Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Działacze Bayernu Monachium krytykują 'skandal sędziowski'

LeagueBayern München vs Paris Saint GermainBayern MonachiumParis Saint-GermainAnderlechtLegia WarszawaMetzKonyasporTottenhamWSG WattensNiemcyLensKanadaVardar Skopje

Działacze Bayernu Monachium Max Eberl i Jan-Christian Dreesen, wraz z trenerem Vincentem Kompany, ostro skrytykowali występ sędziego João Pinheiro w przegranym

Konsekwencje odpadnięcia Bayernu Monachium w półfinale Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain zdominowane są przez ostrą krytykę sędziów. W Niemczech występ portugalskiego sędziego João Pinheiro został okrzyknięty przez wpływową gazetę Bild mianem 'Schiri-Skandal' (skandal sędziowski), a to odczucie podzielają kluczowe postacie w organizacji Bayernu Monachium.

Kontrowersje dotyczą kilku kluczowych momentów podczas drugiego meczu w Paryżu. Dyrektor techniczny Bayernu, Max Eberl, wyraził głębokie niedowierzanie, szczególnie w związku z późnym incydentem z udziałem João Nevesa z PSG. Piłka uderzyła w ramię Nevesa po odbiciu od jego kolegi z drużyny Vitinhi, ale nie podyktowano rzutu karnego. 'To naprawdę bzdura,' oburzał się Eberl. 'Dla mnie staje się to trochę komiczne. Jaka jest teraz zasada? To dla mnie niewytłumaczalne. Patrząc przez moje okulary, to jest ręka w polu karnym.' Ta decyzja, wraz z innymi, została uznana za 'decydującą sytuację', która obróciła się przeciwko niemieckiemu gigantowi.

Trener Vincent Kompany był równie szczery w swojej ocenie dla nadawcy DAZN, określając oficjalne wyjaśnienie jako 'naprawdę bzdura'. Frustrację pogłębił wcześniejszy incydent z udziałem obrońcy Konrada Laimera. Laimer stwierdził, że piłka uderzyła go w ciało, a nie w ramię, w trakcie akcji, która doprowadziła do orzeczenia przeciwko niemu ręki. Ta decyzja, podjęta za radą sędziego technicznego, unieważniła to, co wielu uważało za drugą żółtą kartkę dla Nuno Mendesa z PSG za osobne przewinienie ręką.

Były niemiecki reprezentant i ekspert Michael Ballack zwrócił uwagę na niezwykły charakter interwencji sędziego technicznego. 'To pierwszy raz, kiedy sędzia techniczny interweniuje w takiej sytuacji,' zauważył Ballack. 'Miałem wrażenie, że nie chcieli dać drugiej żółtej kartki; tak mi podpowiada intuicja. Nie chcę niczego sugerować, ale to bardzo dziwne.' Jego komentarze wskazują na szerszy niepokój dotyczący spójności i przejrzystości procesu podejmowania decyzji.

Kolejnym punktem zapalnym był wczesny gwizdek na spalonego przeciwko Harry'emu Kane'owi, który zdaniem BILDu był przedwczesny i pozbawił Bayern potencjalnej okazji bramkowej. Choć przepisy gry mogą technicznie potwierdzać niektóre decyzje Pinheiro, skumulowany efekt sprawił, że kierownictwo Bayernu zakwestionowało sam wybór sędziego. Dyrektor sportowy Jan-Christian Dreesen wskazał na względne niedoświadczenie sędziego na najwyższym poziomie. 'To co najmniej godne uwagi, że sędzia z zaledwie piętnastoma meczami Ligi Mistrzów na koncie może prowadzić tak ważne spotkanie,' skomentował Dreesen. 'I to być może wyjaśnia, dlaczego sędziował tak, jak sędziował.'

Krytyka ze strony Eberla i Dreesena sugeruje przekonanie, że przebieg meczu mógłby być inny przy innym sędziowaniu. Eberl spekulował, że 'mecz prawdopodobnie potoczyłby się inaczej z innym sędzią na boisku.' To odczucie podkreśla wysoką stawkę i cienkie marginesy, które definiują piłkę nożną pucharową w najważniejszych europejskich rozgrywkach klubowych.

Mimo przytłaczającego poczucia niesprawiedliwości klub starał się zachować wyważony ton. Cytowano kapitana Manuela Neuera, który stwierdził, że Bayern nie chce przypisywać swojego odpadnięcia wyłącznie decyzjom sędziów. To uznanie osiągnięcia PSG zostało jednak w dużej mierze przyćmione przez intensywną kontrolę zespołu sędziowskiego.

Incydent dołącza do długiej historii kontrowersyjnych debat sędziowskich w Lidze Mistrzów, gdzie pojedyncze decyzje mogą definiować dziedzictwo i sezony. Dla Bayernu, klubu z bogatą europejską tradycją, sposób odpadnięcia – postrzegany jako pod wpływem czynników zewnętrznych – dodaje goryczy do i tak już rozczarowującego wyniku. Etykieta 'Schiri-Skandal' od największego niemieckiego tabloidu gwarantuje, że ta kontrowersja będzie trwać, podsycając dyskusje na temat wdrożenia VAR, kryteriów wyboru sędziów i ogromnej presji na arbitrów we współczesnym futbolu.

Na podstawie doniesień Voetbal International.