Middlesbrough ma wrócić do treningów w piątek z wyraźnym celem: przygotować się do finału play-off Championship, który może nigdy nie nastąpić – lub może zostać im narzucony, jeśli Southampton zostanie wykluczone w związku z aferą szpiegowską. Drużyna Kima Hellberga przegrała półfinał z zespołem z południowego wybrzeża, ale cień domniemanej operacji szpiegowskiej zmusił English Football League (EFL) do postawienia Southampton zarzutów o niewłaściwe postępowanie, otwierając drzwi do potencjalnego przywrócenia Middlesbrough.
Kontrowersje wybuchły, gdy William Salt, analityk pracujący pod kierownictwem menedżera Southampton Tondy Eckerta, został podobno przyłapany na obserwowaniu zamkniętej sesji treningowej Middlesbrough w ośrodku Rockliffe Park niedaleko Darlington w zeszły czwartek. Oskarżenie dotyczy tego, że Salt szpiegował przygotowania taktyczne, podważając integralność konkurencyjną meczu play-off. EFL szybko zareagowała, wnosząc formalne oskarżenie i uruchamiając niezależny proces dyscyplinarny.
Komisja dyscyplinarna ma teraz znaczną władzę. Jeśli Southampton zostanie uznany za winnego, panel może nałożyć sankcje od kar finansowych po odjęcie punktów, a nawet wykluczenie z play-offów. Liga podkreśliła potrzebę szybkiego rozwiązania, powołując się na precedens sprawy kanadyjskiej kobiecej drużyny piłkarskiej na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Wówczas Kanada straciła sześć punktów, a trener Bev Priestman oraz dwóch członków sztabu otrzymało roczne zakazy od FIFA po użyciu drona do szpiegowania treningu Nowej Zelandii.
EFL ma nadzieję, że komisja wyda werdykt w ciągu kilku dni, naśladując szybkie, siedmiodniowe rozwiązanie w sprawie kanadyjskiej. Jednak prawo do odwołania może przedłużyć sagę, a pozostaje pytanie, czy inne kluby Championship zgłoszą się z dowodami, że one również były celem Southampton. Taki rozwój wydarzeń pogłębiłby skandal i prawdopodobnie zaostrzyłby stanowisko wobec klubu z południowego wybrzeża.
To nie pierwsze starcie angielskiego futbolu ze szpiegostwem na obiektach treningowych. W 2019 roku Leeds United zostało ukarane grzywną w wysokości 200 000 funtów po tym, jak ówczesny menedżer Marcelo Bielsa przyznał się do wysłania członka sztabu w celu szpiegowania treningu Derby County. Chociaż Leeds uniknęło wówczas sankcji sportowych, następstwa skłoniły EFL do wprowadzenia surowszych przepisów mających na celu zapobieganie takim zachowaniom. Obecna sprawa grozi przetestowaniem tych zasad jak nigdy dotąd, z o wiele wyższą stawką, ponieważ na szali znajduje się miejsce w Premier League.
Dla Middlesbrough niepewność wymusiła niezwykły okres zawieszenia. Hellberg zaplanował wcześniej sesje treningowe i mecze towarzyskie za zamkniętymi drzwiami aż do finału, mając nadzieję na utrzymanie zawodników w dobrej formie i danie pomocnikowi Haydenowi Hackneyowi każdej szansy na powrót do zdrowia po kontuzji łydki, która wykluczyła go z gry na dwa miesiące. Teraz plany te zyskały dodatkową pilność: jeśli wina Southampton zostanie udowodniona, Boro może zostać wezwane do nagłego zmierzenia się z Hull City na Wembley.
Obciążenie psychiczne dla obu drużyn jest znaczne. Zawodnicy i sztab Southampton muszą zmierzyć się ze skandalem wiszącym nad ich półfinałowym triumfem, podczas gdy Middlesbrough musi pozostać gotowe na mecz, który może zostać odwołany lub przywrócony na podstawie decyzji dyscyplinarnej. Skrupulatne planowanie Hellberga – twierdził, że każdy dzień jest rozpisany – odzwierciedla determinację, by kontrolować to, co może w chaosie.
Poza oskarżeniami o szpiegostwo, kolejny nieprzyjemny incydent zepsuł drugą połowę półfinału. Obrońca Middlesbrough, Luke Ayling, został podobno zaatakowany dyskryminującym językiem przez Taylora Harwooda-Bellisa z Southampton, podobno w związku z jąkaniem się Aylinga. Wymiana zdań rozwścieczyła Aylinga, ale Harwood-Bellis wydawał się później przepraszać w trakcie meczu. Po meczu Middlesbrough poinformowało Związek Piłki Nożnej, że Ayling nie chce kontynuować sprawy, co pozwoliło na przeniesienie uwagi z powrotem na kontrowersje związane ze szpiegowaniem.
Konsekwencje dla EFL i szerszego futbolu są głębokie. Werdykt uznający winę i sankcje sportowe wysłałyby wyraźny sygnał, że szpiegostwo nie będzie tolerowane, potencjalnie wpływając na to, jak kluby podchodzą do wywiadu konkurencyjnego. Odjęcie punktów może zostać zastosowane w przyszłym sezonie, nawet jeśli nie zostanie zarządzone wykluczenie, co wpłynie na kampanie w Premier League lub Championship. Sprawa rodzi również pytania o nadzór nad analitykami klubowymi i długość, na jaką zespoły są gotowe się posunąć, aby zyskać przewagę.
Gdy świat futbolu czeka na decyzję komisji, Middlesbrough będzie trenować z mieszanką nadziei i niepewności. Ich sezon uznawano za zakończony, ale skutki afery szpiegowskiej tchnęły nieprawdopodobne życie w ich marzenie o awansie. Czy to marzenie się spełni, zależy od werdyktu, który może zmienić skład finału play-off i ustanowić precedens dla działań dyscyplinarnych w angielskim futbolu.
Na podstawie doniesień z The Guardian.