Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Era Emery'ego w Aston Villi staje przed decydującym testem

LeagueManchester United vs Nottingham ForestAston VillaManchester UnitedNottingham ForestTottenhamBoloniaJuventus TurynNewcastleLiverpoolChelseaDerbyBrentfordSewillaVillarrealArsenal

Aston Villa przegrywa 1:0 z Nottingham Forest w drugim meczu półfinału Ligi Europy, który może zdefiniować kadencję Unaia Emery'ego i zakończyć 30-letnią suszę

Aston Villa stoi na rozdrożu. Przegrywając 1:0 z Nottingham Forest przed czwartkowym rewanżem półfinału Ligi Europy, klub mierzy się z 30-letnią suszą trofeów i rosnącym przekonaniem, że obecny skład, starannie zbudowany pod wodzą menedżera Unaia Emery'ego, ma ostatnią, najlepszą szansę na zdobycie trofeum. Mecz na Villa Park to nie tylko droga do finału; to test dla projektu, który przekształcił klub z kandydata do spadku w europejskiego pretendenta.

Narracja kadencji Emery'ego to opowieść o niezwykłej stabilności i podniesieniu poziomu. Kiedy Hiszpan przybył w listopadzie 2022 roku, Villa zajmowała 14. miejsce w Premier League, zaledwie trzy punkty nad strefą spadkową. Odziedziczył zespół, który od powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej nie zajął miejsca wyższego niż 11. i borykał się z problemami pod wodzą poprzednika, Stevena Gerrarda. Wpływ Emery'ego był natychmiastowy i głęboki; ukształtował zawodników z zapleczem Championship w kandydatów do Ligi Mistrzów. Dziewięciu członków obecnego składu rozpoczęło jego pierwszy mecz, zwycięstwo 3:1 z Manchesterem United, co świadczy o rdzeniu, na którym zbudował.

Ta stabilność staje jednak teraz przed najpoważniejszym sprawdzianem. Zespół przystępuje do tego decydującego europejskiego meczu po niepokojącej passie trzech kolejnych porażek. Najświeższa, przegrana 2:1 u siebie z Tottenhamem, była szczególnie wymowna. Emery dokonał ośmiu zmian na ten mecz, wyraźnie priorytetyzując rywalizację z Forest, ale wynik ujawnił brak głębi składu. Tylko kilku zawodników – Emi Martinez, Matty Cash, Youri Tielemans i Morgan Rogers – uznano za podstawowych graczy w tamtym XI, co podkreśla różnicę między ustalonym rdzeniem a resztą.

To strategiczne ryzyko spotkało się z mieszanymi reakcjami. Choć porażka ze Spurs nie przyniosła rozpędu, Emery zyskał ciche uznanie innych menedżerów Premier League za swoje jasne spojrzenie na szerszy obraz. Jego dorobek w tych rozgrywkach jest niezrównany; czterokrotnie wygrywał Ligę Europy z Sevillą i Villarrealem. Osoby blisko związane z menedżerem spodziewają się znacznie innego występu niż ten z niedzieli, z myślami teraz w pełni skupionymi na pokonaniu Forest.

Sam Emery odrzuca pojęcie ostateczności. „Nie sądzę, żeby jutro była ostatnia szansa dla nas ani dla kogokolwiek” – stwierdził. „Zawodnicy cieszą się procesem, który realizujemy, i są świadomi, jak trudna jest piłka nożna, a to jest najwspanialszy moment, jaki mamy w ciągu ostatnich trzech lat. To nie zniszczy niczego w naszym myśleniu i dążeniu do poprawy”. Jego słowa odzwierciedlają wiarę w ciągły rozwój, nawet gdy presja zewnętrzna rośnie.

Niezależnie od wyniku meczu z Forest, tego lata w Villa Park spodziewane są znaczące zmiany. Skład jest powszechnie postrzegany jako osiągnięty sufit, a odświeżenie jest konieczne, aby spełnić przepisy finansowe i popchnąć klub do przodu. Dyrektor ds. operacji piłkarskich Roberto Olabe, wybrany przez Emery'ego, podziela tę wizję. Duet spędza godziny na rozmowach o taktyce i filozofii, planując przyszłość, która prawdopodobnie będzie kłaść większy nacisk na młodszych zawodników, uzupełnionych ukierunkowanymi transferami seniorów.

Rzeczywistość finansowa jest brutalna. Aby spełnić zasady zysku i zrównoważonego rozwoju, Villa została już zmuszona do podjęcia trudnych decyzji, takich jak sprzedaż Douglasa Luiza do Juventusu i Jacoba Ramseya do Newcastle. Klub prawdopodobnie nie skorzysta również z opcji wykupu za 35 milionów funtów, aby uczynić wypożyczenie Harveya Elliotta z Liverpoolu stałym. Napastnik Ollie Watkins zasugerował nadchodzącą zmianę: „Składy zmieniają się co roku, a zawodnicy zawsze odchodzą. To jedyny moment, kiedy w tym roku będziemy mieli wszystkich tych samych graczy w szatni. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby dotrwać do końca”.

Rdzeń tego zespołu – gracze tacy jak Tyrone Mings, John McGinn i Ezri Konsa – jest razem od triumfu w barażach Championship w 2019 roku. Ta długowieczność jest rzadka we współczesnym futbolu i stworzyła wyjątkową więź. Jednak, jak przyznał Watkins, wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Wyzwaniem dla Emery'ego i Olabe będzie ewolucja składu bez niszczenia ducha, który był jego fundamentem.

Czwartkowy mecz ma więc ogromne znaczenie. To szansa na zakończenie trzydekadowego oczekiwania na trofeum, potwierdzenie transformacyjnej pracy Emery'ego i zapewnienie odpowiedniego zwieńczenia dla pokolenia zawodników Villi. Zwycięstwo nie tylko zapewniłoby miejsce w finale, ale także stanowiłoby potężne oświadczenie intencji co do przyszłych ambicji klubu, potencjalnie czyniąc go bardziej atrakcyjnym celem dla letnich wzmocnień.

Dla Emery'ego sama podróż jest źródłem dumy. „Kiedy przybyłem tutaj trzy i pół roku temu, marzyłem o grze w półfinale Ligi Europy” – wspominał. „Kończenie sezonu tak, jak teraz, w lidze i w półfinale, to naprawdę coś fantastycznego”. Ta perspektywa daje kontekst, ale nie umniejsza pilności chwili obecnej. Decydujący moment dla „prawie udało się” Aston Villi nadszedł.

Na podstawie raportów BBC Sport.