Pierwszy mecz play-offów Championship pomiędzy Middlesbrough a Southampton zakończył się bezbramkowym remisem, ale mecz został przyćmiony przez kontrowersje związane ze szpiegowaniem. Szef Middlesbrough Kim Hellberg nie przebierał w słowach po meczu, oskarżając Southampton o oszukiwanie po tym, jak członek ich sztabu został rzekomo przyłapany na szpiegowaniu treningu Boro przed spotkaniem.
"Nie mogłem uwierzyć własnym oczom i uszom," powiedział Hellberg. "To dość jasne, że ktoś podjął decyzję o oszukiwaniu. Próbowaliśmy skoncentrować się na treningu, ale to niesprawiedliwe. Weźmy dzisiejszy dzień – użyliśmy ustawienia w pierwszej połowie, którego nigdy wcześniej nie używaliśmy, a oni by o tym wiedzieli."
Gniew Hellberga był wyczuwalny, gdy zwracał się do mediów, twierdząc, że incydent dał Southampton nieuczciwą przewagę. Odniósł się do podobnego skandalu z udziałem Marcelo Bielsy, który zapłacił grzywnę w wysokości 200 000 funtów za szpiegowanie treningu Derby County. "Myślę, że wiele klubów zapłaciłoby tę kwotę, aby spróbować uzyskać przewagę dwa dni przed meczem," dodał Hellberg. "Nie robi się tego, nie planuje się tego. Każda drużyna w Championship powinna być wściekła."
Z drugiej strony, menedżer Southampton Tonda Eckert znalazł się w napiętej konferencji prasowej po meczu. Skonfrontowany z powtarzającymi się pytaniami o zarzuty szpiegostwa, Eckert odmówił odpowiedzi, powołując się na oświadczenie klubu opublikowane w piątkowy wieczór. Gdy dziennikarze naciskali, Eckert i oficer prasowy Saints wyszli razem z sali, kończąc konferencję prasową nagle.
"Powiedziałem już wystarczająco dużo," powiedział Eckert przed wyjściem. "Klub wydał oświadczenie wczoraj wieczorem i to wszystko, co jest do powiedzenia." Zaprzeczył również, że jego przedmeczowy uścisk dłoni z Hellbergiem był chłodny, ale napięcie między oboma obozami było oczywiste.
EFL oskarżyła Southampton o naruszenie przepisów po domniemanym incydencie szpiegowskim. Liga prowadzi dochodzenie, a potencjalne sankcje mogą obejmować grzywny lub odjęcie punktów, choć timing – z trwającymi play-offami – komplikuje sprawę.
Oskarżenia Hellberga mają wagę, ponieważ twierdził, że szpiegowanie było zaplanowane. "Znaleźliśmy ich w krzakach," powiedział, sugerując wyraźne dowody wykroczenia. Zapytany, czy inne kluby mogły być celem, Hellberg skupił się na teraźniejszości, ale implikacja, że Southampton mógł szpiegować wielu przeciwników w sezonie, pozostaje w powietrzu.
Wynik 0-0 pozostawia dwumecz otwarty przed drugim meczem we wtorek na St Mary's Stadium. Zwycięzca play-offów awansuje do Premier League, co sprawia, że stawka jest niezwykle wysoka. Kontrowersje szpiegowskie mogą teraz stać się czynnikiem psychologicznym, a obie drużyny muszą radzić sobie z następstwami.
Southampton odmówił dalszego komentarza poza swoim oświadczeniem. Saints pozostają skupieni na drugim meczu, ale rozproszenie spowodowane dochodzeniem EFL może zdestabilizować drużynę. Hellberg ma nadzieję, że incydent nie przyćmi występu jego zespołu, ale przyznaje, że gniew pozostaje.
Saga Spygate ponownie rozpaliła debaty na temat etyki w piłce nożnej, a wielu wskazuje na precedens Bielsy. Na razie uwaga przenosi się na boisko, gdzie Middlesbrough i Southampton będą walczyć o miejsce na Wembley. Ale chmura podejrzeń nie rozwieje się szybko.
Na podstawie doniesień SkySports | News.