W dramatycznym rewanżowym meczu półfinału Ligi Europy SC Freiburg osiągnął historyczny kamień milowy, docierając do swojego pierwszego europejskiego finału. Niemiecki klub odwrócił niekorzystny wynik 2-1 z pierwszego meczu przeciwko portugalskiemu SC Braga, wygrywając rewanż 3-1 i awansując z łącznym wynikiem 4-3.
Mecz został znacząco dotknięty wczesną czerwoną kartką. Mario Dorgeles z Bragi został wyrzucony z boiska już w 7. minucie, pozostawiając swój zespół do walki w dziesiątkę przez prawie całe spotkanie. Ta przewaga liczebna okazała się zbyt trudna do pokonania dla zdeterminowanego Freiburga.
Zwycięstwo Freiburga było szczególnie godne uwagi, ponieważ wcześniej wyeliminowali hiszpański klub Celta Vigo w ćwierćfinale. Zespół prowadzony przez Juliana Schustera wykazał się odpornością i dyscypliną taktyczną podczas dwumeczowego półfinału, aby zapewnić sobie miejsce w wielkim finale.
Ich przeciwnikiem w finale będzie angielski klub Premier League Aston Villa. Zespół Unaia Emery'ego pewnie pokonał Nottingham Forest 4-0 w drugim półfinale, demonstrując swoją siłę ofensywną i umacniając status faworyta do zdobycia pucharu.
Finał zaplanowano na 20 maja w Stambule. Dla Freiburga jest to szansa na zdobycie pierwszego dużego europejskiego trofeum, podczas gdy Aston Villa będzie chciała powiększyć swoje historyczne europejskie osiągnięcia.
Wyniki półfinałów oznaczają, że marzenie Bragi o dotarciu do finału w Stambule zostało rozwiane, podobnie jak nadzieje ich zawodników, w tym Carlosa Vicensa, Pau Víctora, Víctora Gómeza i weterana Joao Moutinho. Wczesna czerwona kartka zasadniczo zmieniła przebieg meczu, a ostatecznie ich europejską kampanię.
Na podstawie raportów z Fútbol.