Menedżer Aston Villi Unai Emery bagatelizuje presję związaną z nadchodzącym rewanżem półfinału Ligi Europy z Nottingham Forest. Podczas konferencji prasowej przed meczem hiszpański trener odrzucił pogląd, że mecz na Villa Park jest dla jego drużyny momentem "wszystko albo nic".
Pierwszy mecz półfinału zakończył się zwycięstwem Nottingham Forest 1-0, dając Tricky Trees niewielką przewagę przed rewanżem. Pomimo straty, Emery zachowuje spokojną i przyszłościową perspektywę na nadchodzące wyzwanie.
"Nie sądzę, aby dzisiaj była ostatnia szansa dla nas ani dla nikogo," stwierdził Emery. Podkreślił, że jego zawodnicy cieszą się podróżą, którą przechodzi klub, i są w pełni świadomi złożoności piłki na najwyższym poziomie. Trener podkreślił znaczący postęp, jaki Aston Villa osiągnęła w ciągu ostatnich trzech lat, okres, który określa jako "największy moment" dla klubu.
Wyrażając dumę z osiągnięć zespołu, Emery szybko zauważył, że zadowolenie to nie umniejsza ambicji klubu. Podkreślił, że Aston Villa pozostaje "bardzo, bardzo wymagająca" i "bardzo, bardzo konsekwentna" w swoim podejściu do doskonalenia. Według Emery'ego ten sposób myślenia jest podstawowy i nie ulegnie zmianie pod wpływem wyniku jednego meczu.
Komentarze trenera sugerują skupienie się na szerszym projekcie w Villa Park, a nie na natychmiastowym wyniku europejskiego starcia. Przedstawił półfinał jako kolejny krok w ciągłym rozwoju klubu, a nie punkt kulminacyjny ich sezonu lub aspiracji.
Aston Villa będzie musiała odrobić stratę jednego gola, aby zapewnić sobie miejsce w finale Ligi Europy. Przesłanie Emery'ego do jego zespołu i fanów jest jasne: proces i długoterminowa wizja są najważniejsze, niezależnie od wysokiej stawki nadchodzącego meczu.
Na podstawie raportów z Чемпионат.com.