Kobieca drużyna Barcelony zamieniła swój ostatni mecz ligowy w święto, odnosząc miażdżące zwycięstwo nad Levante w dniu, w którym oficjalnie odebrała puchar mistrzostwa ligi. Zwycięstwo stanowiło odpowiednie zwieńczenie ich udanej kampanii, rozegranej przed własnymi kibicami.
W geście sportowej postawy Levante utworzyło szpaler honorowy dla nowo koronowanych mistrzyń, gdy te wchodziły na boisko. Ten gest był szczególnie godny uwagi, ponieważ los Levante był już przesądzony – drużyna ta po zakończeniu meczu spadła do drugiej ligi.
Sam mecz pokazał, że Barcelona od początku dominuje. Napastniczka Vicky otworzyła wynik, nadając ton temu, co okazało się wszechstronnym występem. Jej gol dał gospodyniom wczesną przewagę i ożywił świąteczną atmosferę na stadionie.
Pomocniczka Pina była wyróżniającą się zawodniczką popołudnia. Podwoiła prowadzenie Barcelony, praktycznie przesądzając o wyniku. Wpływ Piny na grę był ogromny, a później dołożyła trzeciego gola, kończąc swój dublet i jeszcze bardziej umacniając kontrolę swojej drużyny nad meczem.
Wynik zamknęła obrończyni Carla Julià, która wyskoczyła najwyżej, by strzałem głową zdobyć czwartego gola dla Barcelony. Jej wkład z stałego fragmentu gry podkreślił zagrożenie ze strony zespołu z każdej części boiska i ukoronował całkowicie dominujący występ.
Końcowy gwizdek potwierdził zwycięstwo Barcelony 4-0, co idealnie odzwierciedlało ich przewagę przez cały sezon. Zawodniczki skupiły się następnie na głównym wydarzeniu dnia: wręczeniu pucharu mistrzostwa ligi, który podniosły wśród okrzyków swoich wiernych fanów.
Ten mecz był mikrokosmosem sezonu Barcelony: siła ofensywna, solidność defensywna i umiejętność dostarczania w najważniejszych momentach. Dla Levante porażka była gorzkim zakończeniem trudnej kampanii, ale ich pełen szacunku gest wobec mistrzyń zyskał im podziw.
Na podstawie raportów z Fútbol.