Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Hellberg krytykuje 'Spygate': 'Hanielny' szpieg łamie mi

ChampionshipMiddlesbroughSouthamptonEintracht FrankfurtParis Saint-GermainSheffield WednesdayBośnia i HercegowinaMilton Keynes DonsBorussia DortmundManchester UnitedNottingham Forest

Trener Middlesbrough Kim Hellberg mówi, że rzekome szpiegostwo Spygate jest 'haniebne' i 'łamiące serce' po tym, jak Boro przegrało 2-1 z Southampton w play

Dążenie Middlesbrough do powrotu do Premier League zakończyło się w środę gorzkim rozczarowaniem, gdy Southampton wyrwał 2-1 zwycięstwo w dwumeczu w półfinale play-off Championship, ale mecz będzie bardziej zapamiętany z powodu wybuchowej afery 'Spygate', która ogarnęła rywalizację.

Po napiętym bezbramkowym remisie w pierwszym meczu na Riverside, potrzebna była dogrywka na St Mary's, gdzie trafienie Shea Charlesa w 116. minucie wysłało Świętych do finału na Wembley. Gol skazał Boro na kolejny sezon w drugiej lidze i pozostawił menedżera Kima Hellberga wyraźnie zdenerwowanego – nie tylko z powodu wyniku, ale także z powodu tego, co uważa za wyrachowaną próbę Southampton uzyskania nieuczciwej przewagi.

Podczas emocjonalnej konferencji prasowej po meczu Hellberg nie powstrzymywał się. "To łamie mi serce," powiedział, opisując rzekomy incydent szpiegowski jako 'haniebny'. 15-letni weteran trenerski poświęcił swoją karierę, aby dotrzeć do najwyższej ligi, tylko po to, by zobaczyć, jak taktyczne przygotowania jego zespołu zostały potencjalnie podważone. "Pracowałem 15 lat jako trener, próbując dostać się do Premier League. To jest moje marzenie od 15 lat," wyjaśnił drżącym głosem.

Kontrowersje koncentrują się na twierdzeniach, że członek sztabu Southampton został przyłapany na próbie obserwacji prywatnego treningu Middlesbrough w zeszły czwartek, zaledwie kilka dni przed decydującym meczem. Według doniesień, osoba ta jechała pięć godzin i podobno zmieniła ubranie, aby uniknąć wykrycia – szczegół, który Hellberg wykorzystał jako dowód celowego oszustwa. "Gdybyśmy nie złapali tego człowieka, którego wysłali na pięciogodzinną podróż, siedziałbyś tu i mówił: dobra robota, może, w aspekcie taktycznym gry," rozmyślał.

Hellberg rozwinął odczuwaną niesprawiedliwość, podkreślając, że w lidze, w której różnice finansowe są ogromne, jedyną prawdziwą bronią trenera jest taktyka. "Wiem, że są kluby z większymi zasobami lub płatnościami spadochronowymi, które mogą wydać więcej pieniędzy. Są zespoły, które mają większe kadry niż my, zespoły, które mają więcej pieniędzy do wydania," powiedział. "To, co masz jako trener i grupa, to element taktyczny gry, w którym możemy pokonać przeciwnika i myślę, że to jest to, co wszyscy kochają w tej grze."

Menedżer Middlesbrough ubolewał, że może to zostać odebrane w nieuczciwy sposób. "Kiedy odbierają ci to w ten sposób, kiedy ktoś decyduje: 'Nie, nie będziemy oglądać każdego meczu. Wyślemy kogoś, kto sfilmuje sesję i zobaczy wszystko, i będzie miał nadzieję, że nie zostanie złapany'… to łamie mi serce w kontekście wszystkiego, w co wierzę." Jego słowa malowały obraz człowieka, który czuł, że jego życiowe dzieło zostało naruszone przez nieetyczne podejście przeciwnika.

Tymczasem główny trener Southampton Tonda Eckert tylko pogłębił kontrowersje, wychodząc po raz drugi w ciągu tygodnia z własnej konferencji prasowej, gdy zapytano go o zarzuty. Skonfrontowany z bezpośrednim pytaniem – czy jest oszustem – Eckert wyszedł gwałtownie, odmawiając odniesienia się do sprawy. Milczenie obozu Świętych niewiele zrobiło, aby uciszyć narastającą burzę wokół walki o awans klubu.

Epizod 'Spygate' nieuchronnie wywołuje porównania z poprzednimi skandalami szpiegowskimi w angielskim futbolu, zwłaszcza z incydentem z 2019 roku, kiedy ówczesny menedżer Leeds United Marcelo Bielsa przyznał się do wysyłania personelu w celu obserwowania treningów przeciwników. Choć nie jest to wyraźnie zakazane przez przepisy EFL, takie postępowanie jest powszechnie potępiane jako sprzeczne z duchem gry. Sam Hellberg wytyczył ostrą granicę: "Nie obchodzi mnie, czy w innych krajach obowiązują inne zasady. To jest Anglia, gdzie piłka nożna jest najważniejsza."

Dla Middlesbrough konsekwencje są wieloaspektowe. Poza bezpośrednim sportowym rozczarowaniem klub musi zdecydować, czy złożyć oficjalną skargę do EFL, co może doprowadzić do śledztwa i ewentualnych sankcji dla Southampton. Mając finał play-off za nieco ponad tydzień, wszelkie postępowania dyscyplinarne rzuciłyby cień na to wydarzenie na Wembley i postawiłyby niewygodne pytania o integralność rozgrywek.

Na ludzkim poziomie Hellberg ujawnił osobiste koszty swojej skrupulatnej przygotowania. "Przez tydzień lub dwa tygodnie przed tym meczem spędzałem każdą sekundę z dala od rodziny, oglądając każdy mecz Southampton, aby zdobyć przewagę, którą faktycznie możemy uzyskać," powiedział. Poświęcenie, w jego oczach, zostało unieważnione przez przeciwnika skłonnego do skrótów. Jego wyznanie echo szerszego sentymentu wśród trenerów: że samotność porażki pogłębia się, gdy czujesz się oszukany.

Gdy kurz opada po niezwykłym półfinale, kontrast nie może być większy: Southampton dzieli 90 minut od Premier League, a Middlesbrough zastanawia się, co mogło być. Emocjonalny wybuch Hellberga już odbił się echem wśród fanów i komentatorów, z których wielu postrzega jego sytuację jako obronę fundamentalnej uczciwości piłki nożnej. "Jesteś tak dumny ze swojej piłki nożnej i myślę, że to jest absolutnie niesamowite, dlatego chciałem tu być," powiedział, wzmacniając swoją wiarę w uczciwość angielskiej gry – wiarę, która na razie została mocno zachwiana.

Na podstawie raportów Sky Sports.