Nominacja Andoni Iraoli na głównego trenera Liverpoolu wiąże się z poważnym mandatem: odwrócenie spiralnego upadku drużyny, która w ciągu 12 miesięcy z mistrzów stała się przeciętniakami. Arne Slot, który zdobył tytuł Premier League w swoim debiutanckim sezonie 2024/25, został zwolniony po katastrofalnej kampanii 2025/26, w której Liverpool zakończył sezon ze stratą 24 punktów do lidera, bliżej strefy spadkowej niż ostatecznego zwycięzcy Arsenalu. 20 porażek we wszystkich rozgrywkach wyrównało klubowe minimum nie widziane od ponurego sezonu Graeme'a Sounessa 1992/93, a różnica bramkowa, która skurczyła się o 35, podkreśliła podwójne niepowodzenia na obu końcach boiska. W ten chaos wkracza Iraola, świeżo po poprowadzeniu Bournemouth do szóstego miejsca i serii 18 meczów bez porażki, ale teraz staje przed skróconym latem, ponieważ finał mistrzostw świata przypada zaledwie 33 dni przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Załamanie defensywy wymaga natychmiastowej uwagi. Liverpool stracił 53 gole w lidze – najgorszy wynik w historii ery Premier League liczącej 38 meczów – a 20 z nich padło po stałych fragmentach gry (z wyłączeniem rzutów karnych). Ten bilans stałych fragmentów był najgorszym w lidze, ironicznie, razem z Bournemouth, które Iraola zostawił, i drugim najgorszym w pięciu czołowych ligach Europy. Przeciwnicy wielokrotnie wykorzystywali brak organizacji i fizyczności przy rzutach rożnych i wolnych, zmieniając niegdyś budzący postrach Anfield w miejsce, gdzie rozlegają się gwizdy, gdy kampania się rozpadała.
Odejście Ibrahima Konate na wolnym transferze pozbawia linię obrony kluczowego filaru. Odejście francuskiego reprezentanta pozostawia Virgila van Dijka bez jego uznanego partnera na środku obrony, wprowadzając na pierwszy plan dwóch niedoświadczonych nowicjuszy. Jeremy Jacquet jest pierwszy w kolejce, ale obecnie jest wykluczony z powodu problemów z barkiem, co opóźnia jego integrację. Tymczasem Giovanni Leoni, długoterminowa ofiara zerwania więzadeł krzyżowych po swoim debiucie we wrześniu ubiegłego roku, ściga się z czasem, aby być gotowym na początek sezonu. Włączenie tych dwóch do defensywy gotowej na Premier League przy jednoczesnym wyeliminowaniu podatności na stałe fragmenty gry będzie najtrudniejszym wczesnym testem Iraoli. Może czerpać pewność ze swojego doświadczenia w Bournemouth, gdzie stracił całą czwórkę obrony i bramkarza zeszłego lata, a mimo to zbudował defensywę z górnej połowy tabeli.
Sytuacja Alissona Beckera dodaje kolejnej złożoności. Brazylijski bramkarz, obecnie 33-letni, jest celem Juventusu, a włoskie doniesienia twierdzą, że formalne zapytanie jest nieuchronne. Liverpool działał proaktywnie w marcu, aktywując roczne przedłużenie, wiążąc Alissona z Anfield do 2027 roku, a źródła klubowe wskazują, że oczekują, iż dotrzyma zobowiązania. Jednak niepewność może zdestabilizować defensywę w trakcie przejściowego okresu. Iraola będzie potrzebować światowej klasy interwencji Alissona, aby zyskać czas, podczas gdy jego przebudowa w polu będzie się wdrażać.
W pomocy Curtis Jones stanowi delikatną zagadkę kontraktową. Wychowanek akademii, którego obecna umowa wygasa za 12 miesięcy, jest obserwowany przez Inter Mediolan po tym, jak Serie A nie udało się go pozyskać w styczniu. Bez podpisania przedłużenia Liverpool stoi w obliczu utraty rodzimego talentu za obniżoną opłatę lub za darmo w przyszłym lecie. Iraola musi zdecydować, czy włączyć Jonesa do swoich planów, czy też zatwierdzić sprzedaż, aby sfinansować inne obszary, jednocześnie zarządzając zawodnikiem, który może widzieć swoją długoterminową przyszłość poza Merseyside.
Kryzys kontuzji wykracza poza defensywę. Napastnik Hugo Ekitike doznał w marcu zakończonej sezonem zerwania ścięgna Achillesa i nie powinien wrócić przed jesienią. Jego nieobecność pozbawia Iraolę wszechstronnego atakującego, który mógłby odciążyć twórcę.
Dodatkowo obraz ataku komplikuje odwieczny znak zapytania nad długowiecznością Mohameda Salaha, z Yanem Diomande z RB Leipzig już wskazanym jako potencjalny następca. Ewentualny transfer skrzydłowego z Bundesligi dodałby kolejną zmienną do już chaotycznego przedsezonu.
Pomimo góry problemów, CV Iraoli sugeruje, że sobie poradzi. W Bournemouth poradził sobie z letnim exodusem i poprowadził nowo złożony skład na skraj kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Jego elastyczność taktyczna i spokojne usposobienie zdobyły uznanie, cechy, które hierarchia Liverpoolu ma nadzieję, że znajdą oddźwięk w piecu Anfield. Czeka go projekt odbudowy o zapierającym dech w piersiach zakresie: naprawa dziurawej obrony, integracja młodych obrońców, odpieranie drapieżników transferowych i ponowne rozpalenie kibiców, którzy stali się toksyczni podczas wiosennego spadku formy. Zegar tyka do inauguracji 22 sierpnia, na liście zadań Iraoli nie ma miejsca na błędy.
Na podstawie doniesień Sky Sports.