Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Książę William piwo z Villą: 44-letnie oczekiwanie na

LeagueManchester United vs Nottingham ForestAston VillaManchester UnitedNottingham ForestChelseaLiverpoolTottenhamManchester CityBayern MonachiumBoltonBirminghamTogether

Aston Villa zakończyło 44-letnią suszę trofeów europejskich, pokonując Freiburg 3-0 w finale Ligi Europy. Książę William dzielił się piwem z drużyną po meczu.

Długie i bolesne oczekiwanie Aston Villi na europejskie trofeum zakończyło się w środową noc w Stambule euforią, gdy rozgromili Freiburga 3-0 w finale Ligi Europy na Beşiktaş Park. Zwycięstwo wywołało radosne sceny nie tylko wśród szacowanych 20 000 podróżujących fanów, którzy przemienili tureckie miasto w 'Astonbul,' ale także na trybunach, gdzie Książę Walii przeżywał każde kopnięcie, wślizg i bramkę jak każdy inny oddany kibic.

Gole Youriego Tielemansa, Emiliano Buendii i Morgana Rogersa zapewniły Villi pierwsze europejskie trofeum od zwycięstwa w Pucharze Europy w 1982 roku — przerwa trwająca 44 lata. Wynik odzwierciedlił dominujący występ, który wielokrotnie stawiał księcia na nogi. Kamery telewizyjne uchwyciły go chłonącego przedmeczową atmosferę z nerwowym wyczekiwaniem, a potem wybuchającego ulgą, gdy Tielemans przełamał impas. Gdy Rogers zdobył trzeciego gola, książę pogrążył się w nieokiełznanej radości, przytulając otaczających go ludzi i nagrywając ceremonię wręczenia trofeum na swoim telefonie.

Obecność księcia Williama wykraczała daleko poza miejsca VIP. Kapitan John McGinn ujawnił, że przyszły król wszedł do szatni przed rozpoczęciem meczu, aby dodać otuchy. 'To klasowy facet, był w szatni przed meczem' – powiedział McGinn. 'Jest ogromnym fanem Villi, nigdy by tego nie przegapił. To zwykły facet, świetnie mieć jego wsparcie.' Po końcowym gwizdku obrońca Matty Cash potwierdził, że książę dołączył do zawodników na zasłużone piwo. 'Był tam z nami, pijąc piwo. Jest po prostu zachwycony. To taki wielki kibic' – powiedział Cash, dodając, że książę regularnie bywa na boisku treningowym i na Villa Park.

W mediach społecznościowych Książę Walii podzielił się radością wiadomością podkreślającą zbiorowy wysiłek. 'Niesamowita noc! Wielkie gratulacje dla wszystkich zawodników, drużyny, sztabu i wszystkich związanych z klubem! 44 lata od ostatniego europejskiego trofeum!' napisał. Co godne uwagi, szczególnie wymienił kontuzjowanego pomocnika Boubacara Kamarę, mówiąc, że 'pomógł położyć fundamenty pod ten sukces' mimo że był wyłączony z gry. Gest ten był typowy dla inkluzywnego ducha, który związał zespół Villi pod skrupulatnym przewodnictwem Unaia Emery'ego.

Dla księcia Williama to zwycięstwo jest głęboko osobiste. Jako uczeń w Berkshire wybrał wspieranie Villi, aby uniknąć łatwej chwały Manchesteru United czy Chelsea. 'Chciałem mieć drużynę ze środka tabeli, która dałaby mi więcej emocjonujących momentów' – powiedział kiedyś BBC. Urodzony zaledwie 26 dni po zwycięstwie Villi w Pucharze Europy w 1982 roku, czekał całe życie, aby znów zobaczyć ich podnoszących europejskie trofeum. Jego pierwsze wspomnienia z FA Cup pochodzą z 2000 roku, kiedy Villa przegrała w finale z Chelsea, co czyni tę stambulską chwałę jeszcze słodszą.

Zwycięstwo Villi zakończyło suszę trofeów sięgającą Pucharu Ligi w 1996 roku, ale europejski wymiar niósł dodatkową wagę. Od tamtej nocy w Rotterdamie 44 lata temu obserwowali, jak rywale z Premier League – Liverpool, Manchester United, Chelsea, Tottenham i Manchester City – wielokrotnie podbijali Europę, podczas gdy Villa popadała w okresy pustyni, które obejmowały spadek. Ten tytuł Ligi Europy nie tylko przywraca dumę kontynentalną, ale sygnalizuje prawdziwe odrodzenie pod wodzą Emery'ego, który jako menedżer zdobył już pięć europejskich trofeów.

Hollywoodzka rodzina królewska również odegrała rolę w budowaniu atmosfery. Laureat Oscara Tom Hanks, inny znany fan Villi, wysłał ośmiosekundową wiadomość wideo do BBC Radio WM, deklarując ze Stanów Zjednoczonych: 'Mówi Tom Hanks, myślę o jednym i tylko jednym – go Villa.' Klip stał się wiralowy wśród kibiców, dodając odrobinę celebryckiego blasku do już elektryzującej atmosfery w Birmingham, gdzie tysiące wypełniły Utilita Arenę i puby w Midlandach, aby oglądać finał na dużych ekranach.

Dla zwykłych fanów noc była naładowana emocjami i wspomnieniami. Cytaty z zrzutów ekranu oddawały nastrój: Nick wspominał słuchanie finału z 1982 roku w radiu i teraz oglądanie z dwoma synami i 84-letnim ojcem z demencją. Sharon, która straciła swojego ojca – fana Villi – w październiku, płakała ze szczęścia. James założył starą koszulkę swojego zmarłego ojca, życząc sobie, aby mógł zobaczyć triumf drużyny. A Jon, który miał cztery lata, gdy Villa ostatnio zdobyła trofeum w 1996 roku, w końcu doświadczył radości, na którą czekał trzy dekady – mając nadzieję, że jego trzylatek nie będzie musiał tak długo czekać.

Klub ogłosił paradę przez Birmingham w czwartek, zapewniając, że impreza wyleje się na ulice, a tysiące mają stanąć wzdłuż trasy. Dla księcia Williama wspomnienia dzielenia się piwem z zawodnikami w świętym miejscu szatni prawdopodobnie pozostaną z nim na zawsze. Jak zażartował McGinn, książę może nawet 'wyciągnąć swoją kartę kredytową pod koniec nocy'. Po 44 latach oczekiwania Villa i ich najsłynniejszy kibic zasłużyli na każdą kroplę.

Na podstawie doniesień BBC Sport.