W oszałamiającym pokazie odporności, Illes Balears Palma Futsal zapewnił sobie miejsce w finale Ligi Mistrzów Futsalu UEFA. Hiszpański klub dokonał historycznego powrotu przeciwko francuskiemu Étoile Lavalloise, odwracając przerażającą stratę 1-6, by doprowadzić do remisu 6-6 w regularnym czasie gry. Dramat trwał nadal w serii rzutów karnych, gdzie decydujące uderzenie Piquerasa przypieczętowało zwycięstwo i zapewniło miejsce w meczu mistrzowskim.
Ten wynik przygotowuje grunt pod monumentalny finał w tę niedzielę, 11 maja, z godziną rozpoczęcia zaplanowaną na 18:00 i transmisją na żywo w Movistar+. Dla Palmy stawka nie może być wyższa. Klub jest na krawędzi osiągnięcia bezprecedensowego czwartego z rzędu tytułu Ligi Mistrzów Futsalu UEFA, co umocniłoby ich dynastię w tym sporcie.
Ich przeciwnikiem w finale będzie potężny Sporting de Portugal. Portugalska drużyna również awansowała po dramatycznej serii rzutów karnych, pokonując hiszpański Jimbee Cartagena. To zapowiada klasyczną iberyjską potyczkę o najbardziej prestiżowe trofeum w europejskim futsalu klubowym.
Zwycięstwo w półfinale było świadectwem postawy walki do końca Palmy. Przegrywając pięcioma bramkami, drużyna odmówiła kapitulacji, systematycznie zmniejszając stratę, aż doprowadziła mecz do dogrywki i ostatecznie do rzutów karnych. Opór wykazany w serii rzutów karnych, zwieńczony zwycięskim golem Piquerasa, podkreśla siłę psychiczną zespołu przyzwyczajonego do finałów pod presją.
Dla fanów sportu niedzielny finał to wydarzenie obowiązkowe. Zmierzą się w nim obrońcy tytułu, dążący do zapisania się w historii, przeciwko niezmiennemu potentatowi, jakim jest Sporting de Portugal. Mecz zapowiada się na taktyczną i fizyczną bitwę, prezentującą najwyższy poziom futsalu. Wszystkie oczy będą zwrócone na to, czy Palma zdoła dokończyć swoją niezwykłą podróż i podnieść trofeum po raz czwarty z rzędu.
Na podstawie raportów Fútbol.