Menadżer Bayernu Monachium Vincent Kompany jasno dał do zrozumienia na konferencji prasowej przed meczem, że jego drużyna pozostanie wierna swoim zasadom przed półfinałowym starciem Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Belgijski taktyk podkreślił, że nie będzie żadnych przewrotów taktycznych ani zmiany mentalności, pomimo rangi wydarzenia.
„Nie zmienimy naszego podejścia” – oświadczył stanowczo Kompany. „Mamy jasny styl gry, który doprowadził nas tak daleko, i nie widzimy powodu, aby teraz od niego odstępować. Skupiamy się na realizacji naszego planu gry i uczynieniu tego momentu niezapomnianym dla wszystkich związanych z klubem.”
Półfinał, rozgrywany w dwumeczu, stawia naprzeciw siebie dwa europejskie giganty. Bayern, który jest w znakomitej formie zarówno w kraju, jak i w Europie, zmierzy się z PSG, drużyną pełną indywidualnych talentów. Kompany przyznał, że to wyzwanie, ale pozostał pewny zdolności swojego zespołu do narzucenia swojego stylu.
Zapytany o presję związaną z meczem o tak wysoką stawkę, Kompany odrzucił jakiekolwiek sugestie nerwowości, wskazując zamiast tego na ekscytację rywalizacją na tym poziomie. „To jest to, na co pracujemy przez cały rok – by być w takich momentach. Zawodnicy są głodni i skoncentrowani. Chcemy napisać własną historię.”
Szef Bayernu poruszył również kwestię znaczenia kolektywu ponad jednostkami. Podczas gdy PSG może pochwalić się gwiazdami takimi jak Kylian Mbappé i Ousmane Dembélé, Kompany podkreślił, że siła Bayernu leży w jedności i systemie. „Mają piłkarzy światowej klasy, ale my mamy zespół, który wierzy w siebie nawzajem. To będzie decydujące.”
Słowa Kompany'ego odzwierciedlają menedżera pewnego swoich metod i swojej grupy. Odkąd objął stanowisko latem, wprowadził zdyscyplinowaną, ale ofensywną tożsamość, a półfinał stanowi poważny test tej filozofii. Pierwszy mecz zapowiada się na ekscytujące spotkanie, z obiema stronami chcącymi wykorzystać przewagę.
„Chcemy, aby gdy spojrzymy wstecz na ten sezon, ten półfinał był zapamiętany jako punkt zwrotny – moment, który chwyciliśmy obiema rękami” – dodał Kompany. „Indimenticabile – niezapomniane.”
Na podstawie raportów z Tuttosport.com - Calcio.