Moskiewski klub piłkarski Dynamo potwierdził, że jego zawodnicy i sztab szkoleniowy odbędą długą podróż powrotną do stolicy drogą lądową. Ten nietypowy układ podróży stał się konieczny po tym, jak drużyna utknęła w Krasnodarze po swoim występie w finale pucharu.
Sytuacja powstała, ponieważ lokalne lotnisko w Krasnodarze zostało zamknięte, uniemożliwiając drużynie powrót samolotem, jak to normalnie miało miejsce. Przedstawiciel klubowej służby prasowej wyjaśnił, że cały skład wyrusza teraz w podróż autobusem do Moskwy.
Ta nieoczekiwana zmiana planów oznacza, że regularny harmonogram treningowy drużyny będzie musiał zostać dostosowany. Klub przyznał, że modyfikacje w ich rutynie przygotowawczej są nieuniknione ze względu na wydłużony czas podróży wymagany na przejazd drogą lądową.
Powodem obecności Dynama w Krasnodarze był ich udział w meczu finałowym rosyjskiej ścieżki pucharowej, znanego jako Fonbet Puchar Rosji. Zmierzyli się z lokalną drużyną FC Krasnodar w tym, co okazało się zaciętym decydującym meczem o mistrzostwo.
Sam mecz był napiętym widowiskiem, które zakończyło się bezbramkowym remisem po regulaminowym czasie gry. Przy stanie 0-0 wynik musiał zostać rozstrzygnięty w serii rzutów karnych. Sędzią finału był Artem Chistyakov z Azowa.
W decydującej serii rzutów karnych to gospodarze, FC Krasnodar, zachowali zimną krew, by sięgnąć po trofeum. Zwyciężyli z wynikiem 6-5 w rzutach karnych, pozostawiając Dynamo do refleksji nad minimalną porażką w finale pucharu.
Porażka dodaje warstwę rozczarowania do i tak już trudnej sytuacji drużyny Dynama. Konieczność odbycia długiej podróży autobusem bezpośrednio po tak bolesnej porażce w rzutach karnych sprawia, że powrót do Moskwy jest szczególnie uciążliwy.
Na podstawie doniesień z Чемпионат.com.