiem, co szkodzi ich szansom na bezpośredni awans czy nawet walkę o play-offy. Bunt zawodników, jeśli do niego dojdzie, może doprowadzić do roszczeń prawnych, które są kosztowne zarówno finansowo, jak i reputacyjnie. Pojawia się też pytanie, czy kluczowi zawodnicy będą chcieli zostać w klubie postrzeganym jako podważający własne ambicje.

Szybka i surowa kara EFL sygnalizuje politykę zerowej tolerancji wobec szpiegostwa poza boiskiem, mającą na celu ochronę integralności rozgrywek. Ale saga ta ujawnia również desperację w bezwzględnym środowisku Championship, gdzie przepaść finansowa między Premier League a drugą ligą popycha kluby do ekstremalnych działań. Gdy Southampton czeka na werdykt w sprawie apelacji, cały piłkarski świat obserwuje, czy wykluczenie się utrzyma – i jak głębokie będą reperkusje.

Na podstawie reportażu z The Guardian.