Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dublet Shawa zapewnia Man City finał Pucharu Anglii z

LeagueManchester CityChelseaEintracht FrankfurtParis Saint-GermainSheffield WednesdayBośnia i HercegowinaMilton Keynes DonsBorussia DortmundManchester UnitedNottingham ForestBrighton

Khadija Shaw strzeliła dwa gole, a Manchester City odwróciło losy meczu z 2-0 na 3-2 po dogrywce z Chelsea, ustanawiając finał Women's FA Cup z Brighton 31

Nieustępliwe dążenie Manchesteru City do krajowego dubletu pozostało w dramatycznym stylu na dobrej drodze w niedzielę, gdy zdołali odwrócić dwubramkową stratę, pokonując broniące tytułu Chelsea 3-2 po dogrywce w półfinale Women's FA Cup. Zwycięstwo zaowocowało finałowym starciem z Brighton & Hove Albion, którzy sami dokonali niezwykłego powrotu, pokonując Liverpool i po raz pierwszy w swojej historii docierając do decydującego meczu.

Mecz na neutralnym terenie rozpoczął się od wczesnej kontroli Chelsea. Erin Cuthbert przełamała impas precyzyjnym strzałem, a Sam Kerr wydawała się podwoić prowadzenie chwilę później, ale jej akcja została kontrowersyjnie anulowana z powodu błędnie podniesionej chorągiewki. Australijka następnie zdobyła gola na 2-0, pozostawiając City na krawędzi eliminacji.

Jednak nowo koronowane mistrzynie Women's Super League odmówiły poddania się. Mary Fowler dała im szansę bramką w 87. minucie, prowadząc do ekscytującej końcówki. W doliczonym czasie gry Khadija Shaw popisała się momentem indywidualnej finezji, uderzając z woleja dośrodkowanie, wyrównując stan meczu i wymuszając dodatkowe 30 minut.

Następnie Shaw skompletowała dublet w dogrywce, główkując podanie Yui Hasegawy, wyprowadzając City na pierwsze prowadzenie. Bramkarka Khiara Keating utrzymała przewagę, wykonując niesamowitą obronę przed strzałem głową Sjoeke Nuskien, zapewniając City awans do Wembley.

Dla City triumf ten następuje zaledwie kilka dni po zdobyciu tytułu WSL, kończąc dziesięcioletnie oczekiwanie na ligową chwałę. Perspektywa dodania Pucharu Anglii do gabloty trofeum teraz się zbliża, a finał zaplanowano na niedzielę 31 maja. Zespół menedżera Garetha Taylora wykazywał niezwykłą odporność w trakcie kampanii, a to zwycięstwo po odwróceniu losów meczu uosabiało ich nigdy nie mów nigdy postawę.

Występ Shawa był szczególnie poruszający w kontekście krążących spekulacji transferowych dotyczących jej przyszłości. Jamajska reprezentantka kończy kontrakt pod koniec sezonu i jest silnie łączona z przenosinami do Chelsea, czyli do drużyny, którą pokonała. Jej dwie bramki stanowiły potężne przypomnienie jej jakości i mogą wpłynąć na letnie ruchy transferowe.

Po drugiej stronie drabinki Brighton stworzył własną bajkę. W obliczu drużyny Liverpoolu, która objęła prowadzenie 2-0 po golach Denise O'Sullivan i Beaty Olsson, Seagulls wydawali się być na straconej pozycji. Szybka odpowiedź Manueli Vanegas przed przerwą przesunęła momentum, a główka Madison Haley w dziewiątej minucie drugiej połowy wyrównała stan.

W obliczu dogrywki bramkarka Brighton, Chiamaka Nnadozie, dokonała kluczowych obron, utrzymując swój zespół w grze. W piątej minucie doliczonego czasu gry rezerwowa Nadine Noordam wbiła swoją pierwszą bramkę dla klubu, wprawiając Seagulls w ekstazę i zapewniając debiutancki występ w finale.

Finał 31 maja zapowiada się jako fascynujące starcie między drużyną City goniącą historyczne osiągnięcia a ambitnym Brighton, chcącym ukoronować przełomowy sezon trofeum. Choć City będą faworytem, nigdy nie mów nigdy postawa Brighton i nieprzewidywalność pojedynczych meczów czynią to kuszącą perspektywą.

W miarę jak sezon WSL zbliża się do kulminacji, wszystkie oczy zwrócone są na Stadion Wembley, gdzie dwa będące w formie zespoły będą walczyć o najstarsze trofeum w krajowym futbolu kobiecym.

Na podstawie doniesień Sky Sports.