W ostatnim odcinku swojego popularnego podcastu komentator UFC Joe Rogan bezpośrednio zaapelował do Professional Fighters League, sugerując, że promocja mogłaby stworzyć znaczącą niszę, przyjmując format, który UFC przeoczyło. Propozycja Rogana koncentruje się na uruchomieniu dedykowanej ligi Muay Thai z użyciem rękawic o wadze czterech uncji, kombinacji, która jego zdaniem tworzy niezrównane emocje.
Komentarze Rogana padły podczas JRE MMA Show #178, gdzie wyraził frustrację z podejścia UFC. Twierdził, że organizacja traci wielką okazję, nie promując tego konkretnego stylu walki w stójce. Według Rogana wielokrotnie wysyłał przykłady ekscytujących walk do prezydenta UFC Dany White'a, aby zademonstrować apetyt fanów na czyste, stójkowe starcia z wysoką stawką. Zauważył, że publiczność często reaguje negatywnie, gdy walki przenoszą się do parteru, co prowadzi do spadku akcji, podczas gdy format Muay Thai w małych rękawicach, który promuje, rzadko dostarcza nudnych momentów.
Komentator wskazał na ONE Championship jako żywy dowód koncepcji. Promocja z siedzibą w Singapurze z powodzeniem włączyła walki Muay Thai w rękawicach czterouncjowych do swoich wydarzeń, a Rogan podkreślił spektakularne nokauty, które były ich wynikiem. Zauważył, że te starcia w stójce w niektórych przypadkach przyćmiły tradycyjne dywizje mieszanych sztuk walki na tych samych kartach, przyciągając znaczące zainteresowanie widzów i pochwały za nieustanne tempo i potencjał do zakończenia walki.
Ta sugestia rzuca światło na potencjalną rozbieżność strategiczną między głównymi promocjami MMA. Podczas gdy UFC mocno ugruntowało swoją pozycję jako szczyt mieszanych sztuk walki, jego uwaga pozostaje skoncentrowana na wszechstronnym zestawie umiejętności wymaganych w MMA. Propozycja Rogana sugeruje, że istnieje oddana i niedoceniana publiczność dla czystej walki w stójce na elitarnym poziomie, zgodnie z zasadami zachęcającymi do nokautów, przestrzeni, którą PFL mogłoby potencjalnie zagospodarować.
Reakcja z ekosystemu PFL była niezwykle szczera. Dan Hardy, komentator i analityk PFL, przyznał, że pomysł Rogana, ale przedstawił obraz wewnętrznego oporu wobec innowacji. Hardy ujawnił, że złożył setki pomysłów kierownictwu promocji. Zasugerował, że nawet pozornie proste zmiany, takie jak zezwolenie na użycie łokci w walkach, spotkały się ze znacznym sprzeciwem, co wskazuje na potencjalnie konserwatywne podejście do modyfikacji zasad w organizacji.
Poparcie Rogana dla tego formatu wynika z jego instynktownego uroku. Rękawice czterouncjowe, znacznie mniejsze niż tradycyjne rękawice bokserskie, zapewniają mniej wyściółki i ochrony. Prowadzi to do większego prawdopodobieństwa przecięć, obrzęków i nokautów, zwiększając nieodłączne niebezpieczeństwo i emocje związane z walką w stójce. W połączeniu z różnorodnymi i potężnymi technikami uderzeniowymi Muay Thai – zwanego „Sztuką Ośmiu Kończyn” ze względu na użycie pięści, łokci, kolan i goleni – efektem jest szybki i widowiskowy spektakl o dużym wpływie.
Dla PFL, które wyróżniło się formatem opartym na sezonach i turniejem z nagrodą miliona dolarów, przyjęcie takiej ligi mogłoby oznaczać odważną ekspansję. Umożliwiłoby to promocji wejście w przestrzeń sportów walki z mniejszą bezpośrednią konkurencją ze strony UFC, potencjalnie przyciągając nowy segment fanów walk i sportowców skupionych na czystych sztukach uderzeniowych. Taki ruch mógłby również wykorzystać istniejącą infrastrukturę transmisyjną i możliwości produkcji wydarzeń PFL.
Sytuacja podkreśla szerszą debatę w sportach walki na temat specjalizacji versus wszechstronności. Argument Rogana sugeruje, że rynek może wspierać najwyższej klasy organizację dedykowaną wyłącznie najbardziej ekscytującym aspektom walki w stójce, zamiast zawsze umieszczać ją w szerszym kontekście MMA. Czy PFL posłucha tego wezwania jednego z najbardziej wpływowych głosów MMA, pozostaje do zobaczenia, ale rozmowa uwypukla wyraźną lukę w obecnym krajobrazie, którą może wypełnić duża promocja.
Na podstawie doniesień z Чемпионат.com.