Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Marquinhos: PSG Musi Pozostać Głodny Po Drugim Sukcesie w LM

AFC Champions League EliteParis Saint-GermainAuxerreEstorilEstudiantes de La PlataClub QuerétaroCA EstudiantesEsteghlal FCEsteghlal KhuzestanReal MadridAC MilanTogetherAnderlechtKanadaCrystal Palace

Kapitan PSG Marquinhos wzywa zespół do zachowania głodu po zdobyciu drugiego z rzędu Pucharu Ligi Mistrzów, a trener naciska na historyczny trzeci tytuł.

Paris Saint-Germain w sobotni wieczór wyrył swoją nazwę głębiej w futbolowy folklor, zdobywając drugie z rzędu trofeum Ligi Mistrzów UEFA w dramatycznym finale rozstrzygniętym rzutami karnymi. Kapitan Marquinhos, uosobienie przemiany klubu z wiecznych nieudaczników w kontynentalnych królów, wygłosił poruszające przesłanie po meczu: głód musi trwać.

Brazylijski obrońca, który był z PSG przez wzloty i niezliczone upadki ich europejskich kampanii, był wyraźnie wzruszony, gdy zwracał się do M6. „To niesamowite” – zaczął. „Powiedzieliśmy, że pierwszy raz był historyczny, ale drugi raz uczyni nas legendarnymi. Taka była nasza motywacja od chwili powrotu z wakacji”. Jego słowa podkreśliły celową psychologiczną zmianę w zespole – odmowę spoczęcia na laurach z zeszłego roku.

Marquinhos przyznał, że powtórzenie sukcesu mistrzowskiego okazało się o wiele trudniejsze niż początkowe przełamanie. „Drugi jest jeszcze trudniejszy” – przyznał. „Sezon był długi. Dużo pracowaliśmy, dużo cierpieliśmy. Mieliśmy wiele trudności na początku sezonu, ale drużyna osiągnęła szczyt w odpowiednim momencie”. Ta szczera ocena ujawnia wewnętrzne zmagania, z jakimi borykało się PSG, w tym chwiejność w fazie grupowej i niespójności w kraju, które wzbudziły zewnętrzne wątpliwości co do ich zdolności do obrony korony.

W przeciwieństwie do zeszłorocznej miażdżącej wygranej 5-0 w finale, to zwycięstwo przyszło po nerwowej serii rzutów karnych po napiętym remisie. „Emocje są inne” – zastanawiał się Marquinhos. „Pierwszy był fantastyczny, niezależnie od wyniku. Ale ten też, ponieważ był trudniejszy”. Porównanie podkreśla ewolucję odporności PSG; nie muszą już dominować, aby wygrywać, potrafią wywalczyć wyniki, gdy piękna gra staje się brzydka.

Patrząc w przyszłość, kapitan rzucił znaczącą wskazówkę co do nieustannej ambicji drużyny – i siły napędowej ich trenera. „Mamy trenera, który będzie nas popychał do trzeciego. Ale to będzie kolejny sezon bez większych wakacji”. Ten trener, którego tożsamości Marquinhos nie ujawnił, ale powszechnie uważa się go za taktycznego mistrza stojącego za ich niedawnymi sukcesami, zaszczepił kulturę wiecznego niezadowolenia. Dążenie do hat-tricka, wyczynu, który dorównuje tylko dynastii Realu Madryt z lat 2016-2018, staje się teraz wyraźnym celem.

Podróży PSG do tego momentu nie można przecenić. Przez ponad dekadę pod katarskim właścicielem klub wydawał miliardy, aby zgromadzić supergwiazdy, tylko po to, by raz po raz odpadać w rozdzierający serce sposób – Remontada, późne odpadnięcia, bliskie porażki. Zeszłoroczny inauguracyjny triumf zerwał psychologiczne kajdany, ale pozostały pytania: Czy to jednorazowy sukces? Wynik soboty odpowiedział stanowczo, umieszczając PSG w panteonie zwycięzców z rzędu, w tym takich jak AC Milan, Real Madryt i Bayern Monachium.

Dla Ligue 1 ten trwały sukces ma dwojakie konsekwencje. Z jednej strony podnosi profil ligi, udowadniając, że może ona wyprodukować prawdziwą europejską superpotęgę. Z drugiej strony może pogłębić przepaść konkurencyjną w kraju, ponieważ potęga finansowa PSG i ich sprawdzona już skuteczność czynią z nich niemal nieodparty cel dla najlepszych talentów. Sam Marquinhos był pomostem między epokami, przybywając jako obiecujący młody zawodnik z Romy i wyrastając na lidera, który teraz dwukrotnie podniósł trofeum.

Motyw głodu powraca w całym wywiadzie Marquinhosa. „Musimy pozostać głodni” – powiedział właściwie całemu światu. W drużynie pełnej światowych ikon ta mentalność jest prawdziwym czynnikiem różnicującym. Samozadowolenie jest wrogiem dynastii, a zdolność PSG do natychmiastowego zresetowania ambicji sugeruje dojrzałość, której brakowało w erze tylko supergwiazd.

Gdy uroczystości rozgrywają się na Polach Elizejskich, świat futbolu będzie analizować, co to oznacza dla krajobrazu sportu. Wraz z ewoluującymi przepisami Financial Fair Play i pojawiającymi się projektami wspieranymi przez Arabię Saudyjską, model PSG znajduje się pod lupą. Jednak dzięki wygraniu Ligi Mistrzów z rzędu zmienili narrację z dopingu finansowego na doskonałość piłkarską. Nadchodzące okno transferowe i okres przedsezonowy wystawią na próbę ich determinację, aby utrzymać rdzeń zespołu, jednocześnie wstrzykując niezbędną świeżość, aby uniknąć zastoju.

Słowa Marquinhosa służą zarówno jako okrzyk bojowy, jak i ostrzeżenie. Klub, który kiedyś gonił nieuchwytny sen, znajduje się teraz w bezprecedensowej pozycji obrony dynastii. Trzeci tytuł, jeśli nadejdzie, wyniósłby tę drużynę PSG ponad zwykłą wielkość do sfery nieśmiertelności. Na razie rozkoszują się chwilą, ale głód już się budzi.

Na podstawie raportów z L'Equipe.