Gruziński napastnik Paris Saint-Germain, Chwicza Kwaracchelia, zdradził nastawienie zespołu przed monumentalnym finałem Ligi Mistrzów UEFA przeciwko Arsenalowi. Mecz ten, wyczekiwany z niecierpliwością, zaplanowano na 30 maja, a paryski zespół koncentruje się na własnym przygotowaniu, nie zastanawiając się nad tożsamością przeciwnika.
W komentarzach zamieszczonych na oficjalnej stronie UEFA Kwaracchelia podkreślił, jak ważne jest okazywanie szacunku wszystkim drużynom, przy jednoczesnym skupieniu na realizacji własnego planu gry. Przekazał jasny komunikat, że głównym celem zespołu jest wyjść na boisko i zagrać na absolutnym maksimum swoich możliwości, nie zostawiając niczego w rezerwie.
Napastnik przyznał, że finał Ligi Mistrzów z natury rzeczy jest trudnym wyzwaniem. Ujął to jednak nie jako ciężar, ale jako szansę. Głównym przesłaniem było czerpanie radości z tej okazji, namawiając kolegów do cieszenia się historycznym meczem, przy jednoczesnym włożeniu każdego wysiłku w sprawę klubu.
Perspektywa Kwaracchelii ukazuje zespół, który jest zarówno ugruntowany, jak i ambitny. Skupiając się na wewnętrznych standardach i przygotowaniu, PSG stara się kontrolować to, co może kontrolować. Zapewnienie o daniu z siebie „stu procent” podkreśla wspólną determinację, by wykorzystać ten moment decydujący o karierze.
Droga do finału wiodła przez pokonanie potężnego Bayernu Monachium w półfinale, co pokazało odporność i jakość PSG na największej scenie Europy. Arsenal, ich przeciwnik w finale, wywalczył sobie miejsce po zwycięstwie nad Atlético Madryt w zaciętym półfinale, co stwarza scenę dla pasjonującego finału między dwoma czołowymi klubami kontynentu.
W miarę zbliżania się daty finału, słowa takich zawodników jak Kwaracchelia dają wgląd w koncentrację drużyny. Nacisk kładziony jest wyłącznie na dostarczenie występu godnego tej okazji, ze świadomością, że jest to szczyt klubowej piłki nożnej. Zespół jest zjednoczony w dążeniu do skierowania całej swojej energii na ten jeden, decydujący mecz.
Na podstawie raportów z Championat.com.