Rosyjska ikona piłki nożnej Andriej Kanczelskis podzielił się swoją analizą po dramatycznym drugim meczu półfinału Ligi Mistrzów UEFA pomiędzy Bayernem Monachium a Paris Saint-Germain. Mecz zakończył się remisem 1-1, co sprawiło, że francuski gigant awansował do ostatecznej rozgrywki europejskiego futbolu klubowego.
Kanczelskis wskazał na słabości defensywy Bayernu Monachium w pierwszym meczu jako decydujący czynnik w wyniku dwumeczu. Zasugerował, że występ niemieckiej drużyny w obronie był nie do przyjęcia na tym poziomie rywalizacji, co sprawiło, że awans PSG był prawie nieunikniony po pierwszym spotkaniu.
Były skrzydłowy Manchesteru United i Evertonu zauważył, że wyciągnięto wnioski między meczami, co przyczyniło się do bardziej zaciętego, ostrożnego drugiego meczu z mniejszą liczbą wyraźnych okazji. Przyznał, że utrata wczesnego gola, szczególnie w trzeciej minucie u siebie, jest poważnym ciosem dla każdej drużyny.
Kanczelskis zaobserwował jednak, że Bayern zdołał wyrównać, co na krótko przywróciło nadzieje na powrót. Spekulował, że gdyby zdobyli bramkę wcześniej w meczu, momentum mogłoby się diametralnie odwrócić na ich korzyść. Ostatecznie niemieckiej drużynie nie udało się dokonać odwrócenia losów.
W swojej ocenie Kanczelskis stwierdził, że awans Paris Saint-Germain do finału był w pełni zasłużony na podstawie występów w dwumeczu. Złożył gratulacje całemu klubowi za osiągnięcie szczytu europejskiej rywalizacji.
Konkretnie, rosyjska legenda wyróżniła bramkarza PSG, Matveya Safonova, do osobistych gratulacji. Safonov, także Rosjanin, odegrał rolę w pomocy paryskiemu klubowi w pokonaniu półfinałowej przeszkody i zapewnieniu sobie biletu do finału.
Finał Ligi Mistrzów zobaczy Paris Saint-Germain zmierzące się z angielską drużyną Premier League, Arsenalem. Kanczelskis wyraził swoją niecierpliwość przed nadchodzącym meczem, oczekując ekscytującego zakończenia turnieju.
Na podstawie raportu z Чемпионат.com.