Pierwszy mecz półfinału play-offów Championship pomiędzy Hull City a Millwall zakończył się napiętym remisem 0:0 na MKM Stadium. Wynik ten pozostawia rywalizację w doskonałej równowadze przed decydującym rewanżem na The Den w poniedziałek, 11 maja.
Hull City, będące własnością tureckiego biznesmena Acuna Ilıcalı, stworzyło jaśniejsze okazje w pierwszej połowie, ale zawiodło w wykończeniu. Gospodarze dominowali na boisku, ale nie zdołali przebić się przez obronę, co sprawiło, że obie drużyny zeszły na przerwę z remisem.
Druga połowa przebiegała podobnie. Lewie Coyle z Hull był blisko zdobycia gola wkrótce po wznowieniu, jego strzał przeleciał tuż nad poprzeczką. Następnie Millwall trafiło w słupek w 69. minucie, gdy uderzenie Camiela Neghli odbiło się od słupka i wyszło na aut.
Najbardziej kontrowersyjny moment miał miejsce w 85. minucie. Millwall myślało, że zdobyło kluczową bramkę na wyjeździe, gdy Leonard trafił do siatki, ale sędzia już wcześniej zagwizdał faul w akcji, anulując gola i zachowując czyste konto dla obu drużyn.
Bezbramkowy remis jest statystyczną anomalią biorąc pod uwagę historię spotkań tych dwóch drużyn w tym sezonie. Ich dwa mecze w sezonie zasadniczym przyniosły łącznie osiem goli, co czyni tę defensywną bitwę wyraźnym kontrastem w porównaniu z poprzednimi starciami.
Dla Hull City remis niesie ze sobą historyczne obciążenie. Klub dwukrotnie wcześniej awansował do play-offów, w 2008 i 2016 roku, i za każdym razem z powodzeniem wywalczył awans do Premier League. Ta tradycja da nadzieję ich kibicom przed wyjazdowym meczem.
Stawka nie może być wyższa. Zwycięzca tego półfinału awansuje do finału play-offów Championship na stadionie Wembley w sobotę 23 maja. Tam zmierzy się z Southampton lub Middlesbrough, którzy zajęli odpowiednio czwarte i piąte miejsce w lidze, o miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Wynik 0:0 oznacza, że rewanż będzie meczem o wszystko w czasie podstawowym. Gol wyjazdowy dla Hull byłby teraz znaczną przewagą, podczas gdy Millwall będzie czuło się pewnie, dokończając dzieła na własnym boisku. Napięcie będzie wyczuwalne.
Dla menedżera i zawodników Hull City zadanie jest jasne: muszą znaleźć ostrość, której brakowało w pierwszym meczu. Play-offy Championship są notorycznie nieprzewidywalne, a ten półfinał zapowiada się na klasyczną taktyczną bitwę, w której jeden moment jakości może zadecydować o wszystkim.
Na podstawie raportów z Hürriyet.