Kapitan Espanyolu Javi Puado wyraził niezachwiane przekonanie o zdolności klubu do utrzymania miejsca w hiszpańskiej najwyższej lidze, mimo że pozostaje niedostępny na nadchodzący kluczowy mecz. Napastnik, który zmaga się z przewlekłą kontuzją, zwrócił się do mediów w czwartek, tuż przed kluczowym finałem drużyny.
Nieobecność Puado to znaczący cios dla ataku Blanquiazul. Jego ostatni występ w drużynie miał miejsce 11 stycznia. Saga kontuzyjna rozpoczęła się wcześniej w sezonie, pierwszym niepowodzeniem w październiku. Krótko powrócił na początku nowego roku, grając przez kilka minut w głośnym derbach z Barceloną. Jego powrót był jednak krótkotrwały, ponieważ doznał nawrotu kontuzji tydzień później podczas wyjazdowego meczu z Levante.
Potrzeba drużyny jego goli i przywództwa na boisku była mocno odczuwalna podczas jego długiej nieobecności. Mimo osobistej frustracji związanej z brakiem możliwości bezpośredniego wkładu, Puado wykorzystał swoją pozycję kapitana, aby wyrazić pewność siebie i jedność przed finałowym starciem.
Mecz w pytaniu to finał Pucharu Króla, który odbędzie się na stadionie Pizjuán przeciwko Sevilli. Stanowi to monumentalne wydarzenie dla klubu i jego kibiców. Choć Puado będzie oglądał z trybun, jego przesłanie do fanów i kolegów z drużyny było jasne i stanowcze.
Podczas konferencji prasowej przed meczem Puado stwierdził, że drużyna jest 'w 100% przekonana', że Espanyol utrzyma swój status w Primera División. Jego komentarze podkreślają silnego ducha kolektywnego w szatni, mającego na celu pokonanie wyzwania grania w wielkim finale bez swojego wpływowego kapitana.
Historia kontuzji napastnika w tym sezonie była niefortunna, zakłócając to, co miało być stałą dobrą formą. Od pierwszej kontuzji w październiku, przez niepowodzenie po epizodzie z Barceloną, a następnie nawrót w Levante, jego dostępność była co najwyżej przerywana.
Dla Espanyolu skupienie jest teraz całkowicie na finale i szerszym celu utrzymania się w lidze. Publiczne poparcie Puado, nawet z sali zabiegowej, służy jako zastrzyk morale. Drużyna będzie musiała przenieść to przekonanie na boisko przeciwko silnej Sevilli bez bezpośredniego udziału swojego kapitana.
Na podstawie raportów z Fútbol.