Zespół żeński Tottenham Hotspur właśnie zakończył swoją najbardziej udaną kampanię w Women’s Super League, zajmując piąte miejsce z rekordowym dorobkiem 33 punktów. Chociaż to osiągnięcie oznacza wyraźny postęp pod wodzą nowego głównego trenera Martina Ho, historia ostrzega, że piąte miejsce często prowadzi do późniejszego regresu. Spurs sami doświadczyli tego w 2022 roku, kiedy zajęli piąte miejsce, by w następnym sezonie spaść na dziewiąte, a podobne wzorce dotknęły Liverpool i Aston Villę w ostatnich latach.
Ho, który przybył latem z norweskiego SK Brann po doprowadzeniu ich do historycznego ćwierćfinału Ligi Mistrzów, przekształcił zespół, który w poprzedniej kampanii ledwie uniknął spadku. Jego wpływ był natychmiastowy: Tottenham wygrał cztery z pierwszych pięciu meczów, a jedyną porażkę poniósł z ostatecznym mistrzem Manchesterem City. Agresywny system pressingu, bardziej płynna gra ofensywna i solidniejsza struktura defensywna sygnalizowały zmianę tożsamości w porównaniu z kruchym zespołem, który rok wcześniej tracił wiele bramek.
Silny początek obejmował remisy z Arsenalem i Manchesterem United, które sprawiły, że Spurs zrównali się punktami z Arsenalem na trzecim miejscu w 2026 roku. Jednak druga połowa sezonu okazała się bardziej wymagająca. Niepokojąca seria trzech porażek z rzędu w lidze oraz odpadnięcie w ćwierćfinale Pucharu Anglii z Chelsea podkreśliły potrzebę większej głębi i konsekwencji. Mimo to zajęcie piątego miejsca stanowi znaczący krok naprzód, zwłaszcza w porównaniu z zeszłoroczną ucieczką przed spadkiem.
Mówiąc o kampanii, Ho przyznał, że nastąpił postęp, ale podkreślił, że samo zajęcie piątego miejsca nie jest ambicją. "To było pozytywne pod wieloma względami, na boisku i poza nim, ale piąte miejsce niczego nie daje" – powiedział. "Chcemy rywalizować i zdobywać trofea. Jest dużo dumy dla zawodników i sztabu, ale wciąż wiele pracy." Podkreślił, że klub chce być rozpoznawany nie tylko wśród najlepszych w Wielkiej Brytanii, ale także w Europie, co podkreśla długoterminowe cele.
Wyzwaniem jest teraz uniknięcie klątwy piątego miejsca. Historycznie żaden zespół kończący na piątym miejscu w WSL nie zdołał poprawić ani nawet utrzymać tej pozycji w następnym sezonie. Zapytany o ten trend, Ho nie unikał odpowiedzi: "Nie chcemy zadowalać się piątym miejscem. Jesteśmy w tej pozycji z jakiegoś powodu i musimy zaakceptować tę presję. Jeśli chcemy być topowym zespołem, trwałym w rozgrywkach krajowych i europejskich, musimy pójść siedem poziomów wyżej niż teraz." Zauważył, że inwestycje niosą ze sobą oczekiwania i że zawodnicy muszą zrozumieć wymagany skok standardów.
Aby przerwać ten cykl, Tottenham już zdecydowanie zadziałał na rynku transferowym. Ho potwierdził, że dokonano licznych wzmocnień na letnie okno, koncentrując się na dodaniu głębi, doświadczenia i obniżeniu średniego wieku składu. Chociaż nie ujawniono konkretnych nazwisk, intencja jest jasna: zbudować kadrę zdolną do wytrzymania trudów rywalizacji na wielu frontach i uniknięcia spadku, który dotknął inne zespoły z piątego miejsca.
Poprawa solidności defensywnej zespołu i rozłożenie goli na cały skład to kluczowe priorytety. Zeszłoroczny załamanie pod wodzą byłego trenera Roberta Vilahamna, kiedy Spurs tracili wiele bramek i ledwo uniknęli spadku, pozostaje przestrogą. Pierwszy sezon Ho już uszczelnił linię obrony, ale potrzebne są dalsze wzmocnienia, aby zapewnić konsekwencję w meczach z czołowymi drużynami ligi.
Oprócz pozyskiwania zawodników, Ho koncentruje się również na wzmocnieniu infrastruktury i wewnętrznych procesów klubu. Uważa, że stworzenie odpowiedniego środowiska i struktur wsparcia pozwoli zespołowi odnieść sukces w dłuższej perspektywie. "Poza boiskiem wprowadziliśmy procesy, które pozwolą temu zespołowi odnieść sukces i budować momentum" – wyjaśnił Ho, sygnalizując holistyczne podejście do utrzymania wzrostu.
Mecz ostatniej kolejki przeciwko Brighton daje szansę na zakończenie sezonu w dobrym stylu i potencjalnie na zakończenie w odległości czterech punktów od Manchesteru United, gdzie Ho wcześniej pracował jako asystent. Pozytywny wynik zapewniłby psychologicznego kopa przed kluczowym letnim okresem przygotowawczym.
Zadanie jest trudne. WSL staje się coraz bardziej konkurencyjna, a ugruntowane potęgi wzmacniają swoje składy. Aby Tottenham nie stał się jednosezonowym objawieniem, muszą powtórzyć udaną rekrutację i kontynuować ewolucję taktyczną. Długoterminowy kontrakt Ho, podpisany w marcu, zapewnia stabilność i jasny sygnał zaufania ze strony zarządu.
Jeśli Tottenham zdoła skutecznie zintegrować nowych zawodników i utrzymać rozpęd, mogą w końcu przełamać trend piątego miejsca. Osiągnięcia Ho w europejskich rozgrywkach i jego wizja dają nadzieję, że tegoroczny sukces to dopiero początek. Lato będzie kluczowe dla określenia, czy Spurs na stałe dołączą do elity WSL.
Na podstawie raportu BBC Sport.