Mallorca broni swojej decyzji o dołączeniu do Kings League Gerarda Piqué, publikując dane, które według klubu świadczą o wartości partnerstwa. Udział klubu w rozgrywkach siedmioosobowych, łączących piłkę nożną z rozrywką, wcześniej wywołał gorącą debatę wśród kibiców i lokalnych ekspertów, którzy kwestionowali jego stosowność dla tradycyjnego klubu La Liga.
W oświadczeniu klub podkreślił zasięg i zaangażowanie wygenerowane przez swoją obecność w Kings League. Zgodnie z podanymi informacjami, ekspozycja pomogła Mallorce nawiązać kontakt z młodszą, bardziej cyfrowo zaawansowaną demografią. Dane obejmują wyświetlenia w mediach społecznościowych, liczbę widzów na żywo oraz wzmianki w globalnych mediach.
Decyzja o udziale w Kings League spotkała się z sceptycyzmem, gdy została ogłoszona. Krytycy argumentowali, że format i showmaństwo rozgrywek umniejszają powadze profesjonalnej piłki nożnej. Niektóre lokalne media nazwały ten ruch nawet chwytem reklamowym, który mógłby zaszkodzić marce klubu. Mimo backlashu, Mallorca pozostała nieugięta, wierząc, że innowacyjny format oferuje unikalne możliwości promocyjne.
Zarząd Mallorki podkreślił, że liczby mówią same za siebie. Klub wskazał na wzrost liczby obserwujących na oficjalnych kontach oraz gwałtowny wzrost sprzedaży gadżetów związany z występami w Kings League. Zauważono również, że partnerstwo otworzyło drzwi do nowych umów sponsorskich, które mogą zapewnić dodatkowe strumienie przychodów.
Niemniej jednak nie wszyscy na Balearach są przekonani. Na forach kibiców wciąż toczy się debata, czy kompromis między tradycyjną wiarygodnością piłkarską a nowoczesnym marketingiem jest tego wart. Część zwolenników argumentuje, że środki klubu lepiej byłoby przeznaczyć na wzmocnienie pierwszej drużyny. Inni doceniają innowacyjne podejście do zaangażowania fanów.
Kings League, założona przez byłego gwiazdora Barcelony Gerarda Piqué, szybko się rozrosła od momentu startu, przyciągając drużyny z różnych krajów i generując znaczną popularność w sieci. Choć spotkała się z krytyką purystów, chwalona jest również za przyciąganie nowej publiczności do piłki nożnej. Udział Mallorki wydaje się być wyrachowanym ryzykiem, stawiającym na długoterminowe korzyści brandingowe, które przeważą nad krótkoterminową krytyką.
Na razie klub pozostaje niezłomny. Publikując te dane, Mallorca chce uciszyć wątpiących i udowodnić, że wyprawa do Kings League to strategiczny ruch, a nie tylko dodatek. Pełny wpływ partnerstwa prawdopodobnie stanie się jaśniejszy w nadchodzących miesiącach, gdy klub oceni zwrot z inwestycji.
Na podstawie raportów z Fútbol // marca.