Reprezentacja Francji do lat 17 zaprezentowała niszczycielską grę ofensywną, rozbijając Czarnogórę 5-0 i zapewniając sobie miejsce w półfinale Mistrzostw Europy UEFA do lat 17. Zwycięstwo, w połączeniu z remisem Danii 3-3 z Włochami, sprawiło, że Les Bleuets zajęli drugie miejsce w grupie B i zmierzą się w półfinale z Belgią.
Mając tylko trzy punkty z dwóch meczów, zespół José Alcocera wiedział, że wszystko poza zwycięstwem zakończy ich turniej. Włochy zapewniły sobie już pierwsze miejsce z kompletem sześciu punktów, pozostawiając Francję i Danię z trzema punktami każda. Równanie było proste: wygrać i mieć nadzieję, że Włochy nie przegrają z Danią. Młodzi francuscy gwiazdorzy odpowiedzieli kliniczną bezwzględnością.
Od pierwszego gwizdka Francja narzuciła swoją wolę rywalom. Przełamanie nastąpiło tuż po pół godzinie, kiedy Mathis Loufoundou trafił do siatki, uspokajając wczesne nerwy. Gol otworzył worek, a kapitan Enzo Batola podwoił prowadzenie tuż przed przerwą, praktycznie przesądzając wynik przed przerwą.
Druga połowa zamieniła się w pokaz francuskiej siły ognia. Trzy gole w niszczycielskim okresie 14 minut – od Fode Meite, Mathis Dago i Can Doganay – przypieczętowały miażdżące zwycięstwo. Wynik 5-0 odzwierciedlał różnicę klas i podkreślał głębię ofensywną Francji, z pięcioma różnymi strzelcami.
Podczas gdy Francja załatwiła swoje sprawy, ich los zależał także od wydarzeń w równoległym meczu Włoch z Danią. W emocjonującym starciu obie drużyny zdobyły sześć goli, remisując 3-3. Oznaczało to, że Dania zrównała się punktami z Francją (cztery punkty), ale lepszy bilans bramkowy Les Bleuets dał im drugie miejsce i bilet do fazy pucharowej.
Nagrodą Francji za przekonujące zwycięstwo jest półfinał z Belgią, która awansowała jako zwycięzca grupy A. Mecz zaplanowano na 4 czerwca o 13:30 CET i będzie transmitowany na żywo w kanale telewizyjnym L'Équipe. Zapowiada się poważny test przeciwko belgijskiej drużynie, która zrobiła wrażenie podczas turnieju.
Występ przeciwko Czarnogórze pokazał siłę kolektywną kadry Alcocera. Bramki padły ze wszystkich formacji, z udziałem zarówno pomocników, jak i napastników. Taka wspólna odpowiedzialność dobrze wróży na przyszłe wyzwania, ponieważ Francja jest teraz o dwa zwycięstwa od tytułu mistrza Europy.
Dla zespołu, który wszedł w ostatni mecz grupowy pod dużą presją, sposób zwycięstwa będzie ogromnym zastrzykiem pewności siebie. Zawodnicy zrealizowali swój plan gry z precyzją i finezją, dostarczając dokładnie wtedy, gdy było to najbardziej potrzebne. Sztab szkoleniowy będzie zadowolony zarówno z wyniku, jak i prezentowanego stylu gry.
Gdy uwaga skupia się na półfinale, Francja będzie musiała odtworzyć ten poziom gry przeciwko dobrze zorganizowanej belgijskiej drużynie. Czerwone Diabły wygrały trudną grupę i wejdą do meczu pełne wiary. Jeśli jednak Les Bleuets utrzymają formę strzelecką i solidność defensywną, będą mierzyć wysoko w walce o finał.
Mistrzostwa Europy do lat 17 często były trampoliną dla przyszłych gwiazd, a kilku członków tej francuskiej kadry będzie chciało się wykazać. Dobry wynik w turnieju może wypromować ich na światło dzienne i przyspieszyć ich rozwój na poziomie klubowym i międzynarodowym.
Z półfinałem już za kilka dni, nastrój we francuskim obozie będzie pełen ostrożnego optymizmu. Zespół ma momentum po swojej stronie, ale wie, że Belgia oznacza znaczący wzrost jakości. Scena jest gotowa na fascynujące starcie, które może zdefiniować dziedzictwo tego pokolenia.
Na podstawie raportów z L'Equipe.