Sergej Jakirovic określił poprowadzenie Hull City do finału play-off Championship jako 'najlepszą rzecz, jaką przeżyłem w piłce nożnej'. Tygrysy zapewniły sobie miejsce na Wembley dzięki zwycięstwu 2:0 w meczu rewanżowym z Millwall na The Den, po bramkach Mohameda Belloumi i Joego Gelhardta. Zwycięstwo przypieczętowało sukces w dwumeczu 2:0 po bezbramkowym pierwszym meczu na MKM Stadium.
Jakirovic (49) przejął zespół Hull, który w zeszłym sezonie ledwo uniknął spadku dzięki różnicy bramek, a w ciągu ostatnich dwóch okien transferowych działał w ramach embarga transferowego. Pomimo tych ograniczeń stworzył drużynę, która przekroczyła oczekiwania i zajęła miejsce w pierwszej szóstce. 'Od pierwszego dnia byli bardzo miłą grupą. Zgranie jest bardzo wysokie. To embargo może nawet scementowało nas bardziej' – powiedział Sky Sports po meczu.
Chorwacki trener przyznał, że na początku sezonu miejsce w pierwszej dziesiątce wydawało się realistycznym celem. Postęp drużyny przerósł jednak wszelkie nadzieje. 'Myślałem: OK, pierwsza dziesiątka to nasz cel, ale kiedy zaczynaliśmy sezon, w pierwszych miesiącach byłem trochę zaniepokojony, jak będziemy wyglądać, ale z każdym meczem byliśmy coraz lepsi. To wielka nagroda dla nich, że jadą na Wembley.'
Wyprowadzenie Hull na stadionie narodowym będzie również osobistym kamieniem milowym. 'Nigdy nie byłem na Wembley, więc to także spełnienie mojego marzenia' – powiedział Jakirovic. Wcześniej zdobywał tytuły mistrzowskie z Zrinjski Mostar i Dinamo Zagrzeb, ale tę osiągnięcie ocenił wyżej niż tamte sukcesy. 'Z problemami, które mieliśmy przez cały sezon, z wieloma kontuzjami, z tym embargiem, to jest chyba najlepsza rzecz, jaka przydarzyła mi się w piłce nożnej w moim życiu.'
Finał play-off, zaplanowany na sobotę 23 maja, sprawi, że Hull zmierzy się ze zwycięzcą drugiego półfinału pomiędzy Southampton i Middlesbrough. Nagrodą jest miejsce w Premier League, perspektywa, która wydawała się nieprawdopodobna zaledwie kilka miesięcy temu. Kapitan Hull, Lewie Coyle, podzielił się odczuciami swojego menedżera, chwaląc wiarę i odporność drużyny.
Coyle powiedział Sky Sports: 'Ciężko pracowaliśmy przez cały rok, aby znaleźć się w tej sytuacji i nie chodziło tylko o to, że dostaliśmy się do play-offów; w pełni wierzyliśmy, że w dwumeczu z bardzo dobrą drużyną Millwall możemy wyjść na prowadzenie.' Opisał występ na The Den jako 'bardzo profesjonalny' i idealne zwieńczenie 'niesamowitego sezonu', podkreślając, że pozostał 'jeszcze jeden wyjątkowy mecz'.
Odwrócenie sytuacji jest niezwykłe, biorąc pod uwagę niedawne problemy klubu. Hull uniknął spadku dzięki różnicy bramek w sezonie 2024-25 i wszedł w tę kampanię pod embargiem transferowym, które ograniczało ich możliwość wzmocnienia składu. Jakirovic polegał na chemii w zespole i dyscyplinie taktycznej, aby pokonać te przeszkody. Zwycięstwo nad Millwall pokazało ich solidność defensywną i zagrożenie w kontratakach, a otwierający gol Belloumi i późne trafienie Gelhardta przypieczętowały wygraną.
Dla Millwall porażka kończy obiecujący sezon, w którym walczyli o awans. Mocno naciskali Hull w pierwszym meczu i mieli okresy presji w rewanżu, ale nie zdołali pokonać dobrze zorganizowanej obrony Tygrysów. Hull będzie teraz przygotowywać się do finału, który zapowiada się jako poważny test przeciwko innemu zespołowi z Championship lub kandydatowi do Premier League.
Konsekwencje dla Hull są ogromne. Zwycięstwo na Wembley nie tylko zapewniłoby powrót do Premier League po dziesięciu latach, ale także przyniosłoby stabilność finansową i przyciągnęłoby graczy wyższej klasy. Kibice klubu, pozbawieni najwyższej klasy rozgrywkowej od 2015 roku, marzą o słynnym dniu. Zdolność Jakirovica do zjednoczenia drużyny i wyciągnięcia maksymalnego wysiłku z ograniczonych zasobów była siłą napędową tej passy.
W miarę jak rozpoczyna się odliczanie do 23 maja, Jakirovic pozostaje skupiony na zadaniu. 'To wspaniałe uczucie, niesamowite uczucie. Byliśmy fantastyczni dzisiaj. Wszyscy zawodnicy wykonali świetną robotę. To było bardzo trudne, wymagające, ponieważ wiedzieliśmy, że zaczną bardzo mocno, ale odpowiedzieliśmy bardzo dobrze i jedziemy na Wembley!' Jego słowa oddają ducha drużyny, która osiągnęła coś nieprawdopodobnego.
Na podstawie raportów Sky Sports.