Brazylijski muzyk Ed Motta stoi w obliczu wezwania policji po chaotycznym incydencie w restauracji w Rio de Janeiro. Piosenkarz został wezwany do złożenia zeznań w sprawie zakłócenia porządku, które miało miejsce w restauracji Grado w dzielnicy Jardim Botânico w zeszły weekend.
Wezwanie zostało dostarczone żonie Motty, Ednie, w czwartek, 7 maja. Poinformowała ona władze, że jej mąż obecnie podróżuje. Jego zeznanie zaplanowano na następny wtorek, 12 maja.
Incydent, który miał miejsce około północy w sobotę 2 maja, podobno rozpoczął się, gdy Motta zdenerwował się z powodu „opłaty korkowej”. Jest to standardowa opłata, którą restauracje pobierają, gdy klienci przynoszą własne napoje alkoholowe. W tym czasie w restauracji zajęte były dwa stoliki: grupa Motty licząca osiem osób oraz para przy sąsiednim stoliku.
Nagrania z monitoringu i relacje świadków malują obraz eskalującego chaosu. Gdy grupa Motty wychodziła, piosenkarz rzekomo chwycił krzesło z pustego stołu i rzucił nim w stronę sali jadalnej. Krzesło podobno odbiło się od stołu i otarło się o kelnera. Przechodząc obok sąsiedniego stolika, Motta najwyraźniej uderzył w torebkę kobiety, przewracając ją.
Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej po tym, jak Motta odszedł z jedną z kobiet ze swojej grupy. Około dziesięć minut później pozostali członkowie jego grupy rozpoczęli gorącą kłótnię z parą przy następnym stoliku. Ta werbalna konfrontacja szybko przerodziła się w fizyczną.
Jeden z gości z sąsiedniego stolika złożył zeznania policji, twierdząc, że został uderzony przez jednego z przyjaciół Motty i trafiony rzuconą butelką. Poinformował, że potrzebował siedmiu szwów na ranę głowy. Właściciele restauracji potwierdzili tę relację, stwierdzając, że krzesło zostało rzucone w kelnera, a butelka wina została celowo rzucona w głowę gościa.
Ed Motta przedstawił swoją własną perspektywę na wydarzenia. Przyznał się do utraty panowania nad sobą, mówiąc: „Całe zamieszanie zaczęło się ode mnie. zirytowałem się i straciłem kontrolę. Byłem pijany i rzuciłem krzesłem na podłogę, ale nie rzuciłem krzesłem w kierunku pracownika. Nigdy.” Zapewnił, że kamery bezpieczeństwa udowodnią, że nic nie zostało rzucone w nikogo. Motta twierdził również, że po jego wyjściu konflikt eskalował, ponieważ jego przyjaciele byli poddani homofobicznym i ksenofobicznym obelgom ze strony drugiego stolika, gdy próbowali przeprosić.
Sprawa została początkowo zarejestrowana w 15. Okręgu Policyjnym (Gávea) jako zarzut uszkodzenia ciała. Diogo Coutinho do Couto, który jadł kolację z Mottą, również został wezwany do złożenia zeznań.
Na podstawie raportu z g1.