Juve Stabia zapewniła sobie oszałamiające późne zwycięstwo, pokonując Modenę 1-0 na Alberto Braglia i zapewniając sobie miejsce w półfinałach play-offów Serie B. Kevin Zeroli, wprowadzony jako rezerwowy, zdobył akrobatyczną bramkę przewrotką w 86. minucie, przełamując opór Modeny i wysyłając drużynę z Kampanii do dwumeczu z Monzą.
Ćwierćfinałowy pojedynek zestawił Modenę, mającą nadzieję na wykorzystanie przewagi własnego boiska, z ekipą Juve Stabia zdeterminowaną do przedłużenia swojej niezwykłej kampanii. Gospodarze zajęli wyższe miejsce w tabeli sezonu zasadniczego i ciążyła na nich presja oczekiwań, ale to goście ostatecznie wykazali się kliniczną skutecznością wymaganą w piłce nożnej pucharowej.
Pierwsza połowa była napięta i taktyczna, a obie drużyny stworzyły po jednej wyraźnej okazji. Ambrosino z Modeny trafił w poprzeczkę z rzutu wolnego już w 6. minucie, co było strzałem ostrzegawczym i nadało ton. Juve Stabia odpowiedziała przed przerwą, gdy Maistro podał do Cacciamaniego, którego uderzenie z pierwszej piłki przeleciało tuż obok dalszego słupka, wywołując falę niepokoju wśród kibiców gospodarzy.
Po przerwie Modena zintensyfikowała swoje ofensywne wysiłki. W 70. minucie miała miejsce szalona sekwencja, w której rezerwowy Gliozzi został dwukrotnie powstrzymany w szybkim odstępie czasu przez bramkarza Juve Stabia, Confente, który dokonał bohaterskiej podwójnej obrony. Chwilę później Massolin stworzył kolejną złotą okazję, ale nie trafił czysto w piłkę, pudłując z pola karnego i marnując obiecującą sytuację.
Te zmarnowane okazje okazały się kosztowne. Juve Stabia, nabierając wiary, wykorzystała swoje przeważenie w ciągu ostatnich czterech minut regulaminowego czasu gry. Rzut rożny wywołał chaos w polu karnym Modeny, a w zatłoczonym obszarze Zeroli zareagował najszybciej, wyskakując w powietrze, aby wykonać idealną przewrotkę, która przeleciała obok Pezzolato. Gol uciszył Braglia i wywołał dziką radość wśród małej grupy podróżujących kibiców.
Decydujące uderzenie Zeroliego nie tylko pokazało jego indywidualny kunszt, ale także uosabiało odporność drużyny Juve Stabia, która przez cały sezon konsekwentnie przełamywała oczekiwania. Pomocnik, wypożyczony z AC Milan, był na boisku zaledwie osiem minut przed swoim momentem geniuszu. Jego wpływ podkreśla głębię i walczący duch w zespole.
Wynik ten przesyła Juve Stabia do półfinałowego starcia z Monzą, co zapowiada intrygujący pojedynek. Pierwszy mecz odbędzie się w Castellammare di Stabia w sobotę 16 maja, a rewanż zaplanowano na 19 maja na U-Power Stadium. Monza będzie faworytem, ale nieustępliwa postawa Juve Stabia sprawia, że nie będą oni łatwym przeciwnikiem.
Tymczasem w drugim ćwierćfinale Catanzaro zmierzyło się z Avellino w późniejszym meczu. To spotkanie wyłoni przeciwnika dla zwycięzcy drugiego półfinału, uzupełniając zestawienie ostatnich etapów play-offów o awans. Stawka nie może być wyższa – miejscem w Serie A jest ostateczna nagroda.
Dla Modeny porażka to gorzko rozczarowujący koniec sezonu. Po zajęciu miejsca w czołowej ósemce i zdobyciu przewagi własnego boiska w tym meczu, będą żałować serii zmarnowanych szans, zwłaszcza w drugiej połowie. Nieumiejętność zamiany ciągłej presji na gole będzie kluczowym tematem dyskusji, gdy klub będzie rozmyślał o tym, co mogło być.
Format play-offów w Serie B jest bezlitosny, a ten mecz był wyraźnym przypomnieniem, że piłka nożna pucharowa często opiera się na wąskich marginesach. Podróż Juve Stabia do tego momentu charakteryzowała się podobnie zaciętymi spotkaniami, a ich zdolność do zachowania spokoju pod presją staje się znakiem rozpoznawczym ich kampanii.
Uwaga skupia się teraz na Castellammare, gdzie pierwszy mecz z Monzą zapowiada się jako zacięte starcie. Juve Stabia będzie polegać na swojej zwartej strukturze obronnej i zagrożeniu z kontrataków, które służyły im dobrze przez cały sezon. Mając świeżo w pamięci wyczyny Zeroliego, podejdą do tego meczu bez strachu.
Na podstawie raportu Tuttosport.