Kampania kierowana przez matkę walijskiej bramkarki Soffii Kelly domaga się zakończenia tego, co nazywa „niedopuszczalną” luką w ścieżkach rozwoju w piłce nożnej kobiet. Ruch Sorayi Kelly Equality For Our Women And Girls ostrzega, że młode talenty są tracone, ponieważ nie istnieje reprezentacja narodowa do lat 21 ani do lat 23, która mogłaby wypełnić lukę pomiędzy poziomem U19 a seniorską drużyną. Bez tej struktury obiecujące zawodniczki po prostu rezygnują z gry.
Petycja Kelly, przedstawiona poprzedniemu rządowi Walii, wzywa Walijski Związek Piłki Nożnej do utworzenia kobiecych drużyn U21 i U23, rozszerzenia regionalnej identyfikacji talentów oraz zagwarantowania równej promocji medialnej. Argumentuje, że dysproporcja jest rażąca: piłka nożna mężczyzn i chłopców w Walii – oraz kobiece struktury w Anglii i Szkocji – od dawna czerpią korzyści z międzynarodowych drużyn młodzieżowych. „W Walii nie ma ścieżki, ale Szkocja i Anglia ją mają. Chłopcy ją mają. Kraje europejskie ją mają. Dlaczego my jej nie mamy?” – zapytała Kelly. Nalega, że rozwiązanie jest proste – równe szanse dla kobiet i dziewcząt.
Do niedawna UEFA nie organizowała oficjalnych turniejów kobiecej piłki nożnej do lat 23, co zmniejszało presję zewnętrzną na inwestycje w te grupy wiekowe. Sytuacja się jednak zmieniła. Nowa, niezależna Liga Europejska do lat 23 wystartowała w lipcu 2024 roku, a Anglia wygrała edycję 2026, podczas gdy Szkocja wystawiła drużynę w fazie grupowej. Oznacza to, że Walia i Irlandia Północna są jedynymi brytyjskimi związkami bez uznanych drużyn U23, co grozi powstaniem luki konkurencyjnej, która może się z czasem pogłębiać.
Kilka elitarnych talentów dokonało bezpośredniego skoku. Napastniczka Manchesteru United Mared Griffiths, wciąż nastolatka, ma już sześć seniorskich występów, a Soffia Kelly została włączona do seniorskiej kadry. Działacze podkreślają jednak, że to wyjątki. „Idziesz do U19, a jeśli nie jesteś zaangażowana w seniorską drużynę, nie masz wielkich szans, by gdziekolwiek zajść” – wyjaśniła Kelly. Obecna kadra U19 pod okiem trenerki Nii Davies prezentuje imponującą formę, ostatnio pokonując Anglię, ale tylko cztery lub pięć z jej dwudziestu zawodniczek pozostaje uprawnionych po osiągnięciu wieku. Reszta staje w obliczu pustki.
Ludzki koszt ilustruje przykład byłej zawodniczki Cardiff City, Shanelle Edwards. Była walijską reprezentantką na poziomie U17 i U19, została zaproszona na treningi z seniorkami, ale nigdy nie zdobyła powołania i całkowicie porzuciła piłkę nożną w wieku 32 lat. „Przejście od bycia 18- lub 19-letnią piłkarką do rywalizacji z zawodniczkami seniorskimi – które mogą mieć 25 lat lub więcej – to duży skok zarówno fizycznie, jak i mentalnie” – powiedziała Edwards. Uważa, że pomost U21 lub U23 zwiększyłby jej szanse i utrzymał w sporcie. Inne byłe zawodniczki, dodała, podzielają to przekonanie.
Rekordowa strzelczyni Walii, Helen Ward, kiedyś uważała, że pula talentów jest zbyt mała, aby uzasadniać dodatkowe grupy wiekowe. Jednak wraz z szybkim wzrostem uczestnictwa dziewcząt zmieniła zdanie. „Teraz bardziej niż kiedykolwiek zaczyna pojawiać się prawdziwa potrzeba” – powiedziała Ward. Zauważyła, że sama zadebiutowała dopiero w wieku 22 lat i że wiele zawodniczek to późno rozwijające się, które skorzystałyby z przejściowego środowiska. „Zawodniczki rozwijają się wcześniej i szybciej, więc pula jest teraz większa i nie każda będzie w stanie przeskoczyć z U17 i U19 prosto do seniorskiej piłki”.
Finansowanie jest główną przeszkodą. FAW opiera się na dochodach komercyjnych oraz dystrybucjach z FIFA i UEFA, a strumień ten jest obciążony brakiem awansu mężczyzn na letnie Mistrzostwa Świata. Rząd Walii wspiera projekty grassroots – w tym Fundusz Wsparcia Partnerstwa związany z historyczną kwalifikacją kobiet na Euro 2025 – ale bezpośrednie finansowanie elitarnej ścieżki młodzieżowej wymagałoby starannych negocjacji. Komisja petycji Senedd uznała dotychczasową dobrą pracę FAW i przekazała prośby Kelly, ale nie pojawiło się żadne konkretne zobowiązanie.
Szersze implikacje są niepokojące. Bez drużyn pośrednich Walia nie może zaoferować kompletnej drabiny rozwoju w czasie, gdy kobieca piłka nożna w Europie profesjonalizuje się. Dynamika wygenerowana przez Euro 2025 może zostać zmarnowana, jeśli najbardziej obiecujące nastolatki nie będą miały jasnej drogi do seniorskiej reprezentacji. Podczas gdy Anglia, Szkocja i kontynentalni rywale budują głębię poprzez programy U23, przewaga konkurencyjna Walii będzie tylko maleć.
Kampania wzywa zatem do pilnych działań, uznając brak za kwestię równości i imperatyw wynikowy. Przekaz Kelly jest dosadny: „To nie jest rocket science. Chcemy po prostu mieć równe szanse jak nasi chłopcy w Walii”. Rosnący głos byłych zawodniczek i dowody utraconego potencjału dodają wagi wezwaniu, które wydaje się coraz trudniejsze do zignorowania przez władze piłkarskie.
Na podstawie raportu BBC Sport.