Sezon Ligue 1 osiąga swój dramatyczny finał w ten weekend, a trzy drużyny wciąż nie są pewne swojego statusu w najwyższej lidze. Wraz z rozpoczęciem 34. kolejki, Le Havre (14. miejsce), Auxerre (15. miejsce) i Nice (16. miejsce) są w zasięgu miejsca barażowego o utrzymanie. Tylko jedna z nich zostanie zmuszona do dwumeczu z pretendentem do awansu z Ligue 2. Stawka nie może być wyższa.
Obecnie 16. miejsce Nice, które byłoby uczestnikiem baraży, ma na papierze niewielką przewagę: podejmuje już zdegradowane Metz na Allianz Riviera. Orły spotykają jednak okrutny zwrot losu. Nawet zwycięstwo może nie wystarczyć, jeśli Le Havre lub Auxerre również odniosą zwycięstwo. Los Nice nie jest w pełni w ich rękach, co czyni ten finał nerwowym dla ich kibiców.
Tymczasem Le Havre jedzie do Lorient. Merlus znajdują się wygodnie na 9. miejscu, nie mając o co grać, ale ich forma u siebie jest przyzwoita. Dla Le Havre zwycięstwo gwarantuje bezpieczeństwo niezależnie od innych wyników. Ich ostatnia porażka 2-1 z Auxerre w bezpośrednim meczu o sześć punktów w zeszły weekend była ciosem, ale wciąż kontrolują swój los.
Auxerre ma najtrudniejsze zadanie na papierze: odwiedzają Lille, który walczy o kwalifikację do Ligi Mistrzów. Mastify są niepokonani w ostatnich czterech meczach i posiadają potężne zagrożenie ofensywne. Odważne zwycięstwo Auxerre 2-1 nad Nice w zeszłą niedzielę tchnęło życie w ich nadzieje na utrzymanie, ale muszą powtórzyć tę odporność defensywną przeciwko drużynie z czołowej trójki.
Ironią jest to, że Nice, mając najłatwiejszego rywala, jest najbardziej uzależnione od pomocy z zewnątrz. Drużyna trenera Didiera Digarda przegrała trzy z ostatnich pięciu meczów, a ich słaba passa wpędziła ich w miejsce barażowe. Zwycięstwo z Metz jest oczekiwane, ale wtedy musieliby liczyć na to, że Le Havre lub Auxerre stracą punkty. „Musimy zrobić swoje i liczyć na przysługę” – zasugerował ktoś z klubu.
Historycznie baraże o utrzymanie były okrutne dla drużyn Ligue 1. W zeszłym sezonie samemu Auxerre udało się utrzymać dzięki barażom, ale w tym roku może być inaczej. Zwycięzca baraży Ligue 2 (z udziałem Saint-Étienne, Red Star lub Rodez) będzie głodnym przeciwnikiem. Konsekwencje finansowe spadku do Ligue 2 są poważne, zwłaszcza dla klubów takich jak Nice z wysokimi pensjami.
Dla Le Havre powrót do Ligue 2 po zaledwie jednym sezonie byłby ciosem dla ich projektu. Awansując jako mistrzowie Ligue 2 w zeszłym roku, mieli problemy z konsekwencją. Trener Luka Elsner zaszczepił silną organizację defensywną, ale strzelanie bramek stanowiło problem. Przeciwko Lorient muszą znaleźć drogę do siatki, aby zapewnić sobie utrzymanie.
Przypadek Auxerre jest szczególnie fascynujący. Na początku sezonu typowano ich do spadku, ale lutowe zwycięstwo nad Lyonem zapoczątkowało odrodzenie. Trener Christophe Pélissier sprawił, że jego drużyna gra swobodnie, ale atmosfera na stadionie Lille może onieśmielać. „Nie boimy się nikogo. Pokonaliśmy już najlepsze drużyny” – oświadczył Pélissier w tym tygodniu.
Struktura ligi oznacza, że tylko jedna drużyna spadnie bezpośrednio (ostatnie miejsce jest już zdegradowane), podczas gdy drużyna z 16. miejsca zmierzy się w barażach. To dodaje dodatkowy wymiar ostatniemu dniu, ponieważ różnica między 14. a 16. miejscem wynosi zaledwie dwa punkty. Spodziewaj się dramatu, napięcia i być może kilku niespodzianek.
Gdy w sobotę we Francji rozlegnie się gwizdek, wszystkie oczy będą zwrócone na tablice wyników. Nice potrzebuje przysługi, Le Havre zwycięstwa, a Auxerre cudu. Jedno jest pewne: walka o utrzymanie w Ligue 1 dostarczy wielkiego dramatu aż do ostatniej minuty.
Na podstawie doniesień L'Equipe.