Przyszłość Alissona Beckera w Liverpoolu stała się jedną z najbardziej intrygujących sag transferowych tego lata, a Juventus wyrasta na poważnego kandydata. Brazylijski bramkarz, który wcześniej błyszczał w Romie w Serie A, znajduje się na rozdrożu, rozdarty między lojalnością wobec The Reds a silną osobistą chęcią ponownego spotkania z Luciano Spallettim w Turynie.
Wpływ Spallettiego był decydujący. Trener Juventusu, wieloletni wielbiciel Alissona, zasypywał zawodnika telefonami, malując przekonujący obraz swojego projektu. Źródła wskazują, że Alisson szybko dał się przekonać i złożył już ustne zobowiązanie do transferu, nawet bez gwarancji gry w Lidze Mistrzów. Stanowi to znaczną osobistą ofiarę, podkreślając, jak kluczowa jest obecność Spallettiego w tej układance. Sam Alisson przekazał Liverpoolowi swoje pragnienie odejścia, spodziewając się płynnych negocjacji.
Jednak stanowisko Liverpoolu jest dalekie od prostoty. Początkowo hierarchia Anfield planowała przejście w bramce, a gruziński reprezentant Giorgi Mamardashvili miał przejąć rolę pierwszego bramkarza. 23-latek został pozyskany za 30 milionów euro w 2024 roku i starannie przygotowywany do tej roli. Według wielu doniesień menedżer Arne Slot miał nawet zasugerować Alissonowi, że Mamardashvili będzie podstawowym bramkarzem w przyszłym sezonie, co skłoniło Brazylijczyka do rozważenia innych opcji.
Slot dokonał jednak zaskakującego zwrotu. W związku z potwierdzonymi odejściami wysokiej rangi liderów, takich jak Mohamed Salah, Andy Robertson i Ibrahima Konaté, holenderski trener coraz bardziej martwi się o próżnię przywódczą w szatni. Zgodzenie się na odejście Alissona, jednej z najbardziej szanowanych postaci w drużynie, mogłoby pozostawić zespół niebezpiecznie pozbawiony doświadczonych kotwic. W rezultacie Slot sprzeciwia się transferowi Alissona, nie tyle z powodów finansowych, co w celu zachowania stabilności zespołu.
Juventus, niezrażony, oficjalnie złożył ofertę w wysokości 5 milionów euro za 33-latka. Proponowany kontrakt to trzyletnia umowa warta 4,5 miliona euro za sezon plus bonusy. Choć różnica finansowa między ofertą Juventusu a zgłaszaną ceną wywoławczą Liverpoolu wynoszącą 15 milionów euro jest znaczna, nie jest to główna przeszkoda. Kluczową kwestią jest opór Slota, co skłoniło Liverpool do rozważenia alternatywnych scenariuszy – w tym wypożyczenia Mamardashvilego do innego europejskiego klubu i zatrzymania Alissona na jeden ostatni sezon.
Ta potencjalna zmiana stanowiska wprawiła Alissona w zakłopotanie. Nie był konsultowany w sprawie nagłej zmiany planów, a niepewność go poruszyła. Jeśli Liverpool zagwarantuje mu pozostanie niekwestionowanym numerem jeden w nadchodzącym sezonie, bramkarz może niechętnie zgodzić się na pozostanie. Jeśli jednak klub pozostanie niezdecydowany, Alisson jest gotów wymusić transfer. Nie zamierza tkwić w zawieszeniu, podczas gdy jego przyszłość wisi na włosku.
Dodatkową presję wywiera ultimatum nałożone przez samego zawodnika: Alisson chce jasności co do swojej roli przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata. W obliczu zbliżającego się turnieju nie może sobie pozwolić na rozpraszacze ani obniżony status, który mógłby wpłynąć na jego pozycję w reprezentacji Brazylii. Ten termin zbiega się z pilnością Juventusu, ponieważ Spalletti uczynił Alissona swoim głównym celem transferowym, a hierarchia klubu, kierowana przez dyrektora piłkarskiego Comolliego, pragnie uniknąć niezadowolenia kibiców.
Konsekwencje dla Juventusu są głębokie. Pozyskanie Alissona rozwiązałoby długotrwały znak zapytania w bramce i natychmiast podniosłoby solidność defensywną zespołu. Cały układ taktyczny Spallettiego często opiera się na bramkarzu grającym nogami, a Alisson idealnie pasuje do tego profilu. Co więcej, sprowadzenie tak wysokiej klasy zawodnika byłoby deklaracją intencji w Serie A, potwierdzając ambicje Juventusu, by powrócić na szczyt włoskiego futbolu.
Dla Liverpoolu decyzja jest obarczona ryzykiem. Zatrzymanie niezadowolonego zawodnika może przynieść odwrotny skutek, zwłaszcza takiego, który już psychicznie przygotował się na nowe wyzwanie. Z drugiej strony, utrata bramkarza klasy Alissona bez wiarygodnego zastępstwa – z uwagi na wątpliwości co do gotowości Mamardashvilego – może poważnie osłabić skład. The Reds muszą rozważyć krótkoterminową stabilność z długoterminowym planowaniem, wszystko w napiętym harmonogramie.
W miarę rozwoju sagi wszystkie oczy zwrócone są na hierarchię Liverpoolu. Czy ugną się przed życzeniami Slota i zaryzykują alienację Alissona, czy też spieniężą go i przyspieszą erę Mamardashvilego? Dla Juventusu oczekiwanie jest bolesne, ale umiejętności perswazyjne Spallettiego już raz zdziałały cuda. Nadchodzące dni będą decydujące, a wybór Alissona, który zdefiniuje jego karierę, odbije się echem w dwóch największych klubach Europy.
Na podstawie raportów z Tuttosport.