Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Perez ogłasza wybory po sezonie bez trofeów: Co to oznacza

La LigaBarcelona vs Real MadridReal MadridBarcelonaBenficaCzłonkowieCapitalAnderlechtKanadaNewcastleBayer LeverkusenSignal

Florentino Perez ogłasza wybory w Realu Madryt po sezonie bez trofeów, zakończonym zwycięstwem Barcelony w Clásico, a Jose Mourinho jest w końcowych

Florentino Perez zwołał w poniedziałek nagłą konferencję prasową na treningowym obiekcie Realu Madryt, nie po to, by przedstawić nowego trenera, ale by wściekle bronić swojej prezydentury i ogłosić wybory. Nadzwyczajny, 90-minutowy wybuch nastąpił niecałe 24 godziny po tym, jak Barcelona zapewniła sobie tytuł mistrza La Liga zwycięstwem w El Clásico, pozostawiając Madryt z pustymi rękami po raz drugi z rzędu. Siedząc przed dziennikarzami z telefonem i papierami rozłożonymi, 79-latek grzmiał przeciwko temu, co nazwał „zorganizowaną kampanią” mającą na celu jego usunięcie, bezpośrednio rzucał wyzwanie mediom i oświadczył, że będzie ubiegał się o nowy mandat od członków klubu.

Zaledwie kilka godzin po tym, jak rywal Barcelona zapewnił sobie zwycięstwo 2-1 na Camp Nou, utrzymując tytuł krajowy, Perez wkroczył do sali medialnej z konfrontacyjną energią, rzadko widzianą w ostatnich latach. Czytał na głos krytyczne artykuły, wymieniał nazwy gazet i ścierał się z reporterami, którzy się sprzeciwiali. W pewnym momencie wyodrębnił artykuł napisany przez kobietę, zakwestionował jej znajomość sportu, a następnie wskazał na inną kobietę, by zadała pytanie, dodając, że mężczyźni dziennikarze w pokoju są „brzydcy”. Był to występ, który podkreślał jego odmowę rozważenia jakiejkolwiek utraty kontroli.

Perez był jednoznaczny co do swoich zamiarów: „Nigdzie się nie wybieram i jestem tutaj, by wystartować w wyborach. Jeśli ktoś chce startować, to jest wasza szansa. Ale nie działajcie w cieniu z publikacjami, serwisami informacyjnymi.” Odrzucił anonimowe przecieki, które przedstawiały go jako zmęczonego i chorego, twierdząc, że jest w doskonałym zdrowiu i pracuje dłużej niż ktokolwiek inny. Takie przecieki, powiedział, były częścią skoordynowanej próby destabilizacji jego przywództwa przed nadchodzącymi wyborami – konkursem, który zgodnie ze statutem klubu musi być ogłoszony po sezonie bez dużego trofeum.

Mając tylko Superpuchar UEFA i Puchar Interkontynentalny FIFA do pokazania za kampanię 2024-25, presja narastała. Madryt odpadł z Ligi Mistrzów w ćwierćfinale z Bayernem Monachium, podczas gdy forma krajowa ucierpiała z powodu gniewu fanów na postrzeganą obojętność Kyliana Mbappe i zgłoszonej sprzeczki w szatni, która wymagała leczenia w szpitalu Federico Valverde po kłótni z Aurélienem Tchouamenim. Szerszym celem prezydenta była sama La Liga, którą oskarżył o systemową korupcję i nazwał „wrogiem”.

Jednak pośród furii Perez promieniował pewnością siebie w swoją bazę. „Prowadzę największy klub na świecie i otrzymuję pochwały, których sobie nie wyobrażacie. Ale 100 000 członków jest za mną i jest bardzo zadowolonych” – powiedział, przedstawiając wybory jako test swojej trwałej popularności. Rzucił wyzwanie potencjalnym kontrkandydatom, by wyszli z anonimowości, ale historia sugeruje, że nikt się nie pojawi: żaden przeciwnik nie zdołał pokonać Pereza od czasu jego powrotu do prezydentury w 2009 roku, a jego zarządzanie gospodarcze – dostarczenie odnowionego Bernabéu i głośnych transferów – uchroniło go przed niepokojem związanym z wynikami.

Termin ogłoszenia wyborów stawia również pytanie o to, kto poprowadzi pierwszą drużynę w przyszłym sezonie. Tego samego dnia wiele raportów potwierdziło, że José Mourinho prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie objęcia funkcji menedżera. Portugalczyk, który poprowadził Madryt do tytułu mistrza Hiszpanii z rekordową liczbą punktów w sezonie 2011-12, jest w Benfice, ale oczekuje się, że odejdzie. Powrót nie tylko ponownie połączyłby najskuteczniejszego trenera lat 2010. z klubem, ale także oznaczałby zmianę stylu w kierunku defensywnego pragmatyzmu, który zdefiniował jego późniejszą karierę – rażące odejście od ideałów niedawno zwolnionego Xabiego Alonso.

Zwolnienie Alonso w styczniu, zaledwie cztery miesiące po objęciu stanowiska, samo w sobie było szokiem. Ikona klubu, której Bayer Leverkusen był fenomenem, była postrzegana jako długoterminowy budowniczy. Jego następca, były trener akademii Álvaro Arbeloa, nie zdołał odwrócić losów i nie zostanie zatrzymany. Karuzela menedżerska – trzech trenerów w ciągu dwóch sezonów – odzwierciedla szerszą niestabilność, którą Perez chce teraz rozwiązać, potwierdzając swój osobisty autorytet. Konferencja prasowa była zarówno przesłaniem do szatni, jak i do mediów.

Jeśli Perez wygra reelekcję, struktura władzy pozostanie niezmieniona, a prezydent będzie miał ostateczny wpływ na transfery, nominacje trenerskie i kierunek strategiczny. Partnerstwo Mourinho-Perez jest jednak historycznie wybuchowe. Ich pierwszy okres zakończył się wrogością w 2013 roku, ale obaj mężczyźni od tego czasu mówili o wzajemnym szacunku. W obecnym klimacie, z Barceloną wznoszącą się i Atlético Madryt odrodzonym, klub może być skłonny zaryzykować znane fajerwerki dla sprawdzonego zwycięzcy.

Dla szerszego krajobrazu La Liga oskarżenia Pereza o korupcję ożywiają długotrwały spór. Często ścierał się z prezesem ligi Javierem Tebasem, a jego najnowszy atak sugeruje, że bitwa o zarządzanie się zaostrzy. W roku wyborczym retoryka służy celowi: mobilizowaniu członków przeciwko zewnętrznym wrogom. Przekaz dla kibiców jest taki, że tylko Perez stoi między klubem a instytucjonalnym upadkiem, temat, który wykorzystywał przez całą swoją kadencję.

Gdy Madryt przygotowuje się do wyborów, które ukształtują następną dekadę, bezpośrednie następstwa konferencji prasowej ujawniły klub na rozdrożu. Czy członkowie mogą spojrzeć poza dwa jałowe sezony i zaufać człowiekowi, który przyniósł im serię triumfów w Lidze Mistrzów? Czy też furia sezonu bez trofeów znajdzie ujście przy urnie wyborczej? Na razie 79-latek narysował linię na piasku, wyzywając kogokolwiek, by ją przekroczył.

Na podstawie relacji BBC Sport.