Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Guéla Doué pokonuje Francję swojego brata: Wygrała Wybrzeże

Mistrzostwa ŚwiataWybrzeże Kości SłoniowejFrancjaStrasburgRennesBelgiaLesothoParis Saint-GermainAuxerreEstorilTogetherNantesAnderlecht

Guéla Doué strzelił gola i zaliczył asystę, gdy Wybrzeże Kości Słoniowej pokonało Francję 2-1 w meczu towarzyskim, przyćmiewając swojego brata Désiré, który

W meczu towarzyskim, który niósł wagę kwalifikacji do mundialu, Wybrzeże Kości Słoniowej odniosło pamiętne zwycięstwo 2-1 nad Francją na La Beaujoire w czwartkowy wieczór, napędzane sensacyjnym indywidualnym występem prawego obrońcy Guéli Doué. 23-latek, który swego czasu doskonalił swoje umiejętności w Rennes, niedaleko stąd, zdobył gola i zaliczył asystę, pokonując francuski zespół, w którym grał jego własny młodszy brat Désiré. To był rodzaj kina, jakie piłka nożna często wyczarowuje, a dla Guéli była to bez wątpienia najlepsza noc w jego międzynarodowej karierze.

Mecz rozpoczął się od wczesnej dominacji Francji, która kontrolowała posiadanie piłki i stworzyła serię sytuacji, które zmusiły bramkarza Wybrzeża Kości Słoniowej, Yahię Fofanę, do serii imponujących interwencji. Słonie natomiast wyglądały na chaotyczne w pierwszych 45 minutach, miały trudności z łączeniem podań i nie zdołały zagrozić Mike'owi Maignanowi w bramce Francji. Wydawało się, że to tylko kwestia czasu, zanim zespół Didiera Deschampsa przełamie niemoc, ale refleks Fofany utrzymywał jego drużynę w grze, broniąc strzały z bliska i parując potężny strzał z dystansu.

Cokolwiek powiedziano w szatni Wybrzeża Kości Słoniowej w przerwie, transformacja po przerwie była uderzająca. Wybrzeże Kości Słoniowej wyszło z odnowioną determinacją, pressingowało wyżej i wykorzystywało przestrzenie za francuskimi bocznymi obrońcami. Wyrównanie padło osiem minut po przerwie i było to zagranie o druzgoczącej prostocie. Guéla Doué, nominalnie prawy obrońca, opuścił swoją pozycję defensywną i wślizgnął się na pozycję środkowego napastnika. Precyzyjne podanie Nicolasa Pépé znalazło go w korytarzu między Ibrahmą Konaté a Lucasem Digne, a Maxence Lacroix pozostał bezradny, Doué wybiegł na czystą pozycję. Opierając się ponad swój wiek, umieścił piłkę obok Maignana, wprowadzając kibiców Wybrzeża Kości Słoniowej w ekstazę. Była to jego pierwsza bramka w reprezentacji, a znaczenie zdobycia jej przeciwko krajowi jego urodzenia – z bratem po przeciwnej stronie – nie umknęło nikomu.

Ale Doué nie skończył. Przy wyrównanym wyniku i z wyraźnym impetem po stronie gości, asystował przy bramce, która okazała się zwycięska. Szybki rajd prawym skrzydłem, podczas którego minął obrońcę, a następnie dośrodkował niską piłkę w pole karne. Podanie zostało wykończone klinicznym strzałem i nagle afrykańscy mistrzowie znaleźli się w krainie marzeń. Był to gol, który oddawał nowo nabytą pewność siebie w szeregach Wybrzeża Kości Słoniowej, będący świadectwem taktycznych zmian dokonanych przez trenera Emerse'a Faé.

Dla Désiré Doué wieczór był znacznie mniej przyjemny. 21-letni skrzydłowy Paris Saint-Germain, który był w rewelacyjnej formie w swoim klubie, otrzymał rzadką szansę gry w podstawowym składzie od Deschampsa, ale miał ograniczony wpływ na grę. Został zmieniony w drugiej połowie po słabym występie, opuszczając boisko, gdy jego starszy brat odwracał losy meczu w przeciwnym kierunku. Braterska rywalizacja, która rozpoczęła się na boiskach Rennes i kontynuowana w Ligue 1, osiągnęła międzynarodowy poziom i tym razem to starszy Doué przechwalał się zwycięstwem.

Wyczyny Guéli Doué przyniosły mu także kawałek piłkarskiej ciekawostki. Został piątym zawodnikiem urodzonym we Francji, który strzelił gola przeciwko Les Bleus w meczu międzynarodowym. Podkreśla to rosnący trend zawodników z podwójnym obywatelstwem, którzy decydują się reprezentować kraje swojego dziedzictwa, często wzbogacając afrykańskie narody. Dla Wybrzeża Kości Słoniowej Doué staje się kluczowym ogniwem, oferującym wszechstronność i siłę ofensywną z linii obrony.

Zwycięstwo w Nantes ma duże znaczenie dla przygotowań Wybrzeża Kości Słoniowej do mundialu w 2026 roku. Po rozczarowującej obronie tytułu Pucharu Narodów Afryki wcześniej w tym roku, drużyna odbudowuje się pod wodzą Faé, a zwycięstwa tej rangi są kluczowe dla morale. Pokonanie utalentowanej reprezentacji Francji – nawet w meczu towarzyskim – wysyła sygnał, że Słonie są w stanie rywalizować ze światową elitą. Pojawienie się Doué jako realnego zagrożenia z głębi boiska dodaje nowego wymiaru ich grze, który może okazać się nieoceniony w meczach o stawkę.

Oglądając się na ten wieczór, Guéla Doué z pewnością zaliczy go do najcenniejszych w swojej karierze. Po opuszczeniu Rennes zeszłego lata i przejściu do Strasburga, obrońca cicho budował swoją reputację. Powrót do regionu i błyszczenie w meczu o takiej randze, z tak wieloma splecionymi historiami, to materiał na bajkę. Dla Wybrzeża Kości Słoniowej nadzieja jest taka, że to dopiero początek długiej i pomyślnej międzynarodowej podróży zawodnika, który wydaje się mieć temperament na wielkie okazje.

Na podstawie doniesień L'Equipe.